Kosztami przejazdu adwokata lub radcy prawnego do sądu są koszty rzeczywiście poniesione, a nie te obliczane na podstawie przepisów o podróży służbowej – wynika z orzeczenia Sądu Najwyższego.

Sprawa, która trafiła przed SN rozpoczęła się od umorzenia przez sąd rejonowy postępowania na skutek cofnięcia przez powoda pozwu bez zrzeczenia się roszczenia. Pełnomocnik pozwanych wyraził zgodę na cofnięcie pozwu oraz domagał się zasądzenia na rzecz pozwanych kosztów procesu według złożonego spisu w łącznej kwocie 1457,69 złotych. Spis złożony do akt obejmował między innymi koszty przejazdu pełnomocnika do sądu rejonowego na trasie o długości 96 km (240,69 złotych). Należność ta została wyliczona przez pełnomocnika jako iloczyn stawki za 2 1 km dla pojazdu o pojemności silnika pow. 900 cm (3) 0,8358 + 80,23 zł x 3 =240,69 zł. Ostatecznie sąd rejonowy zasądził solidarnie na rzecz pozwanych koszty procesu w kwocie 634 złote. W uzasadnieniu nie wyjaśniono jednak dlaczego zasądzona została kwota inna niż wynikająca ze złożonego przez pełnomocnika zestawienia kosztów procesu.

Pełnomocnik w imieniu pozwanych na niniejsze postanowienie złożył zażalenie. Zaskarżył on punkt, w którym nie uwzględniono wniosku pozwanych o zasądzenie na ich rzecz od powoda wydatków pełnomocnika obejmujących zwrot kosztów podróży z siedziby kancelarii pełnomocnika do siedziby sądu w łącznej kwocie 240,69 złotych. Pozwani zarzucali, iż sąd rejonowy nie uwzględnił tego składnika kosztów mimo, że był on celowy – związany z prowadzoną sprawą. Wskazano, że strona ma prawo osobiście czy przez pełnomocnika uczestniczyć w rozprawach i uczestnictwo na 3 rozprawach było konieczne, aby prawidłowo reprezentować interesy strony. Skarżący domagał się zasądzenia pominiętej kwoty wskazując, iż wyliczył ją przy zastosowaniu wyliczonej wyżej stawki 0,8358.

Reklama

Powód w odpowiedzi na zażalenie domagał się jego oddalenia podnosząc, iż koszt dojazdu pełnomocnika na rozprawę nie wchodzi w skład kosztów niezbędnych dla celowego dochodzenia praw. Następnie, na żądanie sądu okręgowego pełnomocnik złożył oświadczenia, z których wynika, iż rzeczywisty koszt dojazdu na 3 posiedzenia przy uwzględnieniu wskazanego w oświadczeniu średniego spalania pojazdu kształtował się na poziomie 135-150 złotych łącznie.

Reklama

Sąd okręgowy rozpatrując sprawę napotkał jednak pewien problem. Pojawiło się bowiem pytanie, czy zwrot wydatków pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego (zasądzonych na rzecz strony, przy przyjęciu, iż są one w danej sprawie uznane za celowe), obejmujących koszty dojazdu na rozprawę samochodem, powinien następować według zasad obowiązujących przy obliczaniu należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju, czy też identycznie, jak ma to miejsce w przypadku świadków i stron w wysokości rzeczywiście poniesionych, racjonalnych i celowych kosztów przejazdu do sądu własnym samochodem. Do rozstrzygnięcia tej kwestii postanowiono poprosić Sąd Najwyższy.

SN orzekł jednoznacznie, że kosztami przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym - jeżeli ich poniesienie było niezbędne i celowe w rozumieniu art. 98 § 1 k.p.c. - są koszty rzeczywiście poniesione.

Oprac. M.S

Podstawa prawna

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2016 r., sygn. akt III CZP 26/16