Nowelizacja, jak mówił wczoraj Zbigniew Ziobro, to część pakietu zmian w prawie, który ma przywrócić Polakom wiarę w sprawiedliwość i zwiększyć ich poczucie bezpieczeństwa. Mają temu służyć skuteczniejsze mechanizmy pozwalające karać sprawców stosunkowo drobnych, ale z punktu widzenia pokrzywdzonych bardzo uciążliwych przestępstw oraz zaostrzenie kar dla najgroźniejszych, najbrutalniejszych sprawców.

Klaps penitencjarny

Projekt przewiduje m.in. przestępstwo kradzieży zuchwałej, które będzie polegać na kradzieży kieszonkowej, wyrwaniu torebki czy bagażu. Kradzieżą zuchwałą będzie również czyn, którego sprawca wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec okradanego albo używa przy tym przemocy. Za kradzież zuchwałą grozić będzie od pół roku do 6 lat pozbawiania wolności.

Zmiany w kodeksie karnym

Zmiany w kodeksie karnym

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Bardzo ważnym rozwiązaniem będzie też możliwość wymierzenia przez sąd tzw. klapsa penitencjarnego – tłumaczy wiceminister Marcin Warchoł. Chodzi o możliwość zastosowania kary w wysokości nawet 15 dni pozbawienia wolności. W tym czasie więzień, zwłaszcza młody, będzie mógł odczuć na własnej skórze atmosferę zakładu karnego. Na 15 dni do więzienia sąd będzie mógł wysłać osobę, którą skazuje na karę do 1,5 roku pozbawienia wolności (reszta zostanie zawieszona). Jeśli skazany będzie się uchylał od kary krótkoterminowej, sąd nakaże wykonanie całej, na jaką został skazany. Ten mechanizm będzie można zastosować tylko wobec osoby, która nie była wcześniej skazana na karę bezwzględnego więzienia.

Ale to nie wszystko. Nowe przepisy sprawią, że o wiele częściej kary orzeczone w zawieszeniu będą odwieszane. Dziś zgodnie z art. 75 par. 1 k.k. sąd robi to, jeśli skazany w okresie próby popełnił podobne przestępstwo umyślne. Przymiotnik „podobne” zostanie z art. 75 par. 1 wykreślony. – To bardzo duża zmiana, bo zgodnie z art. 115 par. 3 przestępstwami podobnymi są przestępstwa tego samego rodzaju. Po zmianach do odwieszenia wystarczy popełnienie w okresie próby jakiegokolwiek przestępstwa umyślnego – tłumaczy dr Krzysztof Szczucki z Uniwersytetu Warszawskiego. – Nie oznacza to jednak, że jest to złe rozwiązanie. Jeżeli ktoś dostał wyrok w zawieszeniu i po raz wtóry popełnia przestępstwo, i to umyślne, to świadomie lekceważy wymiar sprawiedliwości. W takiej sytuacji zaostrzenie reakcji może być uzasadnione – dodaje karnista.

Projekt przecina też dyskusje w doktrynie na temat tego, jak należy traktować użycie skradzionej karty płatniczej. Nie wszyscy podzielają pogląd (m.in. Sądu Najwyższego), że należy to traktować jako kradzież z włamaniem. Nowy art. 279a (dokonanie transakcji przy użyciu pieniądza elektronicznego bez zgody osoby uprawnionej do dysponowania nim) przewiduje karę od roku do 10 lat więzienia. Przy czym, jeśli dziecko (lub inna osoba najbliższa) zapłaci zabraną z portfela rodzica kartą, to nie będzie automatycznie odpowiadać, ponieważ w takim przypadku ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Twarda ręka państwa

Poza tym projekt przewiduje surowsze kary za przestępstwo ciągłe. – Dziś nieważne, czy złodziej okradnie jedno mieszkanie, dwa czy pięć, i tak grozi mu maksymalnie 10 lat pozbawienia wolności. Po zmianach maksymalna kara wzrośnie dwukrotnie – zapowiada dr Warchoł. Zmienią się też zasady wymierzania kar łącznych, przez co wyroki łączne będą surowsze.

Podczas wczorajszej konferencji Zbigniew Ziobro przyznał też, że nie za bardzo wierzy w resocjalizację najbrutalniejszych przestępców. Stąd zaostrzenie maksymalnej kary z 25 do 30 lat oraz ograniczenie możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie przez sprawców najcięższych zbrodni. Projekt wprowadza bezwzględne dożywocie (bez możliwości warunkowego zwolnienia), a przy zwykłej karze dożywotniego pozbawienia wolności skazany będzie mógł warunkowo opuścić więzienie po 35, a nie jak dziś – po 25 latach. – Nie chcemy, by polskie państwo było naiwne, bo jest grupa przestępców, wobec których musi mieć twardą rękę. Te propozycje będą temu służyć – zaznaczył minister Ziobro.

Poza tym zamiast kary do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat i dożywocia, teraz sądy będą mogły orzekać kary od miesiąca do 30 lat (np. w wymiarze 18 albo 23 lat). – To zapewni większą elastyczność sądom, które do tej pory z jednej strony nie decydowały się na karę 25 lat pobawienia wolności, która była za surowa, z drugiej strony 15 lat było czasem karą zbyt łagodną. Tak więc zmiany polegają nie tylko na zaostrzaniu kar, ale na racjonalizowaniu pewnych rozwiązań – mówi dr Szczucki.

Etap legislacyjny

Projekt przed wpisaniem do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów