Ma to sprawić nowelizacja art. 191 kodeksu karnego, którą przygotowali senatorowie. Zgodnie z obecnym brzmieniem tego przepisu, za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby, mające na celu zmuszenie ją do określonego zachowania, grozi kara do trzech lat więzienia.
To oznacza, że odnosi się on tylko do bezpośredniego oddziaływania na daną osobę i nie obejmuje pośrednich działań. Problem stał się widoczny na przykładzie działalności niektórych kamieniczników, którzy wywierają pośrednią presję na lokatorów, np. poprzez odcinanie mediów, dewastację budynku, zalewanie mieszkań – by w ten sposób zmusić ich do wyprowadzki. Efekt? Bezradność lokatorów, a często i organów ścigania z jednej strony, i poczucie bezkarności z drugiej. – Zdepenalizowane zachowania, polegające np. na zastawianiu drogi, wyłączaniu prądu czy zamurowaniu wejścia do stanowiącego wspólną własność domu – noszące często znamiona znacznej społecznej szkodliwości – nie stanowiąc przestępstwa, pozostawiają ich ofiarę bez wsparcia państwa, pomimo zapewnionej konstytucją ochrony praw i wolności człowieka i obywatela – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Dlatego zgodnie z nowelizacją art. 191 k.k. miałby być usunięty zwrot „wobec osoby”. Dzięki temu penalizacji podlegać będzie zarówno stosowanie przemocy bezpośredniej, jak i pośredniej. Warto przypomnieć, że tym samym będzie to powrót do regulacji obowiązującej wcześniej, w starym kodeksie karnym z 1967 r.