Inaczej mogą zostać ukarane, tak jak Portugalia, która nie zagwarantowała, by w kilku jej aglomeracjach – Bragi, Porto i Lizbony – nie pojawiły się wyższe niż dopuszczalne wartości zanieczyszczeń. Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził na wniosek KE, że Portugalia uchybiła zobowiązaniom członka Wspólnoty.

Portugalia w korespondencji z Komisją parokrotnie przyznała bowiem, że chociaż w wydzielonych m.in. dla celów unijnej sprawozdawczości strefach odnotowała przekroczenie wartości pyłów, to jednak wniosła o odroczenie terminów realizacji docelowego stanu. Komisja oddaliła jednak wniosek i sprawozdanie roczne i skierowała do Portugalii dokument uznawany za przedprocesowy, czyli uzasadnioną opinię.

Od 1 stycznia 2010 r. wartość dobowa zanieczyszczenia powietrza, której nie należy przekraczać częściej niż 7 razy w roku kalendarzowym, wynosi w państwach UE 50 µg/m3. Z drugiej strony nieprzekraczalna wartość roczna wynosi 20 µg/m3

W odpowiedzi Republika Portugalska podniosła, że stosuje wiele środków ograniczających zanieczyszczenie powietrza i podkreśliła, że nadal ma zamiar dążyć do całkowitego przestrzegania dopuszczalnego stężenia PM10. Nieopatrznie przyznała jednak, że wartości te w strefach i aglomeracjach Aveiro/Ílhavo, Zona de Influencia de Estarreja, nadbrzeży Porto i Bragi, podobnie jak w obszarze metropolitalnym Lizbona-północ były przez kilka lat znacznie przekraczane.

Dlatego Komisja wniosła skargę do TS. Ten zbadawszy formalną stronę wniosku, orzekł, że Portugalia w istocie uchybiła swoim zobowiązaniom państwa członkowskiego w latach 2005–2007, choć Trybunał nie zgodził się na postulat Komisji, by uznać, że łamanie norm unijnych jest w Portugalii stanem ciągłym.

Wyrok w sprawie C-34/11.