« Powrót do artykułu

Spółdzielnie mieszkaniowe: proponowane zmiany nie naruszają prawa

Nie ma niebezpieczeństwa, że zmiany proponowane przez posłów w projekcie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych będą sprzeczne z konstytucją.

  • Budynek mieszkalny
statystyki

Komentarze (21)

  • Członek spółdzielni(2012-07-20 18:25) Zgłoś naruszenie 10

    Prezes chce ocieplać mój budynek, który jest ocieplony. Namawiał na kredyt. Niech wierni słudzy prezesów nie opowiadają mitów, że spółdzielnia ma pieniądze. W mojej spółdzielni na każdy budynek prezes chce zaciągać kredyty w celu przeprowadzenia np. ocieplenia. Tylko ocieplenie nie zawsze jest potrzebne. Potem płaczą, że dużo płacą.
    Z mojego budynku wpłaciliśmy ok. 200 tys. zł na fundusz remontowy. Budynek ma 16 lat. Na dodatek jesteśmy na minusie. Remontów nie widać. Mamy oddzielny fundusz remontowy na kotłownię. Wpłaciliśmy ok. 23 tys. zł. Pieniędzy nie ma. Z powyższego wynika, że sumując wszystkie kwoty włącznie z długiem, który musimy spłacić, to wpłacimy łącznie przez 16 lat ok. 250 tys. zł na fundusz remontowy. Piec trzeba wymienić. Prezes proponuje żeby podwyższyć fundusz remontowy. Spółdzielnie tylko marnują pieniądze. Przyjaciele prezesów niech nie piszą bzdur, że jak zabraknie spółdzielni, to zabraknie pieniędzy. Może zabraknąć, ale dla prezesów. Gdybyśmy byli wspólnotą, lepiej gospodarowalibyśmy naszym funduszem remontowym, a nie szastał by nim prezes.
    W spółdzielniach taniej nie będzie.

    Odpowiedz
  • Członek spółdzielni(2012-07-21 10:26) Zgłoś naruszenie 10

    Niech spółdzielcy sprawdzą regulaminy wynagradzania, czy tam wpisali sobie nagród jubileuszowych po 15 latach pracy, jakie jest dofinansowanie urlopów (naliczane np. od średniej krajowej, a nie płacy minimalnej), czy w stawce eksploatacyjnej nie ma dodatkowej pozycji na ZUS, BHP i jeszcze całego socjalu, którego nie zobaczycie nawet w sferze budżetowej, pranie ubrań, podróże służbowe (ciekawe jakie hotele?), itd, itp.
    Moje doświadczenia ze spółdzielnią mieszkaniową to:
    arogancja członków zarządu i rady nadzorczej, marnotrawstwo funduszu remontowego, znacznie zawyżone koszty remontów, niska jakość remontów, nadmierne koszty ogrzewania. Piec gazowy grzeje pod koniec kwietnia, gdy w słońcu jest ok. 25 stopni C. Prezes natomiast rzuca słuchawką, a jego zastępca, gdy dzwonię i mówię, żeby wyłączył piec twierdzi, abym zakręcił kaloryfery i otworzył okno. Poradziłem mu, żeby gotował wodę i wylewał, a potem pochwalił się rachunkiem za gaz. Nie zrozumiał.
    Moi prezesi potrafią wybudował trzy lata temu budynek za 4500 zł za 1 m2. Teraz ostatnie 7 mieszkań sprzedają za 3500 zł za 1 m2. Twierdzą, że straty nie ma. Tylko firma chce odzyskać jakieś pieniądze. Faktury na pełną wartość robót budowlanych wystawili we wrześniu 2009 r. Fundusz zasobowy spółdzielni znacznie się skurczył w wyniku tej inwestycji. Cała prawda o spółdzielniach mieszkaniowych.

    Odpowiedz
  • Członek spółdzielni(2012-07-20 16:50) Zgłoś naruszenie 00

    Ostatnio dowiedziałem się, że prezes i główna księgowa są już emeryturze. Tylko dalej zajmują stanowiska prezesa i głównej księgowej. Nic nie powiedzieli zebranym na walnym zgromadzeniu. Wzięli odprawy emerytalne i nagrody jubileuszowe za 50 tys. zł. Tak wynika z regulaminu wynagradzania, tylko regulaminu wynagradzania prezes nie pokazuje nikomu. Do tego nie pamiętają zapisów. Dla jednych sejm musi uchwalić podwyżkę, a w spółdzielni sami sobie napiszą regulamin wynagradzania, który wierni prezesowi staruszkowie przy ignorancji pozostałych uchwalają. Teraz ludzie mają więcej do płacenia i się zastanawiają skąd te podwyżki, czemu tak drogo. Bo trzeba iść na walne zgromadzenie i głosować przeciw prezesowi, a nie za. Ale najpierw pójść.
    Podejmowanie uchwał związanych z podwyżkami powinno następować poprzez tajne głosowanie. W siedzibie spółdzielni powinna być wystawiona zaplombowana urna przez np. 7 dni. Każdy ma czas zapoznać się z uchwałą, że prezes ma dostać podwyżkę i pracownicy też.
    Teraz jest tak, że znajduję w skrzynce uchwałę o podwyżce stawki eksploatacyjnej. W uzasadnieniu prezes pisze, że dwa lata nie była stawka podwyższana i wzrosły inne koszty. Występuję o kalkulację. Z kalkulacji wynika, że sobie uchwalili podwyżkę płac średnio o ok. 350 zł. Dwa lata wcześniej o ok. 280 zł. Podpisali umowę na dyżury. Z umowy wynika, że nie jest mi do niczego potrzebny ten fachowiec, tylko w czasie awarii na zewnątrz budynku. Tylko od tych awarii są inne służby. Prezesi ciągle tkwią mentalnie w PRL. Najgorsze jest to, że bardzo wielu mieszkańców również ma wiedzę na temat spółdzielni i kto to jest prezes z czasów PRL-u. Wnuczki już odziedziczyły w całej okazałości, że prezes to panisko i taki ważny i lepiej nie podskakiwać.
    W telewizji ludzie wypowiadają się, że nie śmią prosić o podwyżkę, płace są zamrożone. Zostają po godzinach za które nie otrzymują wynagrodzenia. Prezesi spółdzielni sobie podwyższają pensje za pośrednictwem rady nadzorczej, bo dwa lata nie było podwyżki. Dzięki temu mieszkańcy mają więcej do płacenia i nie robią prawie nic, żeby pozbyć się prezesów. Wielu traci pracę i nie stać ich na czynsz. Za to prezes nie zbiednieje. Ściągnie zaległości z odsetkami, albo eksmituje.
    Przed walnym zgromadzeniem byłem przeglądać dokumenty w siedzibie spółdzielni. Zastałem byłą przewodniczącą rady nadzorczej (zadłużoną), która rozpoznała we mnie awanturnika i wichrzyciela, bo śmiem krytykować prezesa. Groziła, że będzie wszystkim opowiadać o mnie jak najgorzej.
    Dlatego spółdzielnie trzeba zreformować ustawą, bo sami mieszkańcy tego nie dokonają.

    Odpowiedz
  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy - Afery Praw(2014-12-19 10:18) Zgłoś naruszenie 00

    Okradanie spółdzielców przez zarządy spółdzielni mieszkaniowej na podstawie bubla prawnego wydanej ustawy przez SEJM RP.

    Odpowiedz
  • Pokrzywdzona(2012-08-13 12:38) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem właścicielem lokalu i współwłaścicielem nieruchomości wspólnej w SM "Górnik " w Katowicach. Spółdzielnia bez mej zgody pozbawiła mnie dostępu do wspólnie zajmowanego pomieszczenia i dokonała wynajmu, mianując się właścicielem. Umowa wynajmu została podpisana przez prezesa i jego zastępcę. Jak i gdzie dochodzić swoich praw?

    Odpowiedz
  • Fix(2012-07-20 18:34) Zgłoś naruszenie 00

    Najtaniej mieszka się we wspólnocie wynika jednoznacznie z raportu "Gospodarka mieszkaniowa w 2010 r.". udostępnionego na stronie Głównego Urzędu Statystycznego www.stat.gov.pl/gus/5840_1956_PLK_HTML.htm
    W części B począwszy od str. 24 raport GUS zawiera szczegółową i przy tym pouczającą dla spółdzielców analizę kosztów utrzymania zasobów lokalowych.

    Dlatego nie sposób pojąć jak wielu ludzi użytkujących lokale spółdzielcze nie chce lub nie potrafi zrozumieć, że spółdzielnia mieszkaniowa jest najgorszą z form zarządzania nieruchomościami wspólnymi.

    Mit powielany przez nomenklaturę spółdzielczą, że spółdzielnie generują rzekomo mniejsze koszty niż wspólnoty mieszkaniowe jest totalnym nieporozumieniem.

    Wspólnota mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.
    Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty.

    Odpowiedz
  • skrzat(2012-07-20 18:23) Zgłoś naruszenie 00

    Do spółdzielcy. Wspólnota nie obejmuje majątku spółdzielców i ci właściciele mieszkań i innych lokali, którzy są spółdzielcami będą nadal czerpać pożytki z działalności spółdzielni. Może się jednak zdarzyć tak, że wspólnota powierzy administrowanie nieruchomością innemu podmiotowi np. ze względu na niższą cenę usługi. Wtedy wszyscy mieszkańcy będą płacić mniejsze opłaty. Członkowie spółdzielni również.

    Odpowiedz
  • Członek spółdzielni(2012-07-20 18:12) Zgłoś naruszenie 00

    Do spółdzielcy.
    Żyjesz w latach 70-tych. Moja spółdzielnia nie wynajmuje lokali użytkowych. Wszystkie lokale użytkowe w zasobach spółdzielni to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, albo prawo odrębnej własności. Te lokale nie są wynajmowane. Niektórzy nie płacą czynszu i tak naprawdę to pozostali muszą do nich dokładać. Sprawdź w swojej spółdzielni, czy najemcy zawsze wnoszą opłaty i do nich nie dokładasz.

    Odpowiedz
  • Fix(2012-07-20 17:23) Zgłoś naruszenie 00

    Odrębna własność jest najpełniejszym prawem do nieruchomości.

    W przeciwieństwie do spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przy którym jesteśmy tylko uprawnionymi do posiadania danego mieszkania czy innego lokalu to w przypadku jego odrębnej własności jesteśmy rzeczywistymi jego właścicielami, lokalu wraz z prawami z nim związanymi: prawem do gruntu pod budynkiem oraz wszelkich części budynku i urządzeń które nie służą do wyłącznego użytku poszczególnych właścicieli lokali.

    Przy spółdzielczym prawie do lokalu jesteśmy posiadaczami jedynie prawa do tego lokalu, a nie samego lokalu.

    W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się, że „choć spółdzielnia jest w sensie formalnym właścicielem określonych rzeczy i podmiotem praw majątkowych, to jej majątek należy do zbiorowości jej członków” (zob. wyrok Trybunału o sygn. K 5/01 oraz powołane tam orzecznictwo)..."

    Z własnością wyodrębnionego lokalu nierozerwalnie związany jest udział w nieruchomości wspólnej, dlatego też na każdym właścicielu lokalu, który jest jednocześnie współwłaścicielem (lub współużytkownikiem) rzeczy wspólnej spoczywają obowiązki związane z jej utrzymaniem.

    Sposób partycypacji w tych wydatkach został określony w art. 12 ust. 2 ustawy o własności lokali,

    Przepis ten jednoznacznie określa według jakiego klucza należy dokonywać obciążeń właścicieli lokali.
    Wprowadza bowiem zasadę, z której wynika, że pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów.
    W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nieznajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach.
    W ust. 3 art. 12 dopuszczono wyjątek od powyższej zasady – tj. możliwość zwiększenia obciążeń właścicieli lokali użytkowych, jeżeli takie działanie uzasadnia sposób korzystania z tych lokali.

    Odpowiedz
  • spółdzielca(2012-07-20 16:52) Zgłoś naruszenie 00

    Ta ustawa ma na celu pozbawienie własności ogółu członków spóldzielni praw do dochodów z lokali użytkowych i pozostałej infrastruktury, które mają znaczacy wpływ na obniżenie opłat za mieszkania. Ma to szczególne znaczenie w starych budynkach wymagających remontów. Mieszkańcy wspólnot będą musieli utrzymać się z własnych wpłat a gdy braknie pieniędzy trzeba zaciągnąć kredyt w banku a wtedy czynsze poszybują w górę i bedzie coraz więcej zaległości w ich płaceniu. Teraz - oczywiście w dobrze zarządzanych spółdzielniach - finansowanie następuje z wewnętrzych funduszy bez dodatkowych oplat. Pomysł na powstanie wspólnot z mocy prawa po wykupie 1 mieszkania jest moim zdaniem "skokiem na cały pozostały majątek ogółu spółdzielców"

    Odpowiedz
  • Pazuzu(2012-07-23 09:29) Zgłoś naruszenie 00

    A o negatywnej opinii Krajowej Rady Sądownictwa, wg której projekt w wielu miejscach Konstytucję jednak może naruszać to autor oczywiście nie wspomniał ani słowem

    Odpowiedz
  • Fix(2012-07-21 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni Spółdzielcy !

    Nie ma innego skutecznego sposobu uwolnienia się od organów spółdzielczej nomenklatury jak tylko pójść na swoje.

    W molochowatych spółdzielniach mieszkaniowych do końca świata i jeszcze dzień dłużej będziecie tylko "niewolnikami".

    Przecież podstawowym celem spółdzielni mieszkaniowych jest "strzyżenie spóldzielców", (-czytaj baranów).

    Optymalnym rozwiązaniem jest więc ustanowienie odrębnej własności lokalu i zorganizowanie większości rozumnych właścicieli lokali wyodrębnionych liczonej wg. udziałów w nieruchomości wspólnej.
    Taka większość może zdecydować o wyjściu ze spółdzielni jako wspólnota mieszkaniowa lub autentyczna spółdzielnia mieszkaniowa (np. jeden budynek lub kilka budynków na jednej działce).
    Dopiero wtedy sami będziecie decydować o swoich sprawach.

    Po jaką cholerę Wam są potrzebne jakieś tam zarządy, rady nadzorcze, związki rewizyjne i inne centralne organy spółdzielczej nomenklatury ?

    Zastanówcie się ile pieniędzy pochodzących ze "strzyżenia spółdzielców" jest marnotrawionych na utrzymywanie takich pasożytniczych organów?

    Odpowiedz
  • MARIANNA z Katowic(2012-07-21 17:44) Zgłoś naruszenie 00

    Do Lokatora...podzielam twoją opinię na każdym kroku widać że nie o członków chodzi ,tylko o swoje kieszenie ,i tak jak zauważyłeś ,wydawać lekką ręką nasze pieniądze ,na swoje prywatne folwarki ,i etaciki dla znajomków i rodzin.

    Odpowiedz
  • Marian z Gdyni(2012-07-23 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    A ja uważam że proponowane zmiany przez posłów w projekcie ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych być może nie będą sprzeczne z konstytucją tylko że zmiany te mogą członków spółdzielni wypuścić w maliny jak przyjdzie im już jako właścicielom lokali Wspólnot Mieszkaniowych domagać się praw własnościowych do gruntów na których posadowione są ich budynki. Chodzi mnie o ten zapis autorstwa Pani posłanki Lidii Staroń że jeżeli przynajmniej jeden lokal w budynku
    zostanie wyodrębniony na własność to członkowie Sp-ni będą mieli prawo do zadecydowania o odłączeniu budynku od spółdzielni i utworzenia Wspólnoty
    Mieszkaniowej
    . Znacząca część Osiedli Mieszkaniowych czy Nieruchomości do chwili obecnej nie posiada uregulowanych praw własnościowych do gruntów.
    I jak się publicznie stwierdza że te osiedla jaki i nieruchomości posadowione są
    na cudzych gruntach to sugeruje że chodzi właśnie o skok na te grunty. To chyba najpierw należałoby uregulować kwestie własnościowe
    Spółdzielni Mieszkaniowych do gruntów na których posadowiły swoje budynki
    a dopiero później nowelizować Prawo Spółdzielcze. Jako że w świetle prawa o
    gospodarce nieruchomościami (Ustawa z 21.08.1997r) wywłaszczenie za PRL
    osób fizycznych z prawa własności do nieruchomości z mocy prawa nieodpłatnie podlega obecnie zwrotowi prawnym jego właścicielom.

    Z PRL na cele budownictwa spółdzielczego osób fizycznych z prawa własności do nieruchomości nie wolno było wywłaszczać z mocy prawa nieodpłatnie a
    tylko za odszkodowaniem i obowiązkowej zmianie w księgach wieczystych.
    Jednych właścicieli wywłaszczano za małe pieniądze a drugich za duże jak np. w przypadku nieruchomości na której posiadam swój lokal ale wywłaszczano za
    odszkodowaniem. Niestety przy okazji komunalizacji gruntów i pazerności
    samorządów w 1991r większość a właściwie wszystkie dokumenty dotyczące
    wywłaszczenia osób fizycznych z prawa własności do nieruchomości za odszkodowaniem zostały poniszczone i grunty pod budownictwo spółdzielcze
    przejęte wbrew jeszcze obowiązującemu prawu na zasadzie wywłaszczenia z
    mocy prawa nieodpłatnie i cichym milczeniu władz spółdzielczych. I aktualnie
    grunty te z mocy ustawy jw podlegają zwrotowi byłym ich właścicielom.
    Wg mnie dlatego celowo nowelizuje się Prawo Spółdzielcze już teraz rzekomo
    pod kątem większych uprawnień dla członków Sp-ni a w rzeczy samej dla ich
    ubezwłasnowolnienia Ponieważ założone przez byłych członków Sp-ni Wspólnoty Mieszkaniowe nie będą posiadały żadnych praw do gruntów na których posadowione są budynki A kierując się dalej, właściciele odzyskanych
    gruntów pod budynkami spółdzielczymi właśnie na podstawie ustawy jw będą
    mogli domagać się odsprzedaży budynków jako że ich grunty przedstawiają
    większą wartość a niżeli zabudowa gruntu.
    A zatem na nowelizacji Prawa Spółdzielczego autorstwa PO tj Pani Lidii Staron
    skorzystają nie członkowie Sp-ni a kombinatorzy i oszuści jak zwykle w Polsce
    .
    Niniejszy komentarz redaguje na przykładzie "przekrętu" na przedstawionej
    zasadzie jakiej członkowie Sp-ni i ja osobiście mamy do czynienia. I tylko dzięki
    naszemu zaangażowaniu plac budowlany pod bardzo dużym budynkiem i podwórzem obejmujący w 1967r wiele wywłaszczonych parceli należy jeszcze
    do naszej spółdzielni mieszkaniowej. Sprawa w Sądzie Sygn Akt IC 1415/04
    zawieszona ale jaki będzie jej finał może wiedzieć ten "Najwyższy"

    Odpowiedz
  • obywatel(2012-07-20 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Koncepcja ustanawiania odrębnej własności lokalu na podstawie uchwały zarządu jest delikatnie mówiąc "ryzykowna"...

    Odpowiedz
  • MBK(2012-07-20 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo potrzebna jest nowelizacja ustawy o własności lokali oraz jej tekst jednolity. Warto byłoby ustalić max czas bycia w zarządzie np. 2 kadencje.

    Odpowiedz
  • Adam(2012-07-20 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    jeszcze trochę i prezesów nie będzie, ale to i tak długa droga, bo przecież w Polsce praktycznie całe miasta to same spółdzielnie. Jest tego tak dużo, a płacenie na spółdzielnie to wyrzucony pieniądz. Może jest teraz wola polityczna, aby to zmienić

    Odpowiedz
  • Zofia(2012-07-30 16:08) Zgłoś naruszenie 00

    prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/636269,przegrasz_ze_spoldzielnia_miesNajnowszezkaniowa_w_sadzie_zaplacisz_koszty.html
    Cytowany wyżej artykuł tegoż samego pisma, mówi o tym, że jednak przymajmniej niektóre artykuły nowej ustawy o sm są sprzeczne z pbowiązującym prawem.

    Odpowiedz
  • rjaw(2012-07-23 10:05) Zgłoś naruszenie 00

    Uwagi zamieszczane powyżej dotyczą w istcie różnego rodzaju patologii trawiącej spółdzielnie. Ale ja wiem, że różnego rodzaju patologie trawią też proces zarządzania Wspólnotami Mieszkaniowymi.
    Więc sztuką ustawodawcy powinno być takie stanowienie przepisów, by nie zamienić jednago zła na inne zło.

    Odpowiedz
  • lokator(2012-07-21 12:38) Zgłoś naruszenie 00

    Społdzielnie to gniazdo mafjozów ktorzy podwyzszają fundusz remontowy aby mieli się czym dzielić z firmami. Zarząd powinni wybierać i odwoływać czlonkowie a nie rada nadzorcza bo inaczej tego dziadostwa się nie wypleni.
    Czlonkowie rady nadzorczej mają firmy zatrudniane przez spółdzielnie i doją z członków ile się da.Roboty celowo są prowadzone tak aby np chodnik za rok był do poprawki bo gwarancji nie ma.zarządy stworzyli sobie prywatne folwarki do zarabiania ciezkich pieniędzy a lokatora który straci pracę najlepiej wyrzucić a mieszkanie sprzedać albo wynajać bez przetargu synusiowi czlonka rady nadzorczej. To są ludzie ktorzy zarzadzają majatkiem spóldzielni ganać to dziadostwo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!