Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą odebrać Sądowi Najwyższemu możliwość wydawania uchwał. Skierowali w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Parlamentarzyści twierdzą, że sądy powszechne, które wczytują się w orzeczenia SN, wyzbywają się swej niezawisłości. Sędziowie ich zdaniem orzekają tak, jak chce SN, a nie tak jak oni sami uważają za słuszne. Trzeba bowiem wiedzieć, że uchwała – choć formalnie wiąże tylko w danej sprawie sąd pytający – jest z systemowego punktu widzenia znacznie istotniejsza od wyroku, o postanowieniu nie mówiąc. Wielokrotnie zresztą przyznawał to ustawodawca, wskazując, że nowelizacja przepisów jest zbędna, gdyż wskutek wydanego orzeczenia dana kwestia jest już jasna.

Uchwały SN to jednak wcale nie narzędzie do wymuszania na sędziach konkretnych decyzji. Służą one usuwaniu rozbieżności w orzecznictwie. Często przepisy uchwalone przez Sejm są bowiem niejasne lub prowadzą do nielogicznych wniosków. Wówczas np. sąd w Łodzi interpretuje prawo inaczej niż sąd we Wrocławiu. A prawa obywateli wszędzie powinny być chronione w tym samym stopniu.

Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze, komu służą uchwały SN. I właśnie to chcieliśmy ustalić. Przeanalizowaliśmy ponad 200 orzeczeń wydanych w ciągu 18 miesięcy. Wybraliśmy wraz z ekspertami 10 najważniejszych. Wniosek po analizie jest jednoznaczny: orzecznictwo to w przytłaczającej większości przypadków było po myśli konsumentów i drobnych przedsiębiorców. Powody do niezadowolenia mogą za to mieć banki, zakłady ubezpieczeń, firmy windykacyjne oraz operatorzy telekomunikacyjni.

231 tyle zagadnień prawnych rozpoznał w ciągu ostatnich 18 miesięcy SN

OPINIA

Brakuje lepszej komunikacji

Sąd Najwyższy jest chyba swoim największym wrogiem. Wydaje bowiem wiele bardzo ważnych uchwał, które są istotne „dla ludzi”. I w ogóle się nimi nie chwali, choć mógłby. Przecież aż by się prosiło, by w każdym przypadku gdy dana uchwała może pomóc obywatelom w ich codziennych problemach z prawem, SN zwrócił na to uwagę. Prosiłoby się też, by podkreślić w tych komunikatach (i uzasadnieniach też!) znaczenie orzeczeń dla konstytucyjnych praw, wolności i interesów jednostki.

Proszę zwrócić uwagę. Czymże innym są uchwały w sprawach III CZP 17/17, III CZP 21/17 i III CZP 105/16, jeśli nie gwarancją bardziej realnego prawa do sądu?

Za sprawą uchwał III SZP 7/15, III CZP 18/16 i III CZP 63/15 wyraźnie wzmocniono ochronę prywatności oraz konsumentów. W lepszej sytuacji, właśnie ze względu na wydane uchwały, niż jeszcze półtora roku temu są klienci firm telekomunikacyjnych, biur podróży, zakładów ubezpieczeń.

Sprawa III CZP 110/16 to z kolei wzmocnienie podmiotowości i autonomii woli stron.

Sąd Najwyższy zajmuje się więc sprawami, które naprawdę są bliskie ludziom. Tyle że nie potrafił do tej pory zadbać o to, by to dotarło do społeczeństwa.

Uchwała z 9 czerwca 2017 r., III CZP 21/17

Każdy powinien samodzielnie podjąć decyzję, czy chce zaskarżyć wydany przeciw niemu nakaz zapłaty – wynika z uchwały. Tym samym zakończono kilkuletni spór, jak należy rozumieć art. 505 36 kodeksu postępowania cywilnego.

Chodzi o sytuację, gdy zgodnie z orzeczeniem sądu do zapłaty zobowiązanych jest kilka osób. Wszystkie one mogą wnieść sprzeciw, co powoduje utratę mocy przez nakaz. Nie wiadomo jednak było, co w sytuacji gdy np. jedna osoba się sprzeciwi, a inna uzna dług. Czy wówczas orzeczenie upadało tylko wobec tego, kto je kwestionuje, czy wobec obu?

SN uznał, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której decyzja jednej osoby zobowiązywałaby drugą do prowadzenia postępowania sądowego, którego ktoś może nie chcieć i woli zapłacić żądaną kwotę.

Uchwała z 9 czerwca 2017 r., III CZP 17/17

SN zajmował się problemem biegu przedawnienia roszczeń objętych bankowym tytułem egzekucyjnym (instytucja ta została uchylona przez trybunał, ale wydane BTE nadal są w obrocie) w sytuacji, gdy bank dokonał zbycia wierzytelności na rzecz firm windykacyjnych.

– Uznano, że w odniesieniu do takiego nabywcy wniosek o nadanie klauzuli wykonalności BTE nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia objętego tym tytułem. Uchwała ta ma istotne znaczenie dla ochrony dłużników banków – wyjaśnia rzecznik prasowy SN i zarazem jego sędzia Michał Laskowski.

W największym uproszczeniu sędziowie uznali, że uprawnieniami przysługującymi bankom nie mogą posługiwać się firmy windykacyjne. W praktyce wiele wierzytelności, które fundusze sekurytyzacyjne mają w swoich portfelach, w jednej chwili się przedawniło.

Uchwała z 17 marca 2017 r., III CZP 110/16

Tym orzeczeniem SN ułatwił sukcesję małego biznesu . Wskazał bowiem, że dopuszczalne jest zawarcie umowy o zrzeczenie się prawa do zachowku. Tym samym przyszły spadkodawca, który prowadzi niewielką firmę, może jeszcze za swojego życia uprościć jej prowadzenie po swej śmierci.

Sędziowie dodali, że prawo spadkowe musi służyć ludziom, a nie ludzie prawu spadkowemu. Aby tak się stało, należy uelastyczniać procedurę na tyle, na ile nie uderza to w niczyje prawa. Jeśli więc rodzina za życia właściciela firmy chce szczegółowo zaplanować podział majątku po jego śmierci, nic nie stoi na przeszkodzie.

Uchwała z 16 lutego 2017 r., III CZP 105/16

Błędy na kopercie chronią przed fikcją doręczenia – wynika z tego orzeczenia. Artykuł 139 par. 1 k.p.c. stanowi, że dwukrotnie awizowaną, lecz niepodjętą w terminie przesyłkę uważa się za doręczoną. Co jednak w sytuacji, gdy wysyłka – choćby z winy adresata – nastąpiła na zły adres lub wskazano błędne dane zobowiązanego do jej odbioru?

SN wyjaśnił, że błędne dane adresowe przesyłki powodują, że fikcja doręczenia zastępczego nie może być przyjęta. I to niezależnie od tego, kto popełnił błąd: strona, sąd czy inny organ. Nie chodzi przecież o to, by przyjmowanie fikcji doręczenia stało się standardem. Naczelną zasadą musi pozostać sytuacja, w której osoba, do której pismo jest adresowane, może się z nim zapoznać.

Uchwała z 19 października 2016 r., III CZP 5/16

Obdarowany udziałem we współwłasności rzeczy ma prawo odstąpić od umowy sprzedaży, jeśli towar jest wadliwy .

To ważne orzeczenie dla wszystkich, którzy kupili z kimś na spółkę drogą rzecz, np. samochód. Często zdarza się, że jeden ze współwłaścicieli przekazuje swoją część drugiemu. Ten więc staje się właścicielem całego pojazdu. Przez lata były jednak wątpliwości, czy w takim przypadku może korzystać z najdalej idącego konsumenckiego uprawnienia w postaci odstąpienia od umowy sprzedaży, np. gdy okaże się, że auto ma niedającą się naprawić usterkę. Inaczej mówiąc, dyskusyjne było, czy uprawnienie z tytułu rękojmi jest przypisane do osoby nabywcy, czy do rzeczy. SN uznał, że nic nie stoi na przeszkodzie, by obdarowany korzystał ze wszystkich praw. I żądał zwrotu pieniędzy za towar, który był kupiony wspólnie przez kilka osób.

Uchwała z 19 maja 2016 r., III CZP 63/15

To najważniejsza uchwała dla poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych od wielu lat.

Tomasz Młynarski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego, wyjaśnia, że SN potwierdził stanowisko prezentowane przez rzecznika. Zgodnie z nim świadczenie ubezpieczyciela w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych .

Mówiąc prościej: poszkodowany może na koszt ubezpieczyciela wykonać badania w prywatnej klinice. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by udał się prywatnie na rehabilitację, jeśli tylko w tym samym czasie i na takim samym poziomie nie jest zapewniona opieka w ramach NFZ.

– Wydana uchwała kształtuje korzystnie prawa osób poszkodowanych obecnie, na przyszłość, jak też otwiera drogę do skierowania stosownego roszczenia osobom, którym uprzednio zakłady ubezpieczeń odmówiły pokrycia kosztów prywatnego leczenia. Wyrażam nadzieję, że przedmiotowe orzeczenie zmieni podejście zakładów ubezpieczeń do osób, które doznały szkód osobowych i wymagają leczenia bądź rehabilitacji po doznanych uszczerbkach w niepublicznych placówkach służby zdrowia – wskazuje rzecznik finansowy Aleksandra Wiktorow.

Uchwała z 19 maja 2016 r., III CZP 18/16

Czy ubezpieczyciela, który dał gwarancję nierzetelnemu biuru podróży, może pozwać tylko marszałek województwa? Tak przez lata uważało wielu urzędników i sądy. Praktyka zmieniła się dopiero po wydaniu uchwały. – SN uznał, że klient niewypłacalnego biura podróży jest legitymowany do dochodzenia od ubezpieczyciela zobowiązanego z tytułu gwarancji ubezpieczeniowej zwrotu wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę turystyczną – przypomina sędzia Michał Laskowski. I dodaje, że dzięki temu orzeczeniu znacznie skrócił się proces uzyskiwania takiego zwrotu przez klientów niewypłacalnych touroperatorów.

Uchwała z 31 marca 2016 r., III CZP 89/15

Dzięki SN menedżerowie spółek nareszcie wiedzą, jak odejść . Trudno bowiem w to uwierzyć, ale przez kilkanaście lat nie było wiadomo, na czyje ręce ustępujący członek zarządu spółki kapitałowej powinien złożyć swoją rezygnację, aby była ona skuteczna. Rysowały się co najmniej trzy różne koncepcje. Dla menedżerów była to zaś kwestia kluczowa: bo dopiero od momentu skutecznego zrzeczenia się prowadzenia spraw spółki przestają oni odpowiadać za jej działania.

SN wskazał, że oświadczenie powinno zostać złożone jednemu członkowi zarządu lub prokurentowi. Ostatni członek zarządu musi z kolei oficjalnie, na piśmie, powiadomić o tym spółkę.

Uchwała z 17 lutego 2016 r., III SZP 7/15

Operator telekomunikacyjny, który zlecił podmiotowi trzeciemu rozsyłanie spamu, ponosi za to odpowiedzialność – uznał SN. Tym samym zatrzymał falę szukania kruczków prawnych. Wiele firm zlecało bowiem podwykonawcom nielegalne praktyki, licząc na to, że ewentualne kary dotkną tylko zleceniobiorców. W ocenie sędziów byłaby to jednak fatalna praktyka. Konsekwencje musi przecież ponosić ten, kto najwięcej zyskuje na niezgodnym z prawem atakowaniu konsumentów.

Wskutek orzeczenia SN istotnie zmniejszyła się liczba niechcianych wiadomości rozsyłanych przez lub na zlecenie operatorów. Choć nadal problemem pozostają niechciane telefony, gdyż uchwała sądu dotyczyła tylko połączeń wykonywanych automatycznie (czyli SMS i nagrany głos).

Uchwała z 17 lutego 2016 r., III CZP 111/15

Dopuszczalna jest skarga do sądu od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej dotycząca zarzutów oddalonych w uzasadnieniu tego orzeczenia a nierozstrzygniętych w sentencji – uznał SN. Eksperci specjalizujący się w prawie zamówień publicznych odetchnęli z ulgą. Nareszcie bowiem wiadomo, kiedy można zaskarżyć wyrok KIO. Co więcej, sąd przyznał pierwszeństwo kwestiom merytorycznym nad proceduralnymi. Przedsiębiorcy, którym się nie powiodło w przetargach, zyskali istotne uprawnienie.