Jak wyjaśnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, można mieć z nim do czynienia np., gdy ubezpieczenie jest skierowane tylko do osób w określonym wieku (np. do 65 lat), ale przy okazji zakupu innego produktu finansowego zostało też sprzedane osobie mającej 70 lat. Innym przykładem może być ubezpieczenie kredytu od następstw utraty pracy, które zostało sprzedane osobie będącej już na emeryturze. Ubezpieczenie takie jest wtedy jedynie dodatkowym kosztem dla klienta, a źródłem dodatkowego zarobku dla jego kontrahenta. W niektórych przypadkach sprawa jest prosta, bo art. 806 kodeksu cywilnego wprost przewiduje, że umowa ubezpieczenia jest nieważna, jeśli zajście przewidzianego w niej zdarzenia jest niemożliwe.

Jeśli zakład ubezpieczeń sprzedał nam puste ubezpieczenie, można się zwrócić o pomoc do rzecznika ubezpieczonych, którego biuro mieści się w Warszawie. Pomaga on rozstrzygać spory pomiędzy ubezpieczycielami a ich klientami.

Bezpłatnych porad w zakresie umów ubezpieczeniowych udzielają także powiatowi i miejscy rzecznicy konsumentów. Można do nich zwrócić się listownie, pocztą elektroniczną, telefonicznie lub osobiście. W skrajnych przypadkach, gdy toczy się sprawa sądowa konsumenta z ubezpieczycielem, to rzecznicy mogą wstąpić do niej w obronie interesów konsumenckich. Rzecznicy mogą też wystąpić z interwencją do konkretnego ubezpieczyciela. Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie ubezpieczeniowej rzecznicy mają obowiązek podjąć działania ponadstandardowe (wykraczające poza udzielanie porad i konsultacje prawne).

Informację, że jakiś zapis w umowie z ubezpieczycielem jest sprzeczny z prawem lub stanowi niedozwoloną klauzulę umowną, możemy też przesłać do prezesa UOKiK. Prowadzi on postępowania w sprawach naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, a takim naruszeniem jest z pewnością stosowanie w obrocie wzorca umowy, który potencjalnie może podpisać nieograniczona liczba osób.

Podstawa prawna

Ustawa z z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).