Ustawa ze stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami wprowadzała okres próbny dla świeżo upieczonych kierowców. Zakładał on m.in., że między 4. a 8. miesiącem od momentu uzyskania uprawnień kierowca odbędzie jeszcze dwa płatne kursy: dokształcający w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym.

Pierwszy z nich miałby odbywać się w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego (WORD) i kosztować nie więcej niż 100 zł. Drugi – w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy w cenie nieprzekraczającej 200 zł.

Tak skonstruowane przepisy tworzyły zupełnie nowy rynek. Co roku ok. 300–350 tys. osób otrzymuje po raz pierwszy uprawnienia kategorii B. Oznacza to, że do 2016 r. 35 ODTJ-ów (wliczając te w budowie) zarobiłoby nawet 210 mln zł. Z kolei 49 WORD-ów zgarnęłoby 105 mln zł.

Właściciele ośrodków zacierali ręce i czekali, aż nowe przepisy wejdą w życie. W kraju rozpoczęto nawet budowę kolejnych 10 ODTJ-ów. Niektóre WORD-y zaczęły myśleć o budowie własnych „przyzakładowych” ośrodków – tak by oba szkolenia odbywały się na ich terenie.

Wszystko jednak legło w gruzach, gdy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało projekt nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami. Zakłada ona m.in., że przepisy dotyczące okresu próbnego dla nowych kierowców wejdą w życie dopiero 4 stycznia 2016 r.

– Prace legislacyjne MSW dążące do przesunięcia wejścia w życie tych przepisów są związane z brakiem możliwości rozbudowy i dostosowania funkcjonalności Centralnej Ewidencji Kierowców do wymagań ustawy o kierujących pojazdami – uzasadniał rzecznik Ministerstwa Transportu Mikołaj Karpiński.

Dla ODTJ to była fatalna wiadomość. – Rozpocząłem modernizację placu, wziąłem samochody w leasing, a na półtora miesiąca przed wejściem przepisów w życie dowiaduję się, że to było niepotrzebne. Straciłem kilka milionów złotych – mówi Bogusław Bach z Toruńskiej Akademii Jazdy.

– Większość, bo ok. 70 proc. z istniejących ośrodków, to ośrodki klasy podstawowej, mogące prowadzić tylko szkolenia dla kategorii prawa jazdy B. Wszystkie rozpoczęły modernizacje, zaciągnęły kredyty. Liczyły na zyski. Teraz wpadną w tarapaty finansowe – wskazuje Jacek Warkocz z opolskiego ośrodka Delta.

Branża ODTJ skierowała pismo do ministra transportu Sławomira Nowaka, by nakłonić go do przywrócenia przepisów dotyczących okresu próbnego. Reakcji nie było. – Nie wykluczamy pozwu zbiorowego – zapowiada Bogusław Bach z Torunia.