Jedna z firm chcących wystartować w przetargu złożyła odwołanie, w którym domagała się zmiany wzoru umowy. Przekonywała, że wbrew prawu pozwala on zamawiającemu narzucać ceny. Tymczasem ustawa – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) definiuje zamówienie z wolnej ręki jako tryb, „w którym zamawiający udziela zamówienia po negocjacjach tylko z jednym wykonawcą”. Skoro mowa o negocjacjach, to można ustalać wszystkie elementy umowy, w tym cenę.

Krajowa Izba Odwoławcza doszła do podobnych wniosków. Przywołała też art. 72 ust. 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym umowa zostaje zawarta, gdy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień. Nakazując usunięcie spornego postanowienia ze wzoru umowy, przewodnicząca składu orzekającego Aneta Mlącka stwierdziła, że trudno mówić o negocjacjach, skoro cena zależy od tego, jakie kontroferty zdoła zebrać druga strona.

– Taki sposób ustalania ceny nie tylko oznacza, że cenę określa zamawiający, a wykonawca zmuszony jest tę cenę zaakceptować, ale także, że wykonawca nie może odmówić podpisania umowy, w której cena została w taki sposób określona – podkreśliła przewodnicząca.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt 2735/11