statystyki

Kiełbasa, Seneka i świeczki. Rzecz o reformie sądownictwa

autor: Małgorzata Kryszkiewicz12.12.2017, 10:01; Aktualizacja: 12.12.2017, 13:28
Protest przed Sądem Najwyższym

Protest przed Sądem Najwyższymźródło: PAP
autor zdjęcia: Jacek Turczyk

W wojnie o sądy wszyscy mają powody do wstydu. Pamiętając, kto zgłosił i przegłosował nowelizacje, nie zapominajmy także o sędziach, którzy nie potrafili się zmobilizować dla obrony ustroju państwa

Czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd. To cytat z Seneki Młodszego. A co wtedy, gdy i wstydu zabraknie? Kto chce znaleźć odpowiedź na to pytanie, powinien jeszcze raz przypomnieć sobie całą historię sporu, jaki toczy się wokół Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Festiwal obłudy i żenady – tak w skrócie można opisać wydarzenia z ostatnich miesięcy.

Wszyscy aktorzy tej tragikomedii – od ministra sprawiedliwości przez prezydenta po I prezes SN – wstydzić się powinni. Ten pierwszy próbował uzasadniać potrzebę reformy sądownictwa za pomocą kiełbasy i pary jeansów. Ten drugi chciał zmiany konstytucji tylko po to, aby zyskać uprawnienia, których ta mu nie przyznaje. Tryptyk zamyka niezawodna prof. Gersdorf, która – jak się później okazało – wcale nie brała udziału w żadnych protestach w obronie sądów, a świeczkę wzięła, bo jej dali. No i było ciemno. Nie będę się rozpisywać na temat projektu jej autorstwa, który z całą pewnością przejdzie do annałów sądownictwa, gdyż zrobił to sędzia Piotr Mgłosiek (patrz obok).

Oczywiście, lista negatywnych bohaterów jest znacznie dłuższa. Posłowie mówiący wprost, bez cienia żenady, że poprą każdą poprawkę, która będzie po myśli ich partii, nawet jeżeli będzie ona łamać konstytucję. Prezydenccy doradcy stwierdzający kategorycznie, że sędziowie nie mają prawa wypowiadać się o kwestii niezawisłości, a ci, którzy to robią, powinni zostać usunięci z zawodu, podobnie jak osoby, które „coś ukradły albo kogoś zamordowały”.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane