statystyki

Prof. Dudek: Władza głowy państwa jest ograniczana

autor: Emilia Świętochowska28.08.2017, 07:23; Aktualizacja: 28.08.2017, 10:58
Andrzej Duda

Andrzej Dudaźródło: ShutterStock

- Ustawa zasadnicza nie zawiera jednoznacznej wizji państwa i modelu gospodarczego - mówi prof. Dariusz Dudek w rozmowie z DGP.

Reklama


Prezydent Andrzej Duda powiedział, że wiele rozwiązań obecnej konstytucji w dużej mierze nie sprawdziło się lub pozostało pustymi deklaracjami, np. model społecznej gospodarki rynkowej czy prawa pracownicze. Na ile jest to pana zdaniem kwestia wad ustawy zasadniczej, a na ile kierunku, w jakim poszła praktyka polityczna i sądowa?

Praktyka odgrywa ogromne znaczenie, ale nie zmienia to faktu, że mankamenty konstytucji tkwią również w jej treści. Przede wszystkim w wielu miejscach jest ona niejednoznaczna i pozostawia zbyt duże pole manewru ustawodawcy. W ponad 150 przepisach, czyli ok. 60 proc., konstytucja wymaga rozwinięcia ustawowego. W przeciwnym razie w ogóle nie nadawałyby się one do stosowania. Najwyraźniej widać to sferze praw socjalnych i pracowniczych, która wymaga finansowego zaangażowania państwa. Konstytucja operuje tu nieprecyzyjnymi normami programowymi, czyli stwierdza, co władze publiczne powinny robić i jakie cele realizować. Natomiast szczegółowe działania państwa mają już być określone w ustawach. Te zaś są uchwalane zwykłą większością przez rządzącą w danym momencie ekipę. Na przykład, konstytucja ustanawia jako zasadę dostęp do nieodpłatnej nauki, ale jednocześnie pozostawia ustawodawcy prawo stworzenia od niej wyjątków – tzn. dopuszcza, aby niektóre usługi edukacyjne były odpłatne nawet w szkołach publicznych. Jakie? To już zależy od rządzących. W tym sensie konstytucja jest dziurawa, nie zawiera zdecydowanej, jednoznacznej wizji państwa i modelu gospodarczego.

Czy tych norm programowych, mających w dużej mierze charakter życzeniowy, można w ogóle uniknąć?

Nie. Nie da się napisać konstytucji, która odpowiadałaby na każde pytanie pojawiające się w praktyce w sposób ścisły, jak według matematycznego algorytmu. Ta obecna jest jednak przeładowana normami programowymi. Sytuacja obywatela jest przez to uzależniona od bieżącej kondycji budżetu czy wizji politycznej aktualnego obozu rządzącego. Paradoksem historii jest to, że konstytucję z 1997 r. stworzyły osoby wywodzące się z poprzedniego systemu. A przecież w konstytucji oraz ideologii PRL dominowały prawa socjalne. Jaka była wtedy rzeczywistość? Dokładnie odwrotna – praca stanowiła prawo i obowiązek, ale była to byle jaka praca, za byle jaką płacę, bo to państwo było najważniejszym pracodawcą. Wprawdzie przyzwyczajono się do myślenia, ze edukacja czy opieka zdrowotna są nieodpłatne, że równolegle powstał cały alternatywny system korupcyjny i przywilejów dla osób powiązanych z ówczesną władzą. Tymczasem obowiązująca konstytucja, napisana przez tych, którzy aktywnie działali w PRL, odchodzi od modelu państwa opiekuńczego. Co prawda zawiera ona sztafaż praw socjalnych, pracowniczych i kulturalnych, ale jednocześnie rezygnuje z bardziej precyzyjnych i konkretnych unormowań pociągających za sobą koszty ze strony państwa. Konstytucja okazała się zbyt obojętna i niewrażliwa w sferach, które właśnie wymagałyby zaangażowania władz publicznych. Dla porównania, prawo własności i prawo dziedziczenia są w niej mocno wyeksponowane. Dlaczego? Bo to praktycznie nie wymaga żadnych nakładów budżetowych. A czy możemy dziś iść do sądu – powołując się na konstytucyjne obowiązki władz publicznych prowadzenia określonej polityki w sferze socjalnej – i próbować wyegzekwować swoje prawo od jakiegoś organu czy funkcjonariusza? Nie. Z drugiej strony trudno też wyciągnąć z tego wniosek, że w konstytucji powinien być na sztywno zapisany wiek emerytalny czy określony poziom wsparcia dla rodzin. Można ją jednak sformułować bardziej kategorycznie.

Na przykład?


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama