Przyjęcie ustawy o zgromadzeniach bez poprawek zarekomendowały we wtorek senackie komisje praw człowieka, praworządności i petycji oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Ustawa zakłada możliwość odbywania przez trzy lata cyklicznych zgromadzeń w tym samym miejscu.

Wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek zgłosił senator PiS Waldemar Bonkowski. Za wnioskiem było 9 senatorów, przeciw 4, jeden senator się wstrzymał. Wcześniej komisje nie przyjęły wniosku o odrzucenie całej ustawy zgłoszonego przez senatora PO Piotra Florka.

Senator Jan Rulewski(PO) przypomniał, że Sąd Najwyższy w swojej opinie zarzucił ustawie 12 przypadków łamania konstytucji i dwóch przepisów prawa międzynarodowego ratyfikowanego przez Polskę. Podkreślił, że zapis ustawy o wejściu jej w życie z dniem ogłoszenia uniemożliwia złożenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama

Według senatora Piotra Florka(PO) ustawa ogranicza prawo do zgromadzeń i "to ogranicza to prawo drastycznie stawia władzę przed obywatelem".

Senator Waldemar Bonkowski (PiS) mówił, że ustawa nie stanowi żadnego zagrożenia dla wolności i demokracji. "Nikt nikomu nie zabrania się zgromadzić(...). Popieram tą ustawę" - dodał.

Reklama

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Sebastian Chwałek powiedział, że do ustawy nie zostało przyjęte stanowisko rządu, więc przedstawi stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji.

"Minister spraw wewnętrznych i administracji będzie popierał wszystkie rozwiązanie, które zwiększają bezpieczeństwo obywateli.(...)Ta ustawa rozwiązuje problemy zabezpieczenia, pomogą ministrowi w oczywisty sposób, służbom do tego powołanym w zabezpieczeniu i w lepszym koordynowaniu czy zarządzaniu potencjalnymi niebezpiecznymi sytuacjami" - powiedział Chwałek.

"Każdy ma prawo manifestować ta ustawa zupełnie tego nie ogranicza określa tylko pewne ramy, które zwiększają to bezpieczeństwo" - dodał.

Poinformował, że na 10 grudnia w Warszawie zgłoszono 7 demonstracji, które mają się odbyć "dokładnie w tym samym miejscu". Zaś 13 grudnia jak do tej pory zgłoszono 2 manifestacje, których trasy nie kolidują ze sobą.

Wcześniej - w trakcie prac komisji - Biuro Legislacyjne Senatu zaproponowało do ustawy poprawki m.in. dotyczące wydłużenia do 14 dni terminu wejścia w życie ustawy. Z kolei adwokat reprezentujący fundację Ordo Iuris Paweł Jabłoński zaproponował poprawki dotyczące m.in. tego, aby nie zakazywać automatycznie możliwości odbywania się innych zgromadzeń w miejscu odbywania się uroczystości państwowych, samorządowych i religijnych pod warunkiem, że da się zapewnić ich pokojowy, niezakłócający tych uroczystości przebieg.

Inne poprawki - przedstawione przez Jabłońskiego - dotyczyły m.in. tego, aby decyzje, co do zgromadzeń cyklicznych wydawał prezydent miasta lub inny organ jednostki samorządu terytorialnego.

Prof. Agnieszka Grzelak z biura Rzecznika Prawo Obywatelskich wskazała, że RPO "uważa, iż wejście w życie ustawy oznaczać będzie niezgodne z konstytucja nie proporcjonalne i niekoniecznie ograniczenie prawa do zgromadzeń". Dyrektorka fundacji Batorego Ewa Kulik-Bielińska zaapelowała w imieniu 147 różnych organizacji pozarządowych o odrzucenie w całości ustawy.

Według Barbary Grabowskiej-Morys z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka środkiem wystarczającym do zabezpieczenia manifestacji jest art. 52 Kodeksu Wykroczeń, "który zakazuje przeszkadzania w prowadzeniu innych zgromadzeń". "To jest moim zdaniem środek wystarczający" - dodała.

Przedstawicielka OBWE Anna Thomas uczestnicząca w posiedzenie komisji mówiła, że do tej pory organizowanie manifestacji w Warszawie "nie wygląda źle". "Czy nie można zostawić tego tak jak do tej pory i pozwolić ludziom, pokojowe wyrażać swoje opinie, jednocześnie pozostawić w rękach władz miasta kwestie decyzji w sprawie pozwolenia na organizację tego rodzaju zgromadzeń" - dodała.

We wtorek przed Sejmem odbyła się pikieta zorganizowana przez osoby, które sprzeciwiają się przyjętej przez Sejm ustawie o zgromadzeniach. Wzięło w niej udział ok. 5o osób. Część z nich miała ze sobą flagi partii Razem a także biały transparent z napisem "Hańba".

Zmiany w prawie o zgromadzeniach krytykują także przedstawiciele stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Ustawę krytykuje także porozumienie samorządów zawodowych i stowarzyszeń prawniczych ze względu na "wyraźną możliwość naruszenia przez nią konstytucyjnej wolności zgromadzeń oraz nierównego traktowania organizatorów zgromadzeń".

Z kolei Sąd Najwyższy(SN) w swojej opinie dotyczącej ustawy wskazał, że ma ona "wszelkie cechy prawa +stanu wyjątkowego+". W ocenie SN ustawa jest antykonstytucyjna i sprzeczna z zasadami prawa międzynarodowego, wielokrotnie narusza Konstytucję oraz normy wiążące członka Rady Europy, a także wynikające z zobowiązań międzynarodowych Polski.

Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą, wojewoda będzie mógł wydać zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń publicznych w tym samym miejscu przez trzy lata z rzędu. Ustawa daje pierwszeństwo zgromadzeniom organizowanym przez organy władzy publicznej oraz zgromadzeniom odbywanym w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych.

W myśl nowych przepisów, organ gminy będzie wydawał decyzję o zakazie zgromadzenia, jeżeli ma ono odbyć się w miejscu i czasie, w którym odbywa się zgromadzenie cykliczne.

Za cykliczne będą uważane takie zgromadzenia, które są organizowane przez ten sam podmiot w tym samym miejscu lub na tej samej trasie, co najmniej cztery razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, pod warunkiem, że odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat i miały na celu "w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii Rzeczypospolitej Polskiej wydarzeń".

W projekcie zaproponowano, że "jeżeli wniesiono zawiadomienia o zamiarze zorganizowania dwóch lub większej liczby zgromadzeń, które mają zostać zorganizowane chociażby częściowo w tym samym czasie i miejscu, w szczególności w odległości mniejszej niż 100 m pomiędzy zgromadzeniami, i nie jest możliwe ich odbycie w taki sposób, aby ich przebieg nie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, o pierwszeństwie wyboru miejsca i czasu zgromadzenia decyduje kolejność wniesienia zawiadomień" - wskazano.(PAP)