Zasygnalizowanie skrętu w lewo to za mało

autor: Natalia Ryńska19.07.2016, 07:00; Aktualizacja: 19.07.2016, 12:40
kierowca, prawo jazdy

Zauważyć należy, że w przedmiotowej sprawie sąd nie oceniał prawidłowości wykonywania manewru wyprzedzania przez pokrzywdzonegoźródło: ShutterStock

Zanim kierowca wykona manewr, musi upewnić się czy jego zachowanie nie doprowadzi do zajechania drogi innym pojazdom. Nawet tym, które wyprzedzają niezgodnie z przepisami. Na tym polega obowiązek zachowania szczególnej ostrożności – przypomniał Sąd Rejonowy w Toruniu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • jn313(2016-07-19 12:49) Zgłoś naruszenie 416

    Ponadto:) czy wyprzedzający nie ma żadnych obowiązków?

    Odpowiedz
  • Candice(2016-07-20 12:14) Zgłoś naruszenie 382

    Jakiś absurd o.O Jeśli naj*bany kierowca jadący motocyklem ze zwiększoną prędkością od przeciętnej uderzy w mój lewy bok przy tym jak skręcam w lewo a ja nie zdążę go zauważyć (mimo tego, że zawsze patrzę w lusterko przed wykonaniem manewru!) to będzie to moja wina bo ktoś stwierdzi, że na pewno słabo się porozglądałam? Jakieś ku*wa jaja :D

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jn313(2016-07-19 12:47) Zgłoś naruszenie 253

    Ciekawe jak udowodniono że " Obwiniony, poza włączeniem kierunkowskazu, nie uczynił zadość powyższym wymogom, naruszając zasady ostrożności w ruchu drogowym i nie zważając na istniejącą sytuację, zmienił kierunek jazdy"? Może autor mógłby wyjaśnić?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • też(2016-07-19 20:56) Zgłoś naruszenie 207

    Nie wiecie kto kierował pojazdem wyprzedzającym ? Jak nie wiecie to nie zabierajcie głosu. Taki miał być wyrok i jest. A uzasadnienie jest tego dowodem. Nie zawsze winny jest winny a winny musi być bo zdarzenie zaistniało. tak czy nie ? Więc przyjąc do wiadomości i sza.

    Odpowiedz
  • po co?(2016-07-19 22:04) Zgłoś naruszenie 152

    To po co kodeksy, ustawy, zarządzenia itp. skoro potem powołuje się na werdykt jakiegoś tam sądu. Czy to nie jest chore.

    Odpowiedz
  • ~werg(2018-04-11 19:33) Zgłoś naruszenie 130

    Była możliwość skrętu w lewo, w związku z tym prawdopodobnie była linia ciągła i to jest sedno sprawy. Gdy była linia ciągła winien był kierowca wyorzedzający, a jak sąd uznał inaczej to znaczy, ze najbezpieczniej jest jeździc stanie ciągłego wyprzedzania bo wtedy wszyscy będą winni tylko nie ja. Za skręcanie w lewo nie ma mandatów a za wyprzedzanie na ciągłej tak, ale policja tylko prędkość potrafi omandatować bo to przewinie nie zrozumiełe dla buraka w białej czapce

    Odpowiedz
  • Woks(2016-07-25 07:59) Zgłoś naruszenie 1244

    Zwykle jest tak, że burakowi wydaje się, iż włączywszy kierunkowskaz ma święte prawo wykonać manewr skrętu. Włącza migacz i wali w lewo lub w prawo, bo zamiast mózgu ma cebulę i prawko za worek kartofli.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pk(2016-07-19 15:28) Zgłoś naruszenie 82

    czy to była sprawa, w której owy sprawca odmówił przyjęcia mandatu, czy też może przyjął mandat i chciał dokonać jego anulacji? Nie rozumiem, dlaczego nie bada się sprawy kompleksowo, a wyłącznie w zakresie ściśle określonym przez "gorsze dni" niektórych osób. Dlaczego nie badano, czy wyprzedzający miał prawo rozpocząć ten manewr?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jjj(2016-07-19 16:39) Zgłoś naruszenie 83

    Wiktymizacja ofiary w świetle prawa!

    Odpowiedz
  • Jack(2016-07-21 13:45) Zgłoś naruszenie 71

    Nawet nie tyle sądu, ile jednego sędziego, czyli jednego człowieka z jego własnym widzimisię

    Odpowiedz
  • asz(2016-07-20 08:49) Zgłoś naruszenie 65

    jakiś wysoko postawiony prokurator sędzia czy urzędas z i w PISIE

    Odpowiedz
  • Pastor(2018-08-18 12:04) Zgłoś naruszenie 30

    Sytuacja nawiązuje do kolizji z udziałem pewnego Seichento i limuzyny, zatem inaczej się da.

    Odpowiedz
  • moli(2018-02-17 21:38) Zgłoś naruszenie 20

    Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 1 grudnia 2005 r. III KK 151/05 - polecam rzucić okiem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • aa(2016-07-19 11:49) Zgłoś naruszenie 15

    Pewnie w przyczepce nie działały swiatla - jest to bardzo czeste ze swiatla stopu i kierunkowskazy nie dzialaja prawidlowo

    Odpowiedz
  • Borek(2018-09-25 14:59) Zgłoś naruszenie 11

    Powiedzcie mi, czemu powołujecie się na uchwałę SN z roku 1975 jeżeli tamten stan prawny nie obowiązuje już od ponad 20 lat? Czy naprawdę zatrzymaliście się w czasie? Jest mnóstwo nowych orzeczeń SN, które wprost przeczą poglądom tu przedstawionym, przy okazji często wspominając o regularnie popełnianym błędzie powoływania się na stare, nie obowiązujące przepisy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane