Spoglądam czasami na profil na Facebooku córki i ogarnia mnie przerażenie. Pisze tam w zasadzie o wszystkim i dorzuca nowe zdjęcia. Rozmowy z nią niewiele dają, zwłaszcza że jest już dorosła – żali się pani Monika. – Chciałabym wiedzieć, czy zdjęcia są nadal własnością osoby, która je wrzuca
Reklama
Autor zdjęcia korzysta z ochrony jego autorskich praw majątkowych i osobistych. I w przypadku ich naruszenia (skorzystanie ze zdjęcia bądź jego rozpowszechnianie bez zgody), ma prawo żądać zaniechania takiego działania, usunięcia skutków naruszenia praw oraz naprawienia powstałej szkody lub wydania uzyskanych korzyści. Z jednym ale...
Prywatne życie przeniosło się dziś do wirtualnego świata i niektórzy nawet nie zastanawiają się, co wrzucają do sieci na swój profil. Zamieszczają nawet bardzo osobiste zdjęcia lub wspólne z ludźmi, którzy nie wiedzą, że ich wizerunek został rozpowszechniony i być może nie życzyliby sobie tego. Do sieci trafiają wpisy o sobie lub dotyczące innych o treści, której nie chcieliby ujawniać. Niektórzy dzielą się każdym wyjściem z domu, oznaczają miejsce, w którym są, i potwierdzają, dokąd i z kim pójdą.
Problem w tym, że wrzucając treści do sieci, możemy stracić nad nimi kontrolę. Wystarczy kliknięcie myszą na profil osoby, która jest w gronie naszych przyjaciół lub znajomych, i nieprzemyślany wpis lub bardzo prywatne zdjęcie zaczynają żyć swoim życiem. I w zasadzie każdy może mieć do nich dostęp: przesłać dalej bądź nawet pobrać. Raz opublikowany materiał staje się wspólną własnością. A to dlatego, że istnieje coś takiego, jak dozwolony użytek prywatny. Dotyczy on tzw. utworów już rozpowszechnionych.
Zgodnie z prawem prasowym opublikowanie przez autora swojego zdjęcia na portalu społecznościowym jest jego rozpowszechnieniem. Od tego momentu z utworu, gdyż tak ustawowo nazywa się zdjęcie, nasi przyjaciele, znajomi i ich znajomi mogą nieodpłatnie korzystać bez naszej zgody. Prawo podkreśla, iż inna osoba może to robić wyłącznie na własne potrzeby. Pozwala jednak na używanie rozpowszechnionego utworu przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. A gdy stwierdzimy, że fotografia już nam się nie podoba i usuniemy ją z profilu, to, niestety, nie ma paragrafu, by zmusić do tego inne osoby. Nigdy też nie wiemy, kto i w jakim celu, a także w jakim kontekście, użyje potem naszego zdjęcia.
Bez zezwolenia twórcy można dla własnego użytku korzystać bezpłatnie z już rozpowszechnionego utworu
Podstawa prawna
Art. 23–25, 81–84 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.). Art. 23–24 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2016 r. poz. 380).