Ukończenie studiów prawniczych otwiera drogę do zdobycia ciekawej pracy. Jednak dla wielu atrakcyjnych zawodów dyplom magistra prawa stanowi jedynie wstęp do planowania dalszej kariery.
Czy asystent sędziego może starać się o nominację sędziowską
Sąd okręgowy organizuje konkurs na asystenta sędziego – mówi pani Ewa. – Dowiedziałam się, że zajmowanie takiego stanowiska daje „dziką kartę”, dzięki której można przystąpić do egzaminu sędziowskiego. Czy to prawda?
TAK
Reklama
Stosownie do swoich potrzeb sądy przeprowadzają rekrutację na stanowisko asystenta sędziego. Wiedza zainteresowanych jest weryfikowana w drodze konkursu. Stający w szranki kandydaci muszą wykazać się znajomością między innymi prawa karnego i prawa cywilnego. Asystentem sędziego może zostać osoba, która ukończyła wyższe studia prawnicze, ma co najmniej 24 lata i nieskazitelny charakter. Zakres obowiązków jest bardzo szeroki. Asystent zajmuje się między innymi: sporządzaniem projektów uzasadnień wyroków i postanowień, analizowaniem akt, przygotowywaniem niezbędnego orzecznictwa, kontrolą postępowań zawieszonych.

Reklama
Co do zasady, do egzaminu sędziowskiego przystąpić mogą prawnicy, którzy ukończyli trwającą 30 miesięcy aplikację w Krajowej Szkole powiązaną z praktykami. Ci, którym uda się uzyskać korzystny wynik, są kierowani na staż w charakterze referendarza sądowego. Już po 18 miesiącach stażu kandydaci na sędziego mogą starać się o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Jednak istnieje także inne rozwiązanie. Otóż do egzaminu sędziowskiego może podejść asystent sędziego z co najmniej pięcioletnim stażem. Bez konieczności ukończenia aplikacji! Dlatego jeśli pani Ewie uda się przebrnąć przez procedurę rekrutacyjną, to otworzą się przed nią bardzo interesujące perspektywy. Po pięcioletnim nienagannym wykonywaniu obowiązków stanie bowiem przed komisją egzaminacyjną. Pozytywna ocena pozwoli przywdziać togę i łańcuch sędziowski. Aby wymierzać sprawiedliwość, potrzebny jest sześcioletni staż asystencki.
Podstawa prawna
Art. 155 par. 2 i par. 7 ustawy z 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.).
Art. 65 ust. 4 pkt 2 ustawy z 23 stycznia 2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (Dz.U. z 2016 r. poz. 150 ze zm.).
Czy zawody adwokata i radcy prawnego są do siebie podobne
Skończyłam pisać magisterkę – pisze pani Julia. – Wielkimi krokami zbliża się termin obrony pracy dyplomowej i mam nadzieję, że niebawem będę mogła się poszczycić tytułem magistra prawa. Zastanawiam się nad wyborem dalszej drogi. Rozważam podjęcie aplikacji adwokackiej albo radcowskiej. Czy jako radca prawny będę miała podobne uprawnienia jak adwokat – pyta czytelniczka.
TAK
Do niedawna adwokatura miała znacznie szersze uprawnienia w zakresie procedury karnej. Wyłącznie adwokat mógł reprezentować oskarżonego w takim postępowaniu. Oznacza to, że tylko tym przedstawicielom zawodów prawniczych przysługiwał status obrońcy. Radcowie mogli jedynie występować w procesie karnym jako pełnomocnicy. Reprezentowali zatem interesy oskarżycieli posiłkowych, czyli osób pokrzywdzonych popełnieniem przestępstwa. Od 2015 r. radcowie mogą być obrońcami w postępowaniu karnym. Zlikwidowana została kardynalna różnica pomiędzy dwoma prestiżowymi zawodami. Obecnie sytuacja jest nawet korzystniejsza dla radców prawnych. Jeśli nie chcą być obrońcami, to mogą zatrudniać się na podstawie umów o pracę, które to uprawnienie nie przysługuje adwokatom. Ci ostatni działają w oparciu o umowy spółki oraz umowy cywilnoprawne, a zatem umowy o dzieło lub umowy- -zlecenia. Muszą jednak bardzo uważać, bo stosunek zlecenia, który wykazuje cechy podporządkowania, jest w istocie stosunkiem pracy. Za pogwałcenie zakazu zatrudniania w charakterze pracownika adwokatowi przyjdzie zapłacić najwyższą cenę, jaką jest skreślenie z listy prowadzonej przez korporację. Obostrzenia nie dotyczą pracowników naukowych i dydaktycznych. Wybierając dalszą drogę życiową, pani Julia powinna jednak wziąć pod uwagę, że zawód adwokata jest znacznie starszy i dłużej istniejący na rynku usług prawniczych. Pewne odrębności wykazuje również szkolenie aplikantów. Program izby adwokackiej kładzie większy nacisk na rozwijanie umiejętności związanych z postępowaniem karnym.
Podstawa prawna
Art. 82 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 ze zm.).
Art. 4 ust. 1 pkt 1, art. 4 ust. 3 ustawy z 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2015 r. poz. 615 ze zm.).
Czy aplikacja radcowska pozwala kontynuować dotychczasową pracę
Jestem zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku asystentki zarządu w dobrze prosperującej spółce akcyjnej – mówi pani Patrycja. – Na co dzień w pracy mam do czynienia z prawem, zwłaszcza z kodeksem spółek handlowych. Ostatnio doszłam do wniosku, że skoro skończyłam studia prawnicze, to może warto byłoby poczynić kolejny krok i rozpocząć aplikację radcowską. Czy będę mogła wówczas nadal pracować na dotychczasowych warunkach – zastanawia się czytelniczka.
NIE
Magister rozpoczynający aplikację radcowską musi zdawać sobie sprawę, iż podejmuje wyzwanie, które będzie miało znaczny wpływ na jego przyszłość. Umiejętności adeptów prawa są wielokrotnie weryfikowane przez Okręgową Izbę Radców Prawnych. Obowiązek poszerzania wiedzy i zdawania kolejnych okresowych kolokwiów to jednak nie wszystkie przeszkody, które czyhają na aplikanta. Szkolenie prowadzone przez Izbę trwa trzy lata i jest bardzo czasochłonne. Co do zasady, zajęcia w formie wykładów i ćwiczeń są organizowane w dni powszednie. Mało tego, istnieje konieczność odbycia wielogodzinnych praktyk w poszczególnych wydziałach sądu i w prokuraturze. Oznacza to, że aplikant musi poświęcić nawet dwa dni w tygodniu na realizację swych obowiązków. Trzeba też wspomnieć o konieczności wykonywania zadań dla patrona. Kontynuowanie dotychczasowego zatrudnienia przez panią Patrycję będzie więc znacznie utrudnione. Czytelniczka powinna omówić z przełożonym dalsze zasady współpracy. Rozwiązaniem, które warto wziąć pod uwagę, jest zmniejszenie wymiaru czasu pracy lub wykonywanie części obowiązków pracowniczych w weekendy.
Podstawa prawna
Art. 32 ustawy z 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 233).
Czy doradca podatkowy może występować przed sądami jako pełnomocnik
W trakcie studiów szczególnie interesowałem się prawem podatkowym – pisze pan Jakub. – Temat mojej pracy magisterskiej jest ściśle związany z daninami płaconymi na rzecz samorządu terytorialnego. Po zdobyciu dyplomu zamierzam rozpocząć karierę doradcy podatkowego. Jednak zawsze marzyłem, żeby występować na sali sądowej w roli profesjonalnego pełnomocnika. Czy doradcy podatkowemu przysługują takie uprawnienia – pyta czytelnik.
TAK
Warto podkreślić, że aby uzyskać kwalifikacje niezbędne do wykonywania zawodu doradcy podatkowego, nie trzeba ukończyć studiów prawniczych. Wystarczy wyższe wykształcenie. Ustawodawca wymaga dodatkowo od kandydatów nieskazitelnego charakteru. Ten wymóg w praktyce ogranicza się do niekaralności za czyny zabronione, w tym przestępstwa skarbowe. Doradca podatkowy wykonuje zawód zaufania publicznego. Takie stanowisko zostało powołane w 1996 r. i wypełniło lukę na rynku usług prawniczych. Zdarza się bowiem, że pełnomocnicy świetnie znający procedurę cywilną i karną nie są w stanie doradzać wielkim korporacjom w kwestiach podatkowych. Takie wsparcie wymaga wieloletnich studiów, doskonałej znajomości rachunkowości i innych zagadnień, z którymi, co do zasady, radcowie prawni i adwokaci nie mają na co dzień styczności. Kandydatów na doradców podatkowych czeka dwuetapowy egzamin. Najpierw muszą przebrnąć przez zadania testowe i rozwiązać pisemny kazus. Znacznie trudniejszy jest drugi etap, który polega na udzielaniu ustnych odpowiedzi komisji.
Dla pana Jakuba mamy dobre informacje. Po uzyskaniu korzystnego wyniku z egzaminu, odbyciu praktyk zawodowych i wpisie na listę doradców będzie mógł reprezentować swoich mocodawców. Sądy i organy administracji uhonorują pełnomocnictwo udzielone w sprawach z zakresu obowiązków podatkowych i celnych. Czytelnik nie będzie więc mógł reprezentować swych klientów przed sądami cywilnymi lub karnymi. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby dodatkowo zdobyć uprawnienia adwokackie lub radcowskie.
Podstawa prawna
Art. 20, art. 41 ustawy z 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym (Dz.U. z 2016 r. poz. 794).
Czy doktor prawa musi ukończyć aplikację notarialną
Po obronie pracy magisterskiej chciałabym zdobyć tytuł doktora – mówi pani Monika. – Mam dobrą średnią ocen i promotor zaproponował mi, abym pozostała na uniwersytecie. Jednocześnie marzę o uzyskaniu uprawnień notariusza. Czy aby przystąpić do egzaminu, muszę ukończyć aplikację notarialną – pyta czytelniczka.
NIE
Nie ma żadnych przeszkód, aby równocześnie z uczęszczaniem na studia doktoranckie odbywać aplikację notarialną. Czytelniczka powinna jednak wiedzieć, że nie w każdym przypadku kandydat na notariusza musi ją ukończyć. Bezpośrednio do egzaminu mogą przystąpić doktorzy nauk prawnych.
Oznacza to, że pani Monika po zdobyciu tytułu będzie mogła stanąć przed komisją egzaminacyjną. Kandydaci na notariuszy opracowują dwa projekty aktów notarialnych oraz opinię prawną na podstawie przedstawionego problemu. Pozytywny wynik z egzaminu pisemnego daje przepustkę do części ustnej. Trzeba w niej udzielić odpowiedzi na wylosowany zestaw 8 pytań.
Podstawa prawna
Art. 12 par. 2 pkt 1 ustawy z 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz.U. z 2014 r. poz. 164 ze zm.).