Sprawa dotyczyła ryczałtu za noclegi, którego wypłaty domagał się od spółki kierowca ciężarówki kursujący po Europie. Powództwo uwzględnił sąd I instancji, ale sąd apelacyjny zdecydował się poradzić Sądu Najwyższego.
Zapytał go o to, czy dopuszczalne jest ustalenie przez pracodawcę (niebędącego państwową lub samorządową jednostką sfery budżetowej), że pracownikom będącym w podróży służbowej nie przysługuje ryczałt za nocleg. A jeśli nie, to przy zastosowaniu jakich przepisów należy ustalać wysokość należnego ryczałtu.
SN nieoczekiwanie odmówił udzielenia odpowiedzi, mimo że nie kwestionował istnienia realnego problemu prawnego. Kłopot w tym, że sąd pytający – jak się okazało w toku postępowania – naruszył procedurę. Zgodnie z art. 390 par. 1 k.p.c., jeżeli przy rozpoznawaniu apelacji powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd może przedstawić je do rozstrzygnięcia SN, odraczając rozpoznanie sprawy. Pytanie prawne powinno przybrać formę postanowienia – sąd pytający powinien je sformułować na rozprawie, a następnie odroczyć rozstrzygnięcie sprawy.
Reklama
Tymczasem sąd pytający przekazał SN odpis z protokołu posiedzenia, wskazując w nim, że zamierza przedstawić problem prawny, ale szczegółowe pytanie sformułuje na posiedzeniu niejawnym. SN wskazał, że już samo opracowanie pytania na posiedzeniu niejawnym jest nieprawidłowe, a naruszenie procedury pogłębia jeszcze brak formalnego postanowienia sądu w tej sprawie.
– Z formalnego punktu widzenia w takiej sytuacji można uznać, że zagadnienie prawne nie zostało sformułowane – stwierdziła w konkluzji sędzia Jolanta Strusińska-Żukowska.
ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 10 listopada 2016 r., sygn. akt III PZP 6/16