statystyki

Słowik: Trybunalska fuszerka [OPINIA]

autor: Patryk Słowik24.07.2018, 10:01; Aktualizacja: 24.07.2018, 10:18
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Czy myśl sędziów Trybunału Konstytucyjnego, że można ułaskawić osobę niewinną, jest pozbawiona sensu? Trwa spór, ale argumenty powinny pochodzić z zakresu prawa.

W ydanie podobnego wyroku w innym czasie, przy innych okolicznościach i innym uzasadnieniu zapewne nie budziłoby tylu emocji. Sędziowie trybunału jednak zrobili wszystko, by ich orzeczenie uważać za polityczne i sformułowane w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej, a nie gmachu trybunału przy al. Szucha.

W największym skrócie: Trybunał Konstytucyjny powiedział, że prezydent, korzystając ze swej prerogatywy, może zastosować prawo łaski nie tylko wobec osoby prawomocnie skazanej, lecz także formalnie niewinnej (wyrok z 17 lipca 2018 r., sygn. akt K9/17). Przytłaczająca większość prawników uznała taką koncepcję za kuriozalną. Tymczasem wcale taka ona być nie musi. Przez lata wielu znakomitych prawników podkreślało, że nic nie stoi na przeszkodzie ułaskawieniu niewinnego. Sęk w tym, że ostatnie lata, zamieszanie wokół trybunału oraz miałkość wywodu obecnych sędziów powodują, że wyrok, który mógłby nie być pozbawiony sensu np. w 2000 r., w roku 2018 uchodzi za kuriozalny.

Rzecz podstawowa: trybunał uwikłał się w polityczny spór. Prezydent zastosował bowiem prawo łaski wobec swojego kolegi Mariusza Kamińskiego. A o relacjach Mariusza Kamińskiego z sędzią Julią Przyłębską (ponoć ją odwiedzał w gmachu trybunału) rozpisywały się media. Doszło więc do sytuacji, gdy niemal wszyscy wiedzieli, jak orzeknie trybunał. I się nie pomylili: zapadł wyrok po myśli prezydenta Dudy i ministra Kamińskiego. A orzekała m.in. Julia Przyłębska.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Bert(2018-07-24 20:56) Zgłoś naruszenie 126

    Skoro ma się w tytule DGP słowo "Prawna", choćby, jak w tym przypadku tylko dla żartu, to wypadałoby traktować profesjonalnych czytelników (tak, tak, tacy też tu się czasami zdarzają) z pewnym, choćby minimalnym szacunkiem. Twierdzenie, że abolicja nie podpada pod pojęcie prezydenckiego prawa łaski, bo nie stanowi o tym konstytucja, to strzał kulą w płot. Konstytucyjna regulacja prawa łaski nie przypadkiem jest pozbawiona wszelkiej kazuistyki i ograniczona tylko zakresem kognicji Trybunału Stanu. Instytucja prawa łaski wynika z wielowiekowej tradycji jej praktykowania, a kwintesencją stojącego za nią ratio legis jest umożliwienie głowie państwa zastopowanie lub zniesienie skutków karnych ze względu na rację stanu, której głowa państwa nie musi ogłaszać publicznie. Może się to komuś nie podobać, ale tkwi w tym ukształtowana przez wieki mądrość polityczna, wymykająca się ocenie czysto karnistycznej.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane