Michał Królikowski: Sąd ma zidentyfikować wszystkie wątpliwości i dopiero, gdy nie będzie ich w stanie przełamać, zadziała domniemanie niewinności.
Obecnie to sąd decyduje, co zrobi z materiałem, który przygotował prokurator. Znowu, jak przed 1 lipca 2015 r., to sąd – a nie strony – stał się bezpośrednio odpowiedzialny za dojście do prawdy i przeprowadzenie postępowania dowodowego. Wprowadzenie możliwości usunięcia braków w śledztwie na etapie sądowym jest konsekwencją odejścia od modelu procesu, w którym dominowały elementy kontradyktoryjne. Obecne przepisy ukierunkowują sąd na działanie w interesie tego, kto przedstawia akt oskarżenia. Obrona ma więc dziś – modelowo – przeciwko sobie sąd i prokuratora. To jest konsekwencja art. 5 kodeksu postępowania karnego, w którym na powrót pojawiło się sformułowanie, że „niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego”. Sąd ma więc zidentyfikować wszystkie wątpliwości i dopiero, gdy nie będzie ich w stanie przełamać, domniemanie niewinności zadziała finalnie na korzyść oskarżonego.
Nie jestem zwolennikiem obecnego podziału ról w procesie. Mamy model, w którym priorytet uzyskuje interes oskarżycielski. Wskazuje na to choćby rozszerzenie katalogu dowodów legalnych, odejście od zakazu prowadzania dowodów nielegalnych, odstąpienie od szerokiego prawa do obrony z urzędu, ograniczenie możliwości dochodzenia odszkodowań w razie błędów organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. To koncepcja całkowicie inna od tej proponowanej w latach 2013–2015, a więc opartej na rozkładzie odpowiedzialności i zwiększeniu sprawności postępowań.
Dostrzegalna w praktyce tendencja, że niektóre akty oskarżenia przypominały kwalifikowane zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, będzie pewnie ponownie widoczna. W jakimś sensie często były one prawniczo niedokończone, opierały się na założeniu, że to sąd rozstrzygnie o rekonstrukcji przesłanek odpowiedzialności karnej. Z takim podejściem staraliśmy się w poprzedniej reformie k.p.k. walczyć.
Nie myli się pani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu