statystyki

Prokurator generalny: Apteka to nie biznes jak każdy inny

autor: Emilia Świętochowska03.10.2016, 07:57; Aktualizacja: 03.10.2016, 09:47
W ocenie PG przedsiębiorca decydujący się na prowadzenie apteki ma świadomość, że wchodzi na rynek regulowany

W ocenie PG przedsiębiorca decydujący się na prowadzenie apteki ma świadomość, że wchodzi na rynek regulowanyźródło: ShutterStock

Farmaceuta to nie menedżer, którego głównym zadaniem jest maksymalizacja zysków, lecz przedstawiciel zawodu zaufania publicznego odpowiedzialny za ochronę zdrowia. Ustawodawca, zakazując reklamy aptek, zapobiega w ten sposób nadmiernej konsumpcji leków, a zatem realizuje swój konstytucyjny obowiązek wobec obywateli – przekonuje prokurator generalny w stanowisku przedstawionym Trybunałowi Konstytucyjnemu.

Sprawę do TK skierowała sieć aptek, która domaga się zbadania pod kątem zgodności z konstytucją przepisu prawa farmaceutycznego (Dz.U. z 2008 r. nr 45, poz. 271 ze zm.) uniemożliwiającego farmaceutom podejmowanie działań marketingowych. Chodzi o art. 94a ustawy, który pozwala aptekarzom wyłącznie na informowanie o lokalizacji i godzinach pracy ich placówki.

W ocenie PG przedsiębiorca decydujący się na prowadzenie apteki ma świadomość, że wchodzi na rynek regulowany, a zatem występując o odpowiednie zezwolenie musi się zgodzić na respektowanie istniejących na nim ograniczeń dla swobody działalności gospodarczej. Jednym z nich jest właśnie zakaz reklamy, odnoszący się zarówno do oferty handlowej, jak i wszelkich informacji o darmowych usługach z zakresu opieki farmaceutycznej i wiedzy o zapobieganiu chorobom.

Prokurator generalny tłumaczy, że zezwolenie aptekarzom na prowadzenie działań marketingowych (np. akcji promocyjnych) byłoby równoznaczne z nakłanianiem konsumentów do zakupu lekarstw, co skutkowałoby ich nadużyciem. Leki nie są jednak zwykłym towarem rynkowym i obrót nimi musi być regulowany przez państwo w ramach ochrony zdrowia publicznego. A zatem ustawodawca, zabraniając farmaceutom reklamy aptek oraz ograniczając możliwość reklamy leków, dokonał proporcjonalnej ingerencji w swobodę działalności gospodarczej. 


Pozostało 1% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • czytelnik(2016-10-04 07:19) Zgłoś naruszenie 01

    To nie są apteki, to są drogerie. Stoję w kolejce bo pilnie potrzebuję lek przeciwbólowy, a sprzedawczyni dyskutuje z "babą" o szamponach i farbach do włosów. Brakuje tam jeszcze pasty do butów. A lekarstw ,tych najczęściej przepisywanych przez lekarzy to często nie ma na półce tylko są na zamówienie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane