Listę adwokatów powinien ustalać tylko samorząd

Minister sprawiedliwości nie może dokonać wpisu na listę adwokatów – taką interpretację przepisów przyjął w wyroku z 4 grudnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uwzględniając stanowisko adwokatury. W ramach nadzoru nad działalnością samorządu adwokackiego ministrowi przysługują tylko takie środki prawne, które przyznaje mu wprost ustawa – Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2009 r. nr 146, poz. 1188) – uznał sąd.

Prawo

żródło: ShutterStock

Wymiar sprawiedliwości

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • a(2012-12-31 11:15) Zgłoś naruszenie 00

    mafia mafii łba nie urvie

    Odpowiedz
  • wjw(2012-12-31 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Najważniejszy WSA w Polsce ?

    Odpowiedz
  • falkone(2012-12-31 13:45) Zgłoś naruszenie 00

    To zapowiedź serii porażek Gowina, ministra- ideologa, który ma w nosie literę prawa, za to "gębę" pełną demagogicznych frazesów.

    Odpowiedz
  • don(2012-12-31 14:27) Zgłoś naruszenie 00

    Nie żartujmy, pan Gowin mało wie o prawie i wszystko to wychodzi na jaw w czasie jego "akcji". Śmieszy mnie również stwierdzenie że to dobrze że jest spoza środowiska. To tak jak bym powiedział że to dobrze że leczę się u Kasi Cichopek bo jest spoza środowiska lekarskiego...

    Odpowiedz
  • xXx(2012-12-31 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    Tak. Na pewno chodziło o ubogich prawników, których minister wziął pod swoje skrzydła, bo zła ORA chciała wytępić przyszłą konkurencję. W istocie, znając wiedzę ministra, to byli to absolwenci pedagogiki.

    Odpowiedz
  • koko(2012-12-31 18:33) Zgłoś naruszenie 00

    - Możliwość kładzenia fliz po zgodzie związku fliziarzy ( odpowiedzialna praca- płytki mogą spaść na głowę i zabić !)
    - Możliwość sprzedaży jarzyn po zgodzie innych handlarzy jarzyn (praca odpowiedzialna - można się zatruć)
    -Możliwość sprzedaży gazet po zgodzie innych kioskarzy (odpowiedzialna praca - mogą zmieniać treść i ktoś straci orientację polityczną)
    -Możliwość zakupu odzieży po zgodzie związku sklepikarzy odzieży ( odpowiedzialna praca zwłaszcza jeśli chodzi o skarpety -mogą cisnąć inoga odpadnie). Oczywiście w tym przypadku potrzebne są inne zgody np odzież używana ( ryzyko zakażenia) lub trendy mody ( jest brzydko - złe samopoczucie innych)
    Słowem wszystko da się uzasadnić to kwestia siły nacisku przez daną grupę - wiadomo chodzi o kasę. Głupotą jest (oczywiście z pkt widzenia konsumenta) fakt decydowania o dostępie do danej profesji przez tego co tą profesję uprawia.

    Odpowiedz
  • don(2012-12-31 23:31) Zgłoś naruszenie 00

    Tylko że adwokat to odpowiedzialna praca, a nie taka masówka jak kasjerzy w marketach. Sorry ale ja ciągle widzę jak aplikanci biadolą nad ich losem, a prawda jest taka, że biadolą tylko Ci którzy nie zdali egzaminu, takiego samego dla wszystkich. Ci co zdali nie mają czasu na biadolenie bo mają pracę. Ale skoro chcemy pogorszyć stan polskiej adwokatury to są to idealne kroki. Edukacja już padła więc trzeba się przerzucić na coś innego.

    Odpowiedz
  • ard(2013-01-01 14:59) Zgłoś naruszenie 00

    Podobno prawo opiera się na logice, a prawnicy powinni mieć zdolność logicznego myślenia.
    Problem w tym, że obserwując polskie prawo i polskie korporacje prawnicze - za Chiny Ludowe nie można by dojść do takiego wniosku.
    Korporacje twierdzą, że tylko one potrafią wykształcić prawdziwego pełnomocnika procesowego. Skoro tak, to czemu tak naciskają, za utrzymaniem ich monopolu na usługi prawne? Jeżeli tylko korporanci potrafią udzielać takiej pomocy, to nie ma powodu aby się bać konkurencji.
    To tak jakby topowi sportowcy wymagali, aby państwo przepędzało każdego konkurenta, którego oni nie zaakceptują. Gdyby państwo tak robiło, to każdy mógłby mieć więcej niż uzasadnione wątpliwości co do klasy takiego sportowca, który boi się sprawdzić w konkurencji.

    Również twierdzenie, że zawód adwokata albo radcy - to zawody, które jakoś wyróżniają się odpowiedzialnością, to kompletna bzdura. Można wyliczać dziesiątki zawodów, w których odpowiedzialność jest bez porównania większa niż w przypadku tych zawodów.
    Kierowca autobusu - może nim być np. absolwent szkoły zawodowej, nienależący do żadnej korporacji - w którego rękach leży życie kilkudziesięciu osób.
    Monter instalacji - błąd może kosztować życie lub zdrowie.
    Zbrojarz - źle zrobione zbrojenie może doprowadzić do zawalenia budowli.
    etc...etc...
    W żadnym z tych zawodów nie ma instancji odwoławczych. Jak coś zawalą, to skutek jest nieodwołalnie tragiczny.
    A w prawie: nadzór sędziego, instancja odwoławcza. W ważniejszych sprawach kasacje, rewizje nadzwyczajne, skargi do organów międzynarodowych.

    Każdy wie o co w tym chodzi, a korporacje z uporem maniaka powtarzają to w co sami już chyba nie wierzą.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!