Zamawiający ma prawo ustalić, że po przeprowadzeniu tradycyjnego przetargu firmy będą mogły zaproponować korzystniejsze oferty w trakcie aukcji elektronicznej.

Jest jednak jeden warunek – internetowa dogrywka jest możliwa tylko wtedy, gdy w papierowym przetargu złożono co najmniej trzy niepodlegające odrzuceniu oferty. Problem pojawia się, gdy wykonawcy zaczynają podważać poprawność swych ofert w złożonych odwołaniach.

Poprawność ofert

Tak było w zorganizowanym przez PKP Polskie Linie Kolejowe przetargu na dostawę sprzętu komputerowego.

Termin aukcji elektronicznej był przesuwany kilka razy, m.in. ze względu na wątpliwości dotyczące zgodności ofert ze specyfikacją.

Ostateczne zaproszenia do wzięcia udziału w e-aukcji zostały dostarczone przedsiębiorcom 29 grudnia 2011 r. Samą aukcję przeprowadzono 3 stycznia 2012 r. O wyborze najkorzystniejszej oferty zamawiający poinformował zaś 31 stycznia 2012 r.

Dopiero po tym terminie jedna z firm wniosła odwołanie, w którym próbowała podważać poprawność trzech konkurencyjnych ofert. Jej zdaniem powinny one zostać odrzucone, a tym samym nie wolno było przeprowadzać aukcji elektronicznej.

Firma przekonywała, że wcześniej nie mogła złożyć odwołania, bo nie wiedziała, kto został zaproszony do aukcji elektronicznej. Zaproszenia są bowiem rozsyłane indywidualnie i przedsiębiorca wie jedynie, że on sam został dopuszczony do dogrywki, ale nie ma pojęcia, kto jeszcze z jego konkurentów.

Dane z zaproszenia

Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie na posiedzeniu, bez otwierania rozprawy.

Uznała bowiem, że przedsiębiorca przekroczył termin na wniesienie odwołania.

Zdaniem poszerzonego składu orzekającego zaczął on swój bieg 29 grudnia 2011 r., a więc w chwili gdy wykonawca został zaproszony do udziału w aukcji i upływał 8 stycznia 2012 r. (ponieważ była to niedziela, to dzień później).

Członkowie składu orzekającego przyznali, że wykonawca nie wie, kto jeszcze poza nim otrzymał zaproszenie do wzięcia udziału w aukcji.

– Art. 91b ust. 2 ustawy – Prawo zamówień publicznych, określający dane, które powinny znaleźć się w zaproszeniu, nie wskazuje na konieczność informowania o tym, którzy wykonawcy zostali również zaproszeni do udziału w aukcji – zgodziła się przewodnicząca Ewa Sikorska.

– Niemniej fakt wystosowania do wykonawcy zaproszenia jest jednocześnie informacją dla niego o tym, że zamawiający zakończył proces badania i oceny ofert, i że pozytywnie zweryfikował co najmniej trzy oferty.

Informacja o tym, którzy wykonawcy zostali zakwalifikowani do wzięcia udziału w aukcji, zawarta jest w dokumentacji postępowania, która jest jawna dla wykonawców i każdy z nich uprawniony jest do wglądu do niej – uzasadniła postanowienie.

Postanowienie Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt 299/12.