dr Marcin Warchoł, Instytutu Prawa Karnego, Uniwersytet Warszawski

Europejski Trybunał Praw Człowieka w jednym z wyroków wypowiedział się na temat sądownictwa wojskowego. Czego dotyczyły jego wątpliwości?

Trybunał wskazał na istotny aspekt funkcjonowania sądownictwa wojskowego. W jego ocenie siły zbrojne w demokratycznym państwie prawa mają służyć obronie bezpieczeństwa narodowego, podczas gdy sprawowanie wymiaru sprawiedliwości jest atrybutem władzy cywilnej. To zaś uzasadnia odseparowanie sprawowania wymiaru sprawiedliwości od armii.

Żołnierz nie może być niezawisłym sędzią?

Wymóg niezależności i bezstronności może doznać uszczerbku w przypadku sądów wojskowych. Jeśli w danym państwie sądy wojskowe są wyodrębnione z sądownictwa powszechnego, a funkcję sędziów pełnią żołnierze, wówczas zazwyczaj istnieje jakaś relacja zależności między sędzią (sądem) a armią. Najczęściej ma ona postać zależności służbowej, która w konkretnym przypadku może rzutować na niezależność i bezstronność sądu.

Odnosi się to zarówno do spraw żołnierzy sądzonych przez sąd wojskowy, jak też cywilnych pracowników armii i cywilów, niemających związku z armią, zwłaszcza tych, którzy dopuścili się przestępstwa przeciwko siłom zbrojnym bądź bezpieczeństwu publicznemu. W tym ostatnim przypadku pojawiają się usprawiedliwione wątpliwości co do niezależności i obiektywizmu sądu wojskowego, który orzeka w sprawie skierowanej przeciw interesom samego wojska.

Resort sprawiedliwości rozważa redukcję tej gałęzi sądownictwa. To dobry pomysł?

Zupełna likwidacja sądownictwa wojskowego byłaby niezgodna z konstytucją. Sądy wojskowe mają też ugruntowaną tradycję w polskim wymiarze sprawiedliwości. Pamiętajmy, że państwo musi być gotowe na wypadek ewentualnej wojny.

Wówczas może być za późno, by tworzyć nowe struktury. Nie byłyby w stanie ich zaś zastąpić ani sądy wyjątkowe, tworzone na podstawie art. 175 ust. 2 ustawy zasadniczej, ani tryb doraźny. Należy zatem wprowadzić rozwiązanie, że sądy te w okresie pokoju pozostają w uśpieniu, na wzór Trybunału Stanu, który budzi się, gdy Sejm stworzy możliwość pociągnięcia danej osoby do odpowiedzialności.

Sędziowie tych sądów pracowaliby zaś w okresie pokoju w sądach powszechnych, w wydziałach karnych.