Ostatnio na osiedlowej alejce zostałem potrącony przez rowerzystę, który twierdził, że ma prawo po niej jeździć. Sam często poruszam się rowerem, ale staram się jeździć po jezdni, choć – przyznaję – czuję się na niej mniej bezpiecznie. Chciałbym jednak mieć pewność, co wolno rowerzyście a czego nie – pisze pan Jacek.
Reklama
Zasady ruchu drogowego, obowiązki rowerzystów i wszystkich użytkowników dróg publicznych zapisane są w ustawie – Prawo o ruchu drogowym. Choć według kodeksu będąc pełnoletnim, można na rowerze jeździć po drogach bez uprawnień, to znajomość zasad jest konieczna, aby nie tylko samemu być bezpiecznym, ale i nie stwarzać zagrożenia dla innych. Warto też uczyć najmłodszych, jak zachowywać się na drodze, jakie są ich prawa i obowiązki. Dużym wyzwaniem jest, abyśmy jazdę na rowerze zaczęli postrzegać nie tylko jako atrybut zdrowia i sprawności, ale także rozsądku i kultury poruszania się po drogach publicznych.
Dzieci do 10. roku życia mogą jeździć na rowerze tylko po chodnikach, a jeżeli dorosły opiekuje się małym cyklistą, to on także może się po nich poruszać. Jeśli jednak wzdłuż trasy jest ścieżka rowerowa, to oczywiście należy ją wybrać. Prawo dopuszcza także wożenie dzieci w przyczepkach. Pojazd powinien posiadać homologację i odpowiednie oświetlenie, a dyszel łączący rower z przyczepą musi być tak skonstruowany, aby przy wywrotce nie pociągał za sobą siedziska z dzieckiem. Jeśli dorosły wiezie dziecko w przyczepce i jednocześnie opiekuje się drugim jadącym na własnym rowerku, to cała rodzina może jechać chodnikiem. Przewożenie pasażera posadzonego na bagażniku lub w stylowym wiklinowym krzesełku jest po pierwsze niebezpieczne, a po drugie niezgodne z prawem. Można używać tylko fotelików specjalnie do tego przystosowanych.
Nastolatkowie powinni mieć kartę rowerową (na którą szkolenia oraz egzaminy najczęściej organizują szkoły) i już wtedy mają prawo do jazdy po ulicy. Rower musi być wyposażony w oświetlenie, choć zgodnie z prawem w warunkach dobrej widoczności w ciągu dnia można mieć zdemontowane lampy. Od ubiegłego roku obowiązują nowe przepisy i teraz zarówno lampy z tyłu, jak i z przodu roweru mogą być migające, dzięki temu rowerzysta jest jeszcze lepiej widoczny po zmroku. Rower można także wyposażyć w taśmy odblaskowe na oponach oraz ramie. Uwaga! Światełko zawieszone na plecaku lub latarka – czołówka na głowie rowerzysty nie są wystarczającym wyposażeniem pojazdu. Niestety nie ma w Polsce obowiązku jazdy w kaskach, dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych rowerzystów, choć dla własnego bezpieczeństwa warto je mieć.
Najczęstsze błędy popełniane przez rowerzystów to przejeżdżanie po przejściu dla pieszych, gdy tymczasem należy zsiąść z roweru i przeprowadzić go przez skrzyżowanie, oraz lawirowanie pomiędzy pojazdami stojącymi w korku. Dozwolone jest jednak omijanie i wyprzedzanie innych pojazdów w ramach jednego pasa ruchu, bez najechania na ciągłą linię. Rowerzyście wolno także wyprzedzać z prawej strony. Jeśli kierowca, który planuje manewr skrętu w prawo, zauważy cyklistę, to musi zatrzymać się i przepuścić jednoślad. Jeżeli go nie zauważy i w takiej sytuacji dojdzie do kolizji – winnym będzie kierujący samochodem.
Teoretycznie rowerzyście wolno jechać, mając słuchawki na uszach i być całkowicie odciętym od możliwości usłyszenia klaksonu lub innych sygnałów, nie grozi za to mandat, ale taka jazda może się skończyć tragicznie. Rowerzyści mogą też jechać obok siebie, o ile nie utrudniają ruchu i nie stwarzają zagrożenia dla innych uczestników.
Przepisy dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających są takie same dla rowerzystów, jak i dla kierowców samochodów. Kara, jaka może spotkać pijanego rowerzystę, to pozbawienie prawa poruszania się rowerem po drogach publicznych, ale sąd może także pozbawić prawa jazdy, nałożyć grzywnę w wysokości do 5 tys. zł i areszt do 1 miesiąca.
Podstawa prawna
Art. 33 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. nr 98, poz. 602 ze zm.).

PORADA EKSPERTA: Marek Konkolewski, Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Rowerzystów obowiązuje to samo prawo co kierowców. Mimo tego, iż pełnoletni rowerzyści mogą poruszać się po drogach publicznych bez karty rowerowej czy prawa jazdy, nie oznacza to, że są zwolnieni ze znajomości przepisów i elementarnych zasad bezpieczeństwa. Zachęcam do zapoznania się z ustawą – Prawo o ruchu drogowym, art. 33 dokładnie opisuje co wolno rowerzyście na drodze. Najwięcej konfliktów dotyczy poruszania się rowerzystów po chodniku. A kodeks dopuszcza tylko kilka sytuacji, kiedy wolno dorosłemu rowerzyście jechać po chodniku (np. podczas mgły, ulewy, wystąpienia gołoledzi). Należy jednak zawsze pamiętać, że na chodniku rowerzysta jest gościem, powinien zachować szczególną uwagę, a pierwszeństwo mają piesi. Nagminne jest także przejeżdżanie po przejściu dla pieszych na rowerze oraz nieprzewidywalna zmiana pasa ruchu tuż przed skrzyżowaniem, bez upewnienia się, że nie spowoduje to wymuszenia pierwszeństwa.
Rower należy traktować jako środek transportu, którym na krótkich odcinkach w zakorkowanym mieście da się szybciej przemieszczać niż samochodem. Ale rowerzyści muszą pamiętać, że nie są chronieni i w konfrontacji z pojazdami mechanicznymi nie mają szans. Tym bardziej powinni zwrócić uwagę na swoje bezpieczeństwo, np. właściwe oświetlenie roweru i przestrzeganie przepisów. Zatrważające jest także społeczne przyzwolenie i lekceważenie prawa przez rowerzystów. Rowerzysta pod wpływem alkoholu na publicznej drodze stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu. Według prawa sąd może za takie wykroczenie zakazać poruszania się rowerem, ale także samochodem na jakiś czas.
Zdaję sobie sprawę, że przez lata infrastruktura drogowa nie sprzyjała rowerzystom, to się powoli zmienia na szczęście. Apeluję o wzajemny szacunek rowerzystów i kierowców, życzliwość i kierowanie się rozsądkiem podczas korzystania z dróg publicznych.