Gmina Bystrzyca Kłodzka zorganizowała przetarg na dostawę i montaż lamp ulicznych zasilanych energią słoneczną. W specyfikacji wyraźnie zaznaczyła, że przedsiębiorcy mają wskazać w ofertach wynagrodzenie ryczałtowe, czyli ostateczną cenę za realizację całej inwestycji.

Jednocześnie jednak dołączono do niej przedmiar prac, czyli dokument, na podstawie którego wykonawcy mieli przygotować swoje wyliczenia.

Kosztorys miał zostać także złożony, a podane w nim wartości powinny zgadzać się z tymi wskazanymi w ofertach. Jednocześnie w innym punkcie specyfikacji wyjaśniono, że przedmiary mają jedynie charakter pomocniczy i służą do przygotowania ofert, ale ostatecznie decydować ma cena ryczałtowa.

Błąd rachunkowy

Firma, która jako jedyna wystartowała w tym przetargu, popełniła błąd w obliczeniach. W jednej z pozycji wskazała 289 słupów oświetleniowych, podczas gdy z przedmiaru jednoznacznie wynikało, że powinno ich być zaledwie 21. W związku z tym wzrósł zakres zamówienia, a co za tym idzie, również cena. Według wyliczeń zamawiającego powinna być ona o ponad 500 tys. zł niższa.

Urzędnicy gminni doszli do wniosku, że błąd ten dyskwalifikuje ofertę. Ich zdaniem sprawił on, że podstawa wyceny zamówienia nie odpowiadała przedmiarowi. To zaś oznaczać miało niezgodność oferty ze specyfikacją i jednocześnie błąd w obliczeniu ceny.

Stąd też dwie podstawy do odrzucenia oferty: art. 89 ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) oraz pkt 6 tegoż przepisu. Ponieważ była to jedyna oferta, zamawiający po jej odrzuceniu unieważnił cały przetarg.

Kosztorys to nie oferta

Skład orzekający uwzględnił jednak odwołanie i nakazał powtórzyć ocenę ofert. Zwrócił uwagę, że rola, jaką odgrywa kosztorys, w znacznej mierze zależy od wymagań zamawiającego w tym względzie. W tym przetargu kluczowe było postanowienie, zgodnie z którym „z uwagi na przyjęty dla niniejszego zamówienia sposób ryczałtowego rozliczenia z wykonawcą, przedmiary robót stanowią jedynie element pomocniczy, określający zakres przedmiotu zamówienia”.

– Zamawiający sam zdeterminował charakter kosztorysu jako pomocniczy, mający ułatwić wykonawcom przygotowanie oferty. Izba stoi zatem na stanowisku, iż zaistniała rozbieżność pomiędzy treścią kosztorysu a treścią przedmiaru nie oznacza niezgodności treści oferty z treścią specyfikacji.

Wykonawca i tak będzie miał obowiązek wykonać zamówienie zgodnie z dokumentacją projektową – uzasadniła wyrok przewodnicząca składu Ewa Sikorska.

Jej zdaniem nie można też mówić o błędzie w obliczeniu ceny.

– Zgodnie z kodeksem cywilnym wynagrodzenie ryczałtowe dotyczy całości przedmiotu umowy, a jego istotę stanowi określenie wynagrodzenia z góry, bez przeprowadzenia szczegółowej analizy kosztów.

Poza zakresem badania zamawiającego powinny zatem pozostać dane wyjściowe przyjęte przy obliczaniu ceny oferty. Zamawiający powinien przyjąć, iż zaoferowana cena jest ceną prawidłową bez względu na sposób jej obliczenia – zaznaczyła przewodnicząca.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 1516/12.