- Wbrew pozorom poziom brawury na drodze da się zmierzyć w sposób obiektywny, za pomocą taryfikatora punktów karnych. Już dwa lata temu proponowałem wprowadzenie przestępstwa polegającego na umyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w stopniu odpowiadającym łącznie co najmniej 77 punktom karnym - twierdzi dr Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskego.



Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt zaostrzenia przepisów dla kierowców. Jedną z nowości jest wprowadzenie kary pięciu lat pozbawienia wolności za niezatrzymanie pojazdu i kontynuowanie jazdy pomimo wydania polecenia przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych. Jak pan ocenia ten pomysł?