Nowy regulamin urzędowania sądów: Zniknęły nazwiska pełnomocników

30.09.2016, 07:55; Aktualizacja: 30.09.2016, 08:04
prawo

Nowy Regulamin podpisał minister Zbigniew Ziobro 23 grudnia 2015 r. Weszło ono w życie 1 stycznia br.źródło: ShutterStock

Sądowe wokandy nie zawierają już takich informacji jak artykuł Kodeksu karnego, z którego odpowiada oskarżony; w sprawach cywilnych nie jest zaś podawany przedmiot sporu. To efekt nowego Regulaminu urzędowania sądów powszechnych.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • alfred(2016-10-02 00:21) Zgłoś naruszenie 01

    ssr szukam pracy, mogę być asystentem

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ech..(2016-09-30 14:52) Zgłoś naruszenie 32

    Cóż panie SSR - ciebie może i nie obchodzi...ale wokanda wywieszona na drzwiach nie jest dla ciebie. Zresztą jak popracujesz dłużej, to może zrozumiesz jak różne funkcje pełni Sąd i jak ważne są z pozoru nieistotne dla tzw "orzekania" drobiazgi - np brak czytelnej informacji, o tym, co w sądzie się dzieje, - gdzie , jak i dlaczego. Potem spójrz na siebie - jak wyglądasz: w porozpinanej todze, pokrzywiony, z łańcuchem wiszącym do kroku.. i za tym stołem zabałaganionym zbędnymi papierzyskami, pozwalając ludziom najpierw czekać godzinami pod salą, potem mówisz do nich językiem nieludzkim..A dziennikarz tyle wie, ile mu powiesz. Może nie umiesz wytłumaczyć?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wjw(2016-09-30 11:22) Zgłoś naruszenie 32

    A następnym krokiem będzie występowanie wszystkich w kominiarkach ?

    Odpowiedz
  • mark(2016-09-30 10:08) Zgłoś naruszenie 93

    Regulamin obowiązuje od 1 stycznia, mamy 30 września, dopiero teraz zaintrygowało dziennikarzy sądowych PAP ?? Czy może dopiero teraz Sąd dostosował wokandy ??

    Odpowiedz
  • SSR(2016-09-30 09:41) Zgłoś naruszenie 141

    argument z jakimiś reporterami sądowymi jest śmieszny. jako sędziego orzekającego nie obchodzą mnie dziennikarze czy jacyś reporterzy. strony zapewne też chyba że strona widzi że przegrywa proces sądowy i wtedy leci do dziennikarza. ten zwykle jest niedouczony, goniący sensację i patrzy tylko by sprzedać tekst. widać to było na przykładzie dziennikarzy, którzy obsmarowali komornika, zaś sąd w sprawie o ochronę dóbr osobistych nie zostawił suchej nitki na tych geniuszach. przykładem są też ci dziennikarze z publicznej tv, którzy w merytorycznej rozmowie z prawnikami, w tym sędziami, giną z kretesem. wówczas niemogąc przedstawić argumentów merytorycznych zaczynają obrzucać błotem

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane