Naruszeniem prawa antymonopolowego jest uzgadnianie przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu bądź też przez nich i przez organizatora przetargu, warunków składanych ofert, a w szczególności zakresu prac lub ceny. Tak stanowi art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Prokonkurencyjna idea przetargu polegająca na uzyskaniu najkorzystniejszej oferty może być bowiem storpedowana przez koordynację działań przedsiębiorców, którzy zawczasu „wyłonią” zwycięzcę danego przetargu. Może to nastąpić m.in. poprzez uzgodnienie cen ofert lub rotacyjne uczestnictwo w przetargu.

Z kolei art. 305 par. 1 kodeksu karnego (k.k.) przewiduje, że kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą, działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Należy podkreślić, że kodeks karny posługuje się pojęciem przetargu publicznego, podczas gdy ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów mówi jedynie o przetargu. Z tego wynika, że regulacja karna ma węższy zakres niż przepisy antymonopolowe. Także doktryna prawa karnego stoi na stanowisku, że art. 305 k.k. dotyczy tylko tych sytuacji, w których przetarg regulowany jest przepisami publicznoprawnymi.

Oznacza to, że nieprawidłowości podczas prywatnego przetargu, organizowanego np. przez firmę transportową na dostawę floty pojazdów, byłyby objęte jedynie przepisami antymonopolowymi, ale już bez sankcji karnych. Warto jednak zauważyć, że w przypadku skazania z art. 305 par. 1 k.k. sąd może orzec w stosunku do osób fizycznych również środek karny w postaci zakazu prowadzenia określonej działalności gospodarczej na okres do 10 lat.