"Aplikanci poświęcą cały swój czas na przygotowanie do wykonywania zawodu"

06.10.2009, 03:00; Aktualizacja: 06.10.2009, 11:04

ROZMOWA z sędzią BEATĄ MORAWIEC - Nowy system szkolenia będzie wyglądał zupełnie inaczej. Nie będzie już aplikacji pozaetatowej. Aplikanci poświęcą więc cały swój czas na właściwe przygotowanie do wykonywania zawodu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (23)

  • alpag(2009-10-07 14:26) Zgłoś naruszenie 00

    Ci co narzekają to jakieś głąby,dopiero przed chwilą na aplikacjach pozaetatowych przez 3 lata nie dostosowali ani grosza ...i sedziowscy i prokuratorscy od wielu lat.To co teraz 3 koła też mało,żeby Wam d... smarować miodem to i tak żle.Myślcie o nauce a nie kasie,a asystenci do roboty i nauki bo z tym macie problemy.Już sedziami zostali jednoroczni asesorzy i sie kompromitują.Wystarczy.

    Odpowiedz
  • axlrosegnr_2007(2009-10-07 12:31) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem jak można pisać jakieś bzdury,że np.na prokuratorską będzie 30 czy 100 miejsc.Tego nikt jeszcze nie wie,bo przecież nie zostały wydane odpowiednie akty prawne,które to uregulują.Nie jest więc powiedziane,że nie będzie tak,że np.125 na sędziowską i 150 na prokuratorską. Poza tym widać,że wiele osób z tego forum zazdrości tym co się dostali. Zaznaczam także,że duży odsetek osób co się dostały ma już studia dawno za sobą.
    Gratuluję tym co się dostali,bo to był wasz sukces

    Odpowiedz
  • cm(2009-10-07 11:30) Zgłoś naruszenie 00

    Niekoniecznie połowa będzie kontynuować, bo z tego co mi wiadomo na aplikacji prokuratorskiej też będzie jedynie 30 miejsc. Nie jest to jeżdżenie do Krakowa co trzy tygodnie, bo praktyka ma trwać troszkę dłużej niż teoria. Tym co się dostali i nie traktują tej aplikacji jedynie jako przedłużenie laby na studiach gratuluje. Reszcie radzę znaleźć normalną pracę, bo za rok zderzycie się wreszcie z rzeczywistością, gdzie rodzice i budżet państwa nie daje pieniędzy za naukę idioctw wymyślonych na Wiejskiej.

    Odpowiedz
  • m(2009-10-06 23:52) Zgłoś naruszenie 00

    tylko asystent nie musi dojeżdżac do Krakowa i opłacać noclegu co trzeci tydzień.

    Odpowiedz
  • franek kimono(2009-10-06 19:05) Zgłoś naruszenie 00

    nabuej jak niedotrzymujesz terminów to moze sam sie weź do urabiania zaprawy zamiast na necie siedziec i pierdoły wypisywać ;)

    Odpowiedz
  • nabuej(2009-10-06 18:54) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem pracodawcą budowlanym...u mnie na budowie pracuje taki jeden co się dostał na tą elitarną aplikację. Już wystąpił nawet z prośba o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, ALE SIĘ NA TO NIE ZGODZĘ...!! Brakuje mi ludzi, tynk trza rzucać na ścianę więc jak chce odejść to wypowiedzenie i za 3 miesiące droga wolna. Mam gdzieś jego aplikację , jak mi grożą kary umownę...A jak porzuci pracę to wykaże się lekceważeniem prawa, umów i tm , że jest niegodnym bycia aplikantem :))) I co pani na to , pani Morawiec ? :)

    Odpowiedz
  • eeetam(2009-10-06 18:32) Zgłoś naruszenie 00

    do zz

    Jasne, że nikogo nie zachęci. Jesli bedzie tak, jak dotychczas, to nikt nie bedzie traktować tego stanowiska jako docelowego.
    To fakt, że powinni zmienić nazwę szkoły na KSA (Krajowa Szkoła Asystentury). Swoją drogą podłością było ujawnienie informacji, że tylko połowa z 300 aplikantów, bedzie kontynuować dalszą naukę oraz że bedzie tylko 30 miejsc na aplikacji sędziowskiej, po pierwszym etapie konkursu.

    Odpowiedz
  • zniemsaczony(2009-10-06 17:44) Zgłoś naruszenie 00

    te 30 miejsc na sedziowskiej i 100 na prokuratorskiej to bede miejsca dla dzieci sądow najwyzszych apelacyjnych i prokuratur apelacyjnych wiec zapomnijcie ludzie o jakiejs sprawiedliwosci w tej szkole. To paranoja zeby robic jedna szkole na caly kraj i to jeszcze w jakims miernym krakowie

    Odpowiedz
  • franek kimono(2009-10-06 17:34) Zgłoś naruszenie 00

    Pani s.Morawiec spec od aplikacji zapomniała,że od dwóch lat nie ma aplikantów pozaetatowych!! i ta Pani jest specjalistą od aplikacji? wstyd,że taki "spec" nie zna realiów!

    Odpowiedz
  • ?(2009-10-06 15:54) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem co jest elitarnego w szkole dla asystentow, przeciez tylko 30 osob ma szanse zostac sedziami. MS chce na sedziow adwokatow ktorzy sami zaplacili za swoje wyksztalcenie. A tak w ogole to po co zatrudniac sedziego jak zamiast niego ma sie 2 albo 3 etaty dla asystenta ktory cala brudna robote odwali przeciez o to tu chyba chodzi

    Odpowiedz
  • zzz(2009-10-06 15:53) Zgłoś naruszenie 00

    te 30 etatów też będą musiały wystartować w konkursie na stanowisko sędziego i nie jest powiedziane że ten konkurs wygrają ponieważ będą startować być może z osobami od kilkunastu lat pracującymi w wymiarze sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • zz(2009-10-06 15:34) Zgłoś naruszenie 00

    i co 3 tysie zacheci ludzi po aplikacji by zostawali prawnikami na etatach asystentow sedziow??

    gdy obok bedzie siedzial ktos w trakcie aplikacji na tym samym stolku i zarabial 4 tysie.

    Odpowiedz
  • eeetam(2009-10-06 15:15) Zgłoś naruszenie 00

    Wow, ciągle narzekacie. Pod innym artykułem na ten temat przeczytałem, że 3 tys. to mało, bo mieszkanie trzeba wynająć, bo coś. Ale 3 tys. netto dla absolwenta to całkiem przyjemna pensja. Po roku zaś 4 tys. I kwota ta co roku sie zwiększa, bo jest ustalana w oparciu o przeciętne wynagrodzenie. Nie wierze, że ten absurd z pensją aystenta (2 tys.) dalej się utrzyma. Całkiem prawdopodobne, że pensja asytenta zostanie zrównana z pensją aplikanta aplikacji ogólnej. Prędzej, czy poźniej. Zależnie od woli politycznej.

    Chociażby to wszystko trwalo tylko rok. A co mają powiedzieć ci na aplikacjach korporacyjnych? Tam to dopiero płacą. Max 1 tys. (nie mówie o Warszawie). A odjąć trzeba jeszcze opłatę ok. 450 zł na m-c. Fajnie, co? Wszyscy myślą, że odkują się po aplikacji. Niestety jest to coraz trudniejsze. Nie każdy otworzy własną kancelarię. Tak jak nie każdy farmaceuta otworzy własną aptekę.

    Odpowiedz
  • zuch(2009-10-06 13:41) Zgłoś naruszenie 00

    ach tak fundusz socjalny - 700zl za wczasy pod grusza - raz na rok.

    To naprawde zalatwia sprawe - juz granica miedzy 4.000 a 2.000 sie zatarla :)

    trzynastka - 2.000zl netto raz do roku... no to mile. Ale chyba nie kompensuje roznicy 2000zl kazdego miesiaca...

    Ale spoko moze po 20 latach pracy dostanie sie medal od ministra :)

    Odpowiedz
  • Adam(2009-10-06 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda, że stypendium jest większe od pensji asystenta. Ale niekoniecznie korzystniejsze. Aststent jest pracownikiem i korzysta z wynikających z tego praw ( chociażby ubezpieczenie społeczne ) a ponadto pewnych przywilejów jak premie, trzynastki czy fundusz socjalny. W końcu sąd chociaż sknera to jednak budżetóka.

    Odpowiedz
  • tak na marginesie(2009-10-06 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    obecnie nikt nie moze byc obsadzony na etat asystenta sedziego bez odbytej aplikacji.

    w Polsce jest okolo 700 nieobsadzonych etatow z powodu braku chetnych do ich zajecia

    Odpowiedz
  • jaja sobie robią(2009-10-06 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    faktycznie w sądzie są ludzie, którzy mają zdany egzamin sędziowski i pracują jako asystenci sędziego - gdyż nie mają innych perspektyw, tym bardziej muszą w tym charakterze pracować, gdy zamierzają ubiegać się o stanowisko sędziego - i na pewno z tego tytułu dostają mniejsze pieniądze. :)
    absurd. ;)
    ostatnio Krajowa Rada Sądownictwa w dniu 8 maja 2009 roku wypowiedziała się na ten temat. Na marginesie Pani sędzia Beata Morawiec jest również członkiem KRS.

    Odpowiedz
  • do abc(2009-10-06 12:58) Zgłoś naruszenie 00

    nie 30 tylko kolo 150. Bo jescze bedzie aplikacja prokuratorska gdzie ma byc ponad 100 osob.

    poza tym co ma do rzeczy liczba osob?
    proponuje poczytac kodeks pracy - Art. 18(3a)

    Odpowiedz
  • abc(2009-10-06 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Niektórzy chyba zapominają, że połowa z tych elitarnych aplikantów po roku skończy aplikację i pójdzie pracować najczęściej za 2 tys. netto do SR - i to pod warunkiem, że będą etaty i że uda im się przejść konkurs na stanowisko asystenta ;)
    A na ową specjalistyczną aplikację sądową trafić ma aż 30 osób z 300. Skoro będzie ich tylko 30 na cały kraj, to może faktycznie im się należy.

    Odpowiedz
  • Byłoby śmieszno ale jest straszno(2009-10-06 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Dziwię się osobom po egzaminie sędziowskim pracującym jako asystenci , ale też i Prezesom sądów którzy zatrudniają takich asystentów, że nie dostrzegają oczywistej dyskyminacji w tym, że że osoby lepiej wykształcone i przygotowane mają zarabiać znacznie mniej od adeptów.
    Coś z tą naszą Temidą dzieje się dziwnego, bo wydaje mi się, że gdyby analogiczny przypadek zaistaniał przez sądem pracy, to sąd nie miał większych wątpliwości jak należy kwalifikowac takie postępowanie. A tu cóż, czy pod latarnią jest najciemniej???

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane