W ostatnim czasie w środowisku lekarzy głośno jest o nowelizacji kodeksu karnego, w którym kluczowej modyfikacji ma ulec przepis dotyczący kar za nieumyślne spowodowanie śmierci. Czy obawy lekarzy są formułowane na wyrost?
Reklama
Na początku należy zwrócić uwagę na zakres zmian i stwierdzić, na czym konkretnie one podlegają. Zgodnie z art. 155 k.k. „Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada zwiększenie kary od roku do lat 10. Ponadto przewiduje dodanie nowego przepisu, tj. art. 155 par. 2 k.k., obejmującego znacznie surowszą odpowiedzialność w przypadku, gdy nieumyślne spowodowanie śmierci będzie dotyczyło więcej niż jednej osoby. W takiej sytuacji zagrożenie karą będzie wynosiło od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Wśród głosów komentujących proponowane zmiany można usłyszeć takie, które wskazują, że radykalne zwiększenie odpowiedzialności za nieumyślne spowodowanie śmierci będzie powodowało jeszcze większą presję wśród lekarzy, a szczególnemu pogorszeniu ulegnie pozycja ginekologa położnika, w przypadku kiedy poród kończy się śmiercią zarówno matki, jak i dziecka. Wskazuje się jednocześnie, że obecnie sądy w większości przypadków błędów lekarskich zakończonych śmiercią orzekają karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Możliwe jest jednak, że na skutek zaostrzenia kar takie sytuacje nie będą możliwe i będą one ograniczone do wyjątkowych przypadków.
Krytyka zmian wydaje się słuszna, ponieważ w zasadzie nie wiadomo, jaki efekt chciało uzyskać Ministerstwo Sprawiedliwości. Ustawodawca nie wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na zaostrzenie kar w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci. Wydaje się, że argumentem stojącym za zmianą przepisów nie jest zaostrzenie kar wobec lekarzy.
Ostateczna decyzja co do orzekanego wyroku i wysokości kary pozostaje nadal w rękach niezależnego sądu, który orzeka na podstawie wszelkich okoliczności sprawy przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Jednak szczególna uwaga ministerstwa powinna skupić się na tych przepisach, które dotyczyć będą lekarzy, którzy swoim zachowaniem doprowadzą do nieumyślnej śmierci więcej niż jednej osoby. W tym przypadku bowiem warunkowe zawieszenie wykonania kary, biorąc pod uwagę wysoki dolny próg dwóch lat, nie będzie możliwe.
Warto zaznaczyć, że ustawa została przekazana przez prezydenta do Trybunały Konstytucyjnego w celu jej oceny pod kątem zgodności z ustawą zasadniczą. Wobec tego możliwe jest, że ewentualna finalna wersja projektu nie będzie budziła tylu kontrowersji, a zmiany nie wpłyną istotnie na sytuację lekarzy.