W trakcie rozprawy rozwodowej Małgorzata N. złożyła wniosek o to, by sąd zobowiązał jej męża Tadeusza N. do płacenia przez czas trwania rozprawy rozwodowej co miesiąc 1 tys. zł alimentów na pełnoletnie dzieci. Wskazała, że po wyprowadzce z dotychczasowego mieszkania, które zajmowała z mężem, całość kosztów utrzymania i wykształcenia syna i córki spadła na nią.

Tadeusz N. w żaden sposób bowiem nie przyczynia się do zaspokojenia potrzeb dzieci. A one, chociaż pełnoletnie, to jednak nie są w stanie utrzymać się samodzielnie.

Dorosłe dzieci

Sąd świadczenie zasądził. Wskazał, że brak wspólnego pożycia małżonków nie uchyla obowiązku przewidzianego w art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z nim małżonkowie obowiązani są przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli.

Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także – w całości lub w części – na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

Tadeusz N. wniósł zażalenie. Przekonywał, że dzieci mogą utrzymać się samodzielnie. Ponadto jego zdaniem żona nie musiała wyprowadzać się ze wspólnego mieszkania. Robiąc to, sama zaś wygenerowała koszty opłacania innego lokalu.

Sąd apelacyjny, rozpoznając zażalenie, nabrał wątpliwości, czy zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami dopuszczalne jest wydanie w sprawie o rozwód na wniosek jednego z małżonków postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia roszczenia o zaspokojenie potrzeb rodziny, które obejmowałoby także koszty utrzymania pełnoletnich dzieci. I tej treści zagadnienie prawne przedstawił Sądowi Najwyższemu.

Rodzic zapłaci

Istota problemu tkwi w tym, że nowelizacja procedury cywilnej z 2004 r. uchyliła przepis, dzięki któremu małżonek mógł wystąpić o przyznanie na czas trwania procesu od drugiego małżonka kosztów utrzymania pełnoletniego dziecka pozostającego na utrzymaniu rodziców.

Obecnie podstawą przyznania takich alimentów mogłyby być przepisy o postępowaniu zabezpieczającym. Jednak eksperci są podzieleni. Niektórzy podkreślają, że obecnie brak jest przepisu uzasadniającego zabezpieczenie roszczeń, o których sąd nie orzeka w wyroku rozwodowym.

A z takim roszczeniem mamy do czynienia w tej sprawie, ponieważ w wyroku orzekającym rozwód sąd nigdy nie orzeka o alimentach na rzecz pełnoletnich dzieci.

Są jednak i zdania mówiące, że skoro każdemu dziecku przysługuje względem rodziców roszczenie alimentacyjne, to również każdemu z rodziców przysługuje własne roszczenie względem współmałżonka o przyczynianie się do utrzymania dziecka, w tym także pełnoletniego, ale niesamodzielnego.

Sąd Najwyższy podzielił to ostatnie stanowisko i stwierdził, że w sprawie o rozwód sąd może na wniosek jednego z małżonków orzec o obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia w czasie trwania postępowania potrzeb rodziny. Przy tym obejmuje to również koszty utrzymania pełnoletnich dzieci.

Uchwała Sądu Najwyższego z 28 listopada 2012 r., sygn. akt III CZP 77/12.