statystyki

Dyscyplinarka za brak jednego zdania. Przemęczenie sędziego nie zwalnia go z odpowiedzialności

autor: Ewa Maria Radlińska20.06.2017, 10:25; Aktualizacja: 20.06.2017, 10:33
Sędzia sądu okręgowego był sprawozdawcą w sprawie dotyczącej przedłużenia pobytu obywatela Bangladeszu w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.

Sędzia sądu okręgowego był sprawozdawcą w sprawie dotyczącej przedłużenia pobytu obywatela Bangladeszu w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.źródło: ShutterStock

Sędziemu wydawało się, że podpisał, zarządzenie, ale tego nie zrobił. Przemęczenie nie zwalnia go z odpowiedzialności.

Reklama


ANALIZA WYROKU

Stan faktyczny

Sędzia sądu okręgowego był sprawozdawcą w sprawie dotyczącej przedłużenia pobytu obywatela Bangladeszu w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Orzeczenie uchylono, sędzia jednak nie dopełnił obowiązku wydania zarządzenia o doręczeniu tego postanowienia administracji ośrodka. Cudzoziemiec został więc wypuszczony dopiero po interwencji kierownictwa jednostki. Złożył następnie wniosek o zadośćuczynienie za niesłuszne przetrzymywanie go w placówce. Sąd apelacyjny uznał sędziego za winnego ale odstąpił od wymierzenia kary. Sędzia wniósł odwołanie. Podnosił, że co prawda nie sporządził zarządzenia na piśmie, ale wydał je ustnie. Był przekonany o doręczeniu tego orzeczenia oddziałowi straży granicznej, ponieważ dotychczas w praktyce takie dokumenty były zawsze doręczane. To przekonanie wynikało z sytuacji, w której najpierw wydał ustne zarządzenie protokolantce, a ta pod koniec dnia pracy zamiast zleconego jej zarządzenia przedłożyła mu do podpisania decyzję o zwrocie akt do sądu rejonowego. Sędzia zaś w natłoku pracy był przekonany, że zarządzenie o doręczeniu orzeczenia zostało mu wcześniej przedłożone do podpisu. Uważał więc, że zostało również doręczone straży granicznej. Wskazywał też na to, że gdyby mógł zorganizować sobie pracę tak, aby procedować bez pośpiechu i stresu, to na pewno nie doszłoby do zarzucanego mu zaniechania. Wskazał, że obciążenie jego referatu było nadmierne (przydzielono mu do rozpoznania o 50 spraw więcej niż kolejnemu pod względem obciążenia sędziemu). Dowodził też, że stan bezprawnego pozbawienia cudzoziemca wolności istniał od uchylenia decyzji o zobowiązaniu go do powrotu, gdyż od tego dnia brak było podstawy prawnej do jego pobytu w ośrodku dla cudzoziemców i to nie on ten stan spowodował, lecz komendant placówki straży. Sam sędzia zaś chciał szybkiego skierowania sprawy na posiedzenie, ponieważ miał zamiar jak najszybszego zwolnienia cudzoziemca z ośrodka. Wniósł o uniewinnienie.


Pozostało jeszcze 97% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama