Lekarz nie będzie już mógł ujawnić dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta na prośbę bliskich. Potrzebna będzie zgoda sądu na zwolnienie z tajemnicy zawodowej. Wykluczone będą też sytuacje, w których krewni niezwiązani ze zmarłym emocjonalnie pozbawiali jego partnera czy inną najbliższą osobę informacji o przebiegu leczenia.
To najważniejsze zmiany, jakie wprowadzi ustawa zaproponowana przez posłów z komisji petycji. Stanowi ona odpowiedź na postulaty środowiska lekarskiego i wystąpienia rzecznika praw obywatelskich. Przyczyną apeli była sytuacja wykreowana przez ubiegłoroczną nowelizację kodeksu postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (Dz.U. z 2016 r. poz. 1070). W założeniu miała ona ułatwić rodzinom zmarłych ustalić przyczyny śmierci, pociągnąć do odpowiedzialności karnej lekarzy, którzy dopuścili się błędu, oraz dochodzić odszkodowania. W tym celu poluzowano zasady zwalniania przedstawicieli zawodów medycznych z tajemnicy. Obecnie lekarz pozostaje nią związany po śmierci pacjenta, chyba że osoba bliska chorego wyrazi zgodę na ujawnienie dokumentacji medycznej. Może to być przede wszystkim małżonek zmarłego, rodzice, dzieci, dziadkowie czy teściowie, a także partner, przedstawiciel ustawowy lub po prostu osoba wskazana przez pacjenta. Z jednym zastrzeżeniem: jeśli któryś z tych bliskich sprzeciwi się przekazaniu dokumentacji z leczenia, lekarz musi zachować tajemnicę. Co ważne, pozycja każdej z tych osób jest taka sama, nawet jeśli sam chory za życia upoważnił tylko jedną osobę do zapoznawania się z informacjami o jego zdrowiu.
Jak zwracało uwagę środowisko medyczne i RPO – krąg osób uprawnionych do uzyskania wrażliwych, często wstydliwych informacji o pacjencie został zakreślony zbyt szeroko. Bo w grę mogą wchodzić nie tylko dane medyczne, ale też inne informacje mające znaczenie dla ochrony czci i dobrego imienia zmarłego. W świetle przepisów wiedzę o jego najbardziej intymnych sprawach mogą uzyskać także osoby uznane przez niego za niegodne dziedziczenia, a nawet takie, które dopuściły się względem niego przestępstwa. Tylko z powodu skoligacenia krewni i powinowaci nieutrzymujący z pacjentem kontaktów za życia mogli pozbawić dostępu do dokumentacji medycznej np. jego partnera czy opiekuna. Co więcej, obecne regulacje nie precyzują, czy i jak lekarz ma badać istnienie związków rodzinnych lub wspólnego pożycia. Nie jest też jasne, czy powinien ujawnić tajemnicę zawodową każdej osobie bliskiej zmarłego, która się zgłosi, czy też czekać na sprzeciw innej.
Reklama
Zgodnie z rozwiązaniem zaproponowanym przez posłów lekarz będzie mógł zostać zwolniony z tajemnicy zawodowej tylko za zgodą sądu. To ten ostatni określi także zakres informacji, jakie zostaną ujawnione. Członkowie rodziny nie będą też mogli blokować dostępu do tych danych innym bliskim. Pacjent za życia uzyska też prawo zgłoszenia osób, którym z góry wykluczy wgląd w informacje o swoim stanie zdrowia. Z drugiej strony krąg bliskich uprawnionych do zapoznania się z tymi danymi zostanie poszerzony o rodzeństwo.