Podczas jednej z rozpraw, w czasie kiedy obrońca oskarżonego wygłaszał mowę końcową, prokurator (występująca w roli oskarżyciela publicznego) ostentacyjnie wyjęła książkę i czytała ją. Po tym, jak przewodnicząca składu orzekającego zwróciła jej uwagę, oskarżycielka odpowiedziała, że „nie będzie słuchała jak ktoś ocenia jej akt oskarżenia”. Książkę jednak schowała. Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów, który uznał, że obwiniona swoim zachowaniem naruszyła powagę sądu, i wymierzył jej karę dyscyplinarną upomnienia. Prokurator i jej obrońca wnieśli odwołania, domagając się uniewinnienia. Podnosili, że istnieją liczne wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, w szczególności zachowania prokurator, sposobu siedzenia, trzymania książki, jej charakteru, treści, brzmienia wypowiedzi oskarżycielki będącej reakcją na wypowiedz´ sądu.
KOMENTARZ
Jacek Skała, prokurator