« Powrót do artykułu

Pracownicy sądów są schorowani i zestresowani. Z mobbingiem stykają się na co dzień

Badanie "Temida 2015" zostało zrealizowane w ramach projektu "Monitoring stresu zawodowego w sądach i jego skutków zdrowotnych". Wzięli w nim udział pracownicy sądów z wszystkich grup zawodowych - zarówno sędziowie i referendarze, jak i kuratorzy, urzędnicy sądowi oraz pracownicy obsługi wszystkich typów sądów.

Temida

żródło: ShutterStock

Najbardziej stresujące w pracy w sadach jest, według wskazań pracowników, brak czasu na wykonanie pracy w terminie (32,6 proc. badanych uważa, że„zdecydowanie nie starcza”).

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (46)

  • De(2016-02-12 12:10) Zgłoś naruszenie 584

    W odczuciu społecznym w Sądach nic się nie robi tylko spija hektolitry kawy na ploteczkach. Prawda jest niestety zgoła inna- nie ma nawet czasu, żeby zjeść drugie śniadanie. Protokolantki nie wychodzą nawet do toalety podczas wokandy!!! Podwyżek dla urzędników i asystentów sędziego nie było od 9 lat. Każdy jednak zaciska zęby, bo nie ma gdzie odejść - sytuacja na rynku pracy jest tragiczna. Zostaje tylko emigracja.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zwykły sekretarz(2016-02-12 13:42) Zgłoś naruszenie 525

    Do lekarz medycyny pracy: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Zapraszam do pracy w sądzie: praca stała, z pensją 1850 - 2200 brutto przez kilkanaście kolejnych lat, współpraca z wszechwiedzącymi sędziami co na każdym kroku dają o tym znać, że zwykły urzędnik to nieuk i ma karnie słuchać poleceń, przełożonymi co na co dzień stosują mobbing wobec wybranych osób ( zasada lubię/nie lubię ), możliwość korzystania z kilku programu komputerowych jednocześnie, praca zapewnia także udział we całodziennych posiedzeniach sądu z możliwością skorzystania max z dwóch przerw "na siku" oraz daje atmosferę pracy pełną stresu, nawału obowiązków, by pracownik czuł się doceniony i potrzebny. Wymagania: średnie wykształcenie - ale bez wyższego nie ma szans, bo tylu chętnych jest oraz umiejętność obsługi komputera (kilka programów trzeba wymienić). Polecam - bo rotacja jest tak wielka, że z pewnością każdy po jakimś czasie się załapie, zobaczy jak jest u nas fajnie i dopiero wtedy oceni naszą pracę (czy zdrowie - zwłaszcza psychiczne).

    Odpowiedz
  • ona(2016-02-12 11:33) Zgłoś naruszenie 290

    Jak tak czytam to jestem przerażona w naszym kraju nie ma juz normalnej pracy jest tylko dziki kapitalizm i wyzysk czlowieka tylko w bialych rekawiczkach Najlepszy pracownik to taki ktory cieszy sie jak idzie do pracy u nas tego nie ma

    Odpowiedz
  • sekretarz (2016-02-13 09:28) Zgłoś naruszenie 262

    Ludzie!!! Pracuję w sądzie od 20 lat. W tej instytucji, wbrew powszechnym opiniom, nie spija się kawusi siedząc i plotkując przez telefon. W tej instytucji jak nie siedzisz przy biurku pracując nad aktami, jednocześnie załatwiając telefon służbowy, to biegasz z aktami od pokoju do pokoju. Zanim dobiegniesz do swojego miejsca z nadzieją, że w końcu wykończysz sesję z poprzedniego dnia, masz kolejny telefon, żeby pobiec po akta do archiwum (nie wszystkie sądy mają archiwistów). Gdy przyniesiesz te akta z archiwum i już masz usiąść przy swoim biurku, dzwoni sędzia , bo potrzebuje jakieś akta z terminu rozprawy i prędko trzeba je zanieść. Potem jak mops z językiem do pasa masz nadzieję, że zabierzesz się do wykonania pilnej sprawy zleconej przez kierownika, masz kolejny telefon, że przyszedł pełnomocnik i chce się zapoznać z aktami sprawy, które 5 min wcześniej zaniosłaś sędziemu.....i tak codziennie, i tak bez przerwy, i szybko, i szybko, albo szybciej, jeszcze szybciej. W tym czasie akta produkowane przez sędziów i ich asystentów a także referendarzy w postępie geometrycznym mnożą się w szafie przez pączkowanie. Aha i jeszcze dwa dni siedzenia na sali rozpraw (to norma), czasami 3 razy w tygodniu, bez przerwy od 9.00 do 15.00, czasami dłużej. Pracując w sądzie trzeba być robotem. Nie ma czasu na refleksję. To ciężki kawałek chleba uwierzcie mi. Prestiżu żadnego i kiepskie zarobki. Po 20 latach pracy mam 2.200 zł netto, z wliczonym dodatkiem stażowym w wysokości 480 zł . Sama wychowuje dziecko i na 500+ nie mam szansy , bo rachunek ekonomiczny jest bezlitosny.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 35rt4ed(2016-02-12 12:46) Zgłoś naruszenie 200

    O czym my gadamy przecież te zachowania są skutkiem naszej feudalnej mentalności Pan - parobek. Tak było przed wiekami tak jest i teraz tylko zamiast szlachty są biurwy, politycy i pseudo- biznesmeni .Dorwali się do władzy ,pieniędzy I traktują ludzi jak bydło. Dodałbym jeszcze nasza typową polską zawiść i obraz dopełnia smutną całość

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zmobbingowana(2016-02-12 11:28) Zgłoś naruszenie 202

    zrobcie badania w skarbówce tam dopiero jest sajgon

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zwykły sekretarz(2016-02-12 13:41) Zgłoś naruszenie 163

    Do lekarz medycyny pracy: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Zapraszam do pracy w sądzie: praca stała, z pensją 1850 - 2200 brutto przez kilkanaście kolejnych lat, współpraca z wszechwiedzącymi sędziami co na każdym kroku dają o tym znać, że zwykły urzędnik to nieuk i ma karnie słuchać poleceń, przełożonymi co na co dzień stosują mobbing wobec wybranych osób ( zasada lubię/nie lubię ), możliwość korzystania z kilku programu komputerowych jednocześnie, praca zapewnia także udział we całodziennych posiedzeniach sądu z możliwością skorzystania max z dwóch przerw "na siku" oraz daje atmosferę pracy pełną stresu, nawału obowiązków, by pracownik czuł się doceniony i potrzebny. Wymagania: średnie wykształcenie - ale bez wyższego nie ma szans, bo tylu chętnych jest oraz umiejętność obsługi komputera (kilka programów trzeba wymienić). Polecam - bo rotacja jest tak wielka, że z pewnością każdy po jakimś czasie się załapie, zobaczy jak jest u nas fajnie i dopiero wtedy oceni naszą pracę (czy zdrowie - zwłaszcza psychiczne).

    Odpowiedz
  • zgroza co pis wyczynia(2016-02-12 19:41) Zgłoś naruszenie 156

    no i zapieprzacie za 1500 zł a rodzice lenie, leżący i rozmnażający się spokojnie, bez mobbingu dostaną za każde zrobione z nudów dziecko 500 zł a mając ich kilkoro to więcej dostaną jak wy za prace. OTO PIEPRZONY KRAJ KTÓRY LENI WYNAGRADZA

    Odpowiedz
  • obserwator(2016-02-12 13:11) Zgłoś naruszenie 1512

    Najbardziej schorowany to jest pewien sędzia, o którym aż huczy w internecie. Chory z nienawiści do pewnej partii....

    Odpowiedz
  • JAN(2016-02-12 09:23) Zgłoś naruszenie 1342

    JACY ONI SĄ BIEDNI,MOBBING JEST WSZĘDZIE ,A W SZCZEGÓLNOŚCI U PRYWACIARZY I W SŁUŻBACH MUNDUROWYCH

    Odpowiedz
  • jan(2016-02-12 22:12) Zgłoś naruszenie 121

    To jest dziś taka obiegowa opinia, że urzędnik to darmozjad, bo żyje na koszt podatnika i tylko siedzi i niewiele robi, co ma mało wspólnego z prawdą (chociaż tacy... niestety też są!...). Natomiast inną sprawą jest, że urzędników jest za dużo, ale to wynika z dużej liczby przepisów, procedur, sprawozdań, analiz itd., które się robi, a całą tą biurokrację narzuciła nam w dużej mierze Unia i ciągle roboty przybywa. Choćby takie przykłady: Wprowadzono 2 lata temu nowy wzór rocznego sprawozdania z zamówień publicznych, którego pracochłonność jest tak duża, że nawet w małej jednostce jedna osoba musi to robić przez co najmniej kilka dni. Wcześniej wprowadzono tzw. budżet zadaniowy, co spowodowało lawinowy przyrost roboty dla służb finansowych, a użyteczność tego układu zadaniowego w wielu przypadkach jest wątpliwa (ale ktoś pewnie wziął niezłą kasę za "wdrożenie budżetu zadaniowego"...) i tzw. "kontrolę zarządczą", co wymaga cyklicznego robienia analiz, ocen, opisów, wyjaśnień itp. Do tego dochodzi coraz bardziej rozbudowana sprawozdawczość, zadania, wyniki, statystyki... itd. itp. Mnie szlag trafia, że muszę siedzieć (często po godzinach) i robić głupią robotę, ale to nie jest prawda, że urzędnicy sobie siedzą, piją kawę i biorą niezłe pensje na koszt podatnika zasługując sobie tym samym na miano "darmozjadów", natomiast prawdą jest, że robią często rzeczy, których użyteczność jest wątpliwa, ale to wynika z odpowiednich przepisów, poleceń służbowych, procedur itd. Ja akurat mam dość wszystkiego! Poziom stresu i przemęczenia pracą jest u mnie często może większy, niż w nie jednej firmie prywatnej (a w takiej też pracowałem). Ostatnio np. musiałem wziąć do domu robotę na weekend, bo nie idzie się wyrobić. Dziś nawet mi się nie chcę tego weekendu, bo przy piątku "narodziło" się znów kilka nowych problemów, które bardzo trudno będzie rozwiązać. No i mam też różne doświadczenia w kontaktach z firmami prywatnymi, z którymi musimy współpracować. Podobno, tam, w przeciwieństwie do nas "darmozjadów" pracują wspaniali ludzie, dobrze wyselekcjonowani, wykształceni itd. Tam już nie pracują referenci i inspektorzy, tylko "managerowie" i "partnerzy", a mi się zdarzyło nie raz, że dzwonię do Pana Managera w dużej firmie, dobrze wiem, co mówię i dokładnie tłumaczę o co chodzi, a Pan Manager albo nie wie o co chodzi, albo nie chce, albo go nie ma i nikt go nie zastępuje itd. A więc może niekiedy my urzędnicy, czyli "nieudacznicy" i "darmozjady" jesteśmy bardziej jednak kompetentni, niż nasi partnerzy z firm prywatnych?... Zresztą chętnie bym sam przeszedł do sektora prywatnego i to wcale nie po to, żeby więcej zarabiać (sic!). ale z moim "50+" to już chyba niemożliwe... Decydenci w firmach wolą młodych, no cóż... może nie wiedzą, co tracą, ale to ich biznes...

    Odpowiedz
  • lekarz medycyny pracy(2016-02-12 11:20) Zgłoś naruszenie 1042

    To jakich pracowników zatrudniają w sądach, skoro wszyscy są schorowani? A może to szpital, a nie sąd? Takim osobom wyłudzającym świadczenia z budżetu państwa powinno się wypowiadać umowę o pracę w trybie natychmiastowym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Żniwiarz(2016-02-13 10:30) Zgłoś naruszenie 813

    TO JEST CHORE. TEMU CO ROBIŁ TE BADANIA NAWET PSYCHIATRA NIE POMOŻE. KRYTERIUM SĄDOWE: MY CHORZY, BIEDNI I SCHOROWANI WIEMY CO TO ŻYCIE, A LUDZI KATUJEMY: PŁAĆ I WYPAD Z SĄDU ! UZUPEŁNIJ BRAKI FORMALNE ! NIE NAPISAŁEŚ PESELU, KOD MIASTA ZŁY ! NIE MA ZDOLNOŚCI SĄDOWEJ!!! Wy mówicie o ciężkiej pracy ??? Idźcie do Netto !

    Odpowiedz
  • Irena anna(2016-02-12 19:21) Zgłoś naruszenie 78

    Skoro sędziowie wiedzą jak stres wpływa na zdrowie człowieka to dlaczego przeciętny człowiek który wniósł do Sądu ważną dla swego zdrowia sprawę sądową/ podwyższenie renty alimentacyjnej/ całymi miesiącami czeka najpierw na w yznaczenie terminy rozpra wy, rozprawy są odraczane a następnie nie wyznacza terminu kolejnej rozprawy bez podania przyczyn.Czy stres pracownika Sądu ma wpływ na stan jego zdrowia a stres przeciętnego obywatela nie ma żadnego znaczenia.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • praca w sądzie to skarb !!!na jedno miejsce stażu.(2016-02-12 15:30) Zgłoś naruszenie 64

    z możliwością zatrudnienia 200 chętnych---kilku nawet z mgr.prawa ale pocioty na pierwszym miejscu i pozostali nie mają szans po fikcyjnych testach i rozmowach kwalifikacyjnych.Przykład w Płocku trwa konkurs.,proszę zaobserwować.Pytanie....jak tak żle,to dlaczego pocioty lecą na złamanie karku,aby się zatrudnić,a może z przyzwyczajenia i manii wyższosci?????

    Odpowiedz
  • Joanna żakowska(2016-02-12 10:13) Zgłoś naruszenie 611

    Mogę prosić o jakąś konkretną nazwę firmy która przeprowadziła badania ?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • jp(2016-02-12 13:56) Zgłoś naruszenie 521

    niech zmienią pracę i niech wezmą kredyty :) a tak w ogóle to za wyłudzanie świadczeń powinno się iść siedzieć do więzienia.....

    Odpowiedz
  • pracownik sądu (2016-02-13 15:18) Zgłoś naruszenie 50

    Wbrew obowiązującym przepisom, szereg placówek publicznych wciąż nie kalkuluje budżetu w taki sposób, by pracownicy wykonawców mieli zagwarantowane środki przynajmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia – czytamy w materiale opublikowanym przez Konfederację Lewiatan. Przedsiębiorcy zdecydowali się ujawnić przykłady podmiotów, które w budżetach na usługi nie uwzględniają płacy minimalnej i wyceniły roboczogodzinę pracownika ochrony na następujące kwoty (ceny podane bez VAT): - Krakowskie Pogotowie Ratunkowe: 5,32 zł. Najważniejszym kryterium - o wadze 90 proc. - była cena, zamawiający również zrezygnował z zastosowania klauzul społecznych [czerwiec 2015]. - Sąd Rejonowy w Legnicy: 5,79 zł [czerwiec 2015]. - Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim: 7,71 zł [czerwiec 2015]. artykuł na jednym z ogólnopolskich portali. Badania - Lewiatan tyle w temacie oczytane i mądre społeczeństwo odnośnie pracy w sądach, zapraszam do pracy SR łódzkie.

    Odpowiedz
  • jan(2016-02-12 18:27) Zgłoś naruszenie 46

    sami sedziowie sobie na to zapracowali co to znaczy mobing gdy by to mnie spodkalo to bym wytoczyl wojne bo w sadach jest taka zasada tam nie maja honoru ambicji sądaze wykazali ze 85 nie wiezy sada to oczym my mowimy sa niesprawiedliwe wogule ich nie zaluje sami sobie zapracowali

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Joanna żakowska(2016-02-12 14:41) Zgłoś naruszenie 43

    To są badania w zakresie Temida 2015

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!