statystyki

Każdy będzie mógł podważyć uchwałę wspólnoty mieszkaniowej. Nawet po wielu latach

autor: Ewa Ivanova25.07.2012, 07:20; Aktualizacja: 25.07.2012, 09:09
Dotychczas mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych mieli 6 tygodni na zakwestionowanie uchwały

Dotychczas mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych mieli 6 tygodni na zakwestionowanie uchwałyźródło: ShutterStock

Każdy właściciel, nawet po wielu latach, będzie mógł podważyć niezgodną z ustawą uchwałę własnej wspólnoty mieszkaniowej. Takie zmiany przewiduje poselski projekt nowej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który jednocześnie gruntownie zmienia zasady funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych. Na pierwszym posiedzeniu po wakacjach projektem będą zajmować się posłowie.

Reklama


Reklama


 Zmiana z jednej strony ułatwia mieszkańcom walkę z bezprawnymi uchwałami. Ale z drugiej – może wprowadzić niepewność w zarządzaniu.

Tylko 6 tygodni

Dziś we wspólnotach mieszkaniowych mieszkańcy mają jedynie 6 tygodni na zakwestionowanie uchwały. Czas liczy się od dnia jej podjęcia na zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów.

– Po tym terminie uchwała staje się prawomocna. Bo to termin zawity, który nie podlega przywróceniu – wyjaśnia Grzegorz Abramek, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie.

– To krótki termin. Ale chodzi o to, aby uniknąć niepewności we wspólnocie mieszkaniowej. Ponadto mimo zaskarżenia z zasady uchwały te podlegają wykonaniu, bo dotyczą bieżących spraw związanych z nieruchomością.

Tylko na wniosek sąd może wstrzymać wykonanie uchwały, jeśli uzna, że jest to konieczne – wyjaśnia sędzia Maja Smoderek, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

Obecnie właściciel lokalu może zaskarżyć w tym jedynym trybie uchwałę do sądu zarówno z powodu jej niezgodności z przepisami prawa, jak i wtedy, gdy jest niezgodna z umową właścicieli albo narusza zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.

– W praktyce najczęściej członkowie wspólnot mieszkaniowych kwestionują prawidłowość zarządzania nieruchomością wspólną – wskazuje sędzia Maja Smoderek.

Tłumaczy, że w grę wchodzą zazwyczaj kwestie związane z podważaniem wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu, planu gospodarczego dotyczącego nieruchomości wspólnej, zatwierdzenia sprawozdania zarządu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Anastazja(2012-07-30 00:21) Odpowiedz 00

    Do Zibi
    Dziękuję za odpowiedź. Chciałabym jeszcze wiedzieć co można zrobić, jeśli wspólnota przegłosuje np. kosztowne ogrodzenie bloku nikomu nie potrzebne.Będzie zaciągała na to kredyt, którego niektórzy lokatorzy nie udźwigną.

  • Wspólnotowiec(2012-07-25 08:44) Odpowiedz 00

    Dlaczego, do cholery, działacze spółdzielni mieszkaniowych grzebią w ustawie o własności lokali? Niech spadają na swoje podwórko!!!

    UoWL - mimo, że w wielu miejscach niedoskonała - spełnia swoje zadania. Proponowane od paru tygodni zmiany zmierzają do destabilizacji funkcjonowania wspólnot, gdzie bardzo ciężko jest zebrać >50% głosów za daną uchwałą (nawet gdy dana uchwała nie budzi żadnych kontrowersji), głównie z lenistwa mieszkańców...

  • Anastazja(2012-07-26 07:19) Odpowiedz 00

    Może mi ktoś podpowie, czy wszystkie inwestycje przegłosowane większością głosów muszą być realizowane. Albo przypadek, gdy większość przegłosowała zdjęcie podzielników ciepła, bo przy rozliczeniu jedni/ci co oszczędzają/ mają zwrot oni musza dopłacić.Albo droga inwestycja w kotłownię w małym bloko, podczas gdy można połlączyć blok do już istniejącej? Po takiej inwestycji nie będzie mnie stać na opłaty za mieszkanie.Będę wdzięczna za podpowiedź.

  • skarpi(2012-07-31 10:08) Odpowiedz 00

    do Anastazja
    z tego co wiem to wspólnoty biorą kredyt pod fundusz remontowy (rachunek bankowy wspólnoty). Raty są opłacane z tego rachunku i stanowi on zabezpieczenie dla banku. Właściciel nic nie dopłaca! Płaci tylko na fundusz rem. swoją składkę
    Ps. Jestem w zarządzie od kilkunastu lat. Za nami wymiana okien, remont dachu, wymiana instalicji na klatkach do liczników w mieszkaniach, remont klatek itd. Tylko na elektrykę i remont (nie malowanie) klatek wzieliśmy kredyt i spłacamy go już 3 rok.

  • a.(2012-07-25 11:31) Odpowiedz 00

    Od tego jest Zarząd wspólnoty lub administrator by te głosy zebrać. Zwykle bierze za to kasę, więc lenistwo z ich strony nie ma uzasadnienia

  • do wspólnotowca(2012-07-25 12:10) Odpowiedz 00

    To nie działacze spółdzielni grzebią w uowl. Pretensje powinieneś wnosić do poseł Staroń i spółki, autorów "rewolucyjnego" bubla prawnego.

  • On czyli kto(2012-07-25 14:14) Odpowiedz 00

    Do a: zgodnie z ustawą to zarząd zbiera głosy. Zdziwiłbyś się, ale są jednak wspólnoty, w których zarząd działa społecznie (bezpłatnie), więc nie chrzań głupot. A zdziwiłbyś się jeszcze bardziej, gdybyś poszedł do jednego czy drugiego mieszkania i usłyszałbyś "nie chce mi się głosować, nie interesuje mnie to". I twoja mizerna TEORIA, niepoparta praktyką, żałośnie upada ...

  • Zibi(2012-07-26 21:35) Odpowiedz 00

    Do Anastazjii
    Inwestycje powinny mieć ekonomiczne uzasadnienie i zapewnienie takiego finansowania aby właściciele mogli unieść te obciążenia. Inwestycyjne robienie sztuki dla sztuki wcześniej czy później odbiją się czkawką wszystkim współwłaścicielom. Ale żeby to opracować i przewidzieć trzeba mieć jednak dostateczną wiedzę. Zajmuję się zarządzaniem od ponad dziesięciu lat. I przeraża mnie często GŁUPOTA naszych pożal sie Boże wybrańców narodu, którzy dla swoich partyjnych celów forsują często idiotyczne pomysły. Ale oni mieszkają przeważnie w swoich willach i nie mają zielonego pojęcia o wspólnotach mieszkaniowych. kasa idzie do kieszeni zamiast na opracowania ekspertz przez ludzi, którzy się na tym znają.

  • stary(2012-07-26 00:09) Odpowiedz 00

    Tak to niestety wygląda w wielu wspólnotach. Brak jest jakiegokolwiek zainteresowania sprawami nieruchomości czy funkcjonowania wspólnoty.
    Kupiłem lokal o wartości kilkuset tysięcy i nic mnie nie obchodzi. Oni mają zadbać by było czysto, ładnie, pomalowane klatki. Ja płacę i wymagam. Kupiłem rzęcha za 3000 zł., to latam ze ściereczką ścieram kurze, czytam jakie oleke i kiedy się wymienia, jak pojawi się jakś rysa to dostaję białej gorączki. We wspólnocie oni mają mi wszystko załatwić. Jak łaskawie przyjdę na zebranie to po to aby "im" nawtykać.

  • Gośc(2014-01-08 11:24) Odpowiedz 00

    Przez niektóre mądrale powstaje coraz większy bałagan w ustawach dotyczących własności lokalowych zamiast prostych przejrzystych mądrych przepisów mamy stek bzdur z którymi nie wiadomo co zrobić powstaje plątanina i nie ma winnych

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama