statystyki

Unia wskazuje, jak walczyć z mową nienawiści i hejtem

autor: Emilia Świętochowska02.10.2017, 08:03; Aktualizacja: 02.10.2017, 08:20
Hejt

Jak przekonuje KE, zwolnienie od odpowiedzialności ma zastosowanie do tych pośredników internetowych, którzy wyłącznie przechowują materiały na życzenie użytkowników, lecz nie mają nad nimi żadnej kontroli i nie odgrywają żadnej aktywnej roliźródło: ShutterStock

 Komisja Europejska coraz wyraźniej zmierza w kierunku rozszerzenia odpowiedzialności amerykańskich portali społecznościowych za nielegalne treści zamieszczane przez użytkowników.

Reklama


Pod koniec ubiegłego tygodnia Bruksela opublikowała dla firm zalecenia, zgodnie z którymi mają szybciej i sprawniej usuwać i zapobiegać rozprzestrzenianiu się na ich platformach wpisów nawołujących do nienawiści, stosowania przemocy czy ataków terrorystycznych. – Nasze wytyczne przewidują środki ochronne mające na celu uniknięcie usuwania treści omyłkowo uznanych za nielegalne i zapewnienie ochrony praw podstawowych, takich jak wolność wypowiedzi – zastrzegał Andrus Ansip, unijny komisarz do spraw jednolitego rynku cyfrowego.

Największą nowością w podejściu Komisji jest zalecenie, aby platformy społecznościowe nie czekały wyłącznie na zgłoszenia dotyczące nielegalnych treści od użytkowników, ale same zaczęły je namierzać i blokować. Zdaniem unijnych urzędników nie prowadziłoby to automatycznie do sprzeczności z art. 14 dyrektywy o handlu elektronicznym (2000/31/WE), który co do zasady zwalnia pośredników, świadczących usługę hostingu, z odpowiedzialności za materiały zamieszczane przez internautów. Wyłączenie to nie dotyczy sytuacji, gdy operator platformy otrzymał wiarygodną informację o naruszeniach i nie zareagował odpowiednio bądź wystarczająco szybko.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • stop cenzurze(2017-10-02 10:04) Zgłoś naruszenie 41

    Walka z "mową nienawiści" to de facto cenzura. Człowiek wolny ma prawo wyrażania poglądów, nawet jeżeli komuś sie one nie podobają. Jeśli kłamie, to od tego jest instytucja ścigania pomówień. Jeśli wyraża opinię, nikt nie powinien mieć prawa cenzurowania jego wypowiedzi. W Europie coraz bardziej promuje się semantyczne nadużycia nazywając wojny - przyjacielskimi interwencjami, zamachy terrorystyczne - incydentami, opinie ludzi- mową nienawiści...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • abcd(2017-10-02 09:02) Zgłoś naruszenie 30

    Kto, gdzie i kiedy to napisał: "A:mając na uwadze, że homofobię można zdefiniować jako nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach podobnie jak rasizm, ksenofobia, antysemityzm i seksizm, 5:wzywa Państwa Członkowskie i Komisję do zwiększenia wysiłków na rzecz walki z homofobią poprzez edukację, na przykład kampanie przeciwko homofobii w szkołach, na uniwersytetach i w mediach, a także za pomocą środków administracyjnych, sądowych i legislacyjnych; 14:wzywa właściwe Państwa Członkowskie, aby w końcu w pełni uznały homoseksualistów za ofiary nazistowskiego reżimu;"

    Odpowiedz
  • LZS(2017-10-02 20:09) Zgłoś naruszenie 21

    Unia wskazuje jak pod pretekstem hejtu i nienawiści walczyć z prawem do wolności wypowiedzi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama