« Powrót do artykułu

Prawnicy na bakier z etyką. "Młodsi adepci naszego zawodu potrzebują głosu starszych"

Chowanie głowy w piasek to metoda obrony skazana na niepowodzenie. Aferowe historie zdarzają się we wszystkich środowiskach i samorządy muszą umieć odpowiednio reagować – także na płaszczyźnie komunikacji ze społeczeństwem i z mediami.

Jerzy Naumann adwokat

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jerzy Naumann adwokat

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (21)

  • Bronek(2017-03-07 09:52) Zgłoś naruszenie 205

    Przyczyną jest brak dekomunizacji i powszechnej lustracji tzw. "środowiska prawniczego" po 1989 r., oraz wieloletnie blokowanie dostępu do zawodów prawniczych przez tzw."perelowskich"prawników. Zarówno za tzw. "warszawską aferą prywatyzacyjną" jak i za aferami "sędziowskimi" stoją adwokaci, czy sędziowie powołani w tzw. PRL-u, albo przed 2005 r.,gdy zdekomunizowano dostęp do zawodu adwokata

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wyprostujmy niektóre przesądy(2017-03-07 13:32) Zgłoś naruszenie 164

    Po pierwsze zawody pełnomocników prawnych - to nie są zawody zaufania publicznego. Żeby jakiś zawód był zawodem zaufania publicznego, to powszechne zaufanie musi być elementem niezbędnym i wyróżniającym. Do wykonywania zawodu prawnika zaufanie publiczne nie jest potrzebne w wymiarze wyróżniającym te zawody o innych. Jedyny wyjątek stanowią zawody prawniczo-urzędnicze - czyli np. sędzia albo notariusz. Te w których potrzebna jest pełna neutralność Pełnomocnik natomiast reprezentuje wyłącznie klienta, ma dbać o interes klienta i do wykonywania swojej funkcji zaufanie powszechne nie jest mu potrzebne. Warunkiem dostatecznym i wystarczającym dla wykonywania tego zawodu jest aby tylko klient ufał. Reszta społeczeństwa może obdarzać tego pełnomocnika całkowitym brakiem zaufania i niczego to nie zmieni. Tak samo jest w każdym innym zawodzie. Np. doradcy finansowego, szewca, kierowcy, pilota etc...etc... Do tego aby ten zawód mógł być wykonywany wystarczy zaufanie klienta. Zaufania reszty ludzi czyli pozostałych 5 miliardów, nie potrzeba. Dlatego mówienie o pełnomocnikach jako zawodach zaufania publicznego - jest grubym semantycznym i funkcjonalnym nieporozumieniem.

    Odpowiedz
  • a2kt(2017-03-07 09:56) Zgłoś naruszenie 136

    "Samorządy nigdy nie dążyły do tego, by kontrolować swoich członków" - słowa Pana Korczaka. Sądzę, że Pan Korczak udzielił odpowiedzi na pytanie, dlaczego jest źle, a przy okazji dał wyraz swojej ignorancji. Proszę Pana, oznajmiam, że samorządy zawodowe są właśnie do tego powołane, do tego żeby kontrolować swoich członków, stanowi o tym przede wszystkim Konstytucja, w swoim artykule 17 (ust. 1). Proszę zarazem sięgnąć do bogatego orzecznictwa TK - na temat kontroli kilka słów wypowiedział TK (K 37/00). Jeżeli chce Pan jeszcze dowodu, to proszę sięgnąć do biuletynów z prac konstytucyjnych nad wyżej wymienionym przepisem. Jest mi po prostu i po ludzku, obrzydliwie przykro, kiedy czytam, że "starsi adepci prawa" są niedouczeni, co gorsza chcą jeszcze zabierać się za edukację "młodszych adeptów prawa". Nie dziwcie się zatem Panowie, że odbiór społeczny jest negatywny. Proszę lepiej zamilknąć i nie zabierać głosu. P.S. Ci "młodsi adepci" niekiedy mają większe doświadczenie niż Ci "starci adepci", będący stale na wakacjach. Proszę o umiar, w końcu wypowiadacie się Panowie publicznie.

    Odpowiedz
  • super Mario(2017-03-07 17:49) Zgłoś naruszenie 81

    >Etyka prawnicza< - kolejny oksymoron. Głos starszych w sprawie etyki :)))))))))), czyli w wieku tych od tej afery w Warszawie?

    Odpowiedz
  • wyrok SN z 1998 r. sygn. akt I CKN 1217/98(2017-03-07 18:26) Zgłoś naruszenie 80

    "Nie można natomiast zgodzić się z twierdzeniem, że samorząd adwokacki jest samorządem reprezentującym osoby wykonujące zawód zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji. W ocenie Sądu Najwyższego status taki może nadawać samorządowi zawodowemu tylko ustawa, jak to ma miejsce w przypadku samorządu notariuszy (ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie, Dz.U. Nr 22, poz. 91). Ustawa Prawo o adwokaturze nie nadaje adwokatom takiego statusu. Nie można też takiego statusu wywodzić z treści ustawy, już choćby tylko dlatego, że adwokat nie jest bezstronnym uczestnikiem wymiaru sprawiedliwości. Samorząd adwokacki jest więc samorządem zawodowym, określonym w art. 17 ust. 2 Konstytucji."

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Darek(2017-03-07 12:11) Zgłoś naruszenie 52

    Na bakier z etyką ? Norma jest taka , że nie wiedzą co to jest. Jeżeli mecenas KN z Poznania atakuje mnie podczas niespornej sprawy cywilnej mówiąc do sądu o mnie ten pan i pokazując palcem, bo nie zna nazwiska klienta i zarzucając mi wpis zastrzeżenia do kw( niesłusznie) , to znaczy że nie zna zasad etyki i prawdopodobnie wychowywała ją ulica.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Hew(2017-03-07 17:54) Zgłoś naruszenie 51

    Jeśli zwrot "zawód zaufania publicznego" jest od słowa "zawodzić" - to wszystko się zgadza. :)))

    Odpowiedz
  • Seb(2017-03-07 19:56) Zgłoś naruszenie 53

    Niestety zaufanie stracili wszyscy prawnicy, adwokaci i reszta hien, że kończą studia prawnicze to nie dowodzi. Na każdym kroku słychać jak są wplatani w afery, przekręty i inne brudne interesy następny to komornicy kasta cwaniakow złodziei i kretaczy

    Odpowiedz
  • erman(2017-03-07 20:06) Zgłoś naruszenie 42

    I gdzie jest ta rękojmia, którą się zasłaniali blokując otwarcie rynku usług prawnych? Okazuje się, że te opowieści o rękojmi, etyce to jeden wielki pic na wodę. Ale ostatecznie im się opłacało, bo PIS nie dotrzymał słowa i nie otwarł usług prawnych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wyrok SN z 1998 r. sygn. akt I CKN 1217/98(2017-03-07 18:27) Zgłoś naruszenie 20

    Nie można natomiast zgodzić się z twierdzeniem, że samorząd adwokacki jest samorządem reprezentującym osoby wykonujące zawód zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji. W ocenie Sądu Najwyższego status taki może nadawać samorządowi zawodowemu tylko ustawa, jak to ma miejsce w przypadku samorządu notariuszy (ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie, Dz.U. Nr 22, poz. 91). Ustawa Prawo o adwokaturze nie nadaje adwokatom takiego statusu. Nie można też takiego statusu wywodzić z treści ustawy, już choćby tylko dlatego, że adwokat nie jest bezstronnym uczestnikiem wymiaru sprawiedliwości. Samorząd adwokacki jest więc samorządem zawodowym, określonym w art. 17 ust. 2 Konstytucji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • istota sprawy(2018-07-01 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    Żaden adwokat nie sprawdzi się w złych warunkach.Dopóty dopóki adwokata z urzędu nie będzie wybierał klient tylko dziekan izby adwokackiej,a adwokat z urzędu będzie mógł napisać opinię o tym, iż klientowi nie należy się obrona, nie ma tu mowy o adwokaturze tylko o jej karykaturze.I żaden śmieszny egzamin do adwokatury tego nie zmieni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!