« Powrót do artykułu

Kryszkiewicz: „Nasz” TK, „wasz” TSUE, czyli rzecz o powoływaniu sędziów

Tylko sędziowie powołani na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, a więc tej wybranej przez polityków większości rządzącej, mają prawo orzekać. Taki wniosek płynie z szeregu pytań, jakie skierował do Trybunału Konstytucyjnego zaliczany do grona tzw. nowych sędziów Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz. Jakie to może wywołać skutki? Wszystko zapewne zależy od tego, czy jest to indywidualna szarża pana Zaradkiewicza.

Małgorzata Kryszkiewicz

autor: Wojtek Gorskiżródło: Dziennik Gazeta Prawna

Małgorzata Kryszkiewicz

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Zofia(2019-07-03 14:29) Zgłoś naruszenie 104

    Pani Małgorzato, w treści Pani artykułu zakradł się bład. Rada jest w większości złożona z sędziów, nie polityków. Zgodnie z treśćią Konstytucji w skład KRS wchodzi: 15 sędziów wybranych spośród sędziów SN, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, Pierwszy Prezes SN oraz Prezes NSA. Przy założeniu, że żadna z powołanych przez inne organy osób nie jest sędzią, ilość sędziów w Radzie wyniesie 17 z 25. .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!