Cisza wyborcza. Czy należy zmniejszyć jej rygory, czy też utrzymać? Co zrobić z mediami społecznościowymi, w których w dniu głosowania aż się roi od wszelkiego rodzaju opinii, komentarzy i memów zachęcających do poparcia danego ugrupowania? Co powinno się zmieniać w przepisach do kolejnego plebiscytu? Na te pytania odpowiadali uczestnicy debaty Dziennika Gazety Prawnej
Zdaniem przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego postęp technologiczny, rozwój nowych mediów, w tym portali społecznościowych, powoduje, że obecnie cisza wyborcza staje się fikcją. Ostatnio zaproponował on, aby obowiązywała ona jedynie w dniu głosowania w lokalu wyborczym, tj. wyłącznie wewnątrz budynku, w którym znajduje się ten lokal, oraz w odległości np. 100 metrów. Co państwo na to? Czy lepiej zmienić przepisy, czy karać internautów, że nie przestrzegają obowiązującego prawa?
Marta Golbik Jestem za tym, by odstąpić od karania internautów za naruszanie ciszy wyborczej, bo wielu z nich po prostu nie jest świadomych, że zamieszczając w dniu wyborów komentarze na swoich profilach, łamie rygorystyczne obecne przepisy. Trudno wyobrazić sobie kontrolę mediów internetowych przez PKW pod tym kątem, tym bardziej że samych tylko użytkowników Facebooka jest 20 milionów. Niestety, twórcy kodeksu wyborczego z 2011 r. w ogóle nie zauważyli postępu w tym zakresie, w efekcie powstały przepisy, które są fikcją. Uważam, że najwyższy czas z nią skończyć. Warto podkreślić, że w wyborach w 1989 roku nie było ciszy wyborczej, i nie można powiedzieć, że były mniej demokratyczne od tych późniejszych. Projekt Nowoczesnej, który w styczniu złożyliśmy w Sejmie, przewiduje zniesienie ciszy wyborczej, utrzymujemy jedynie dwa oczywiste ograniczenia w tym zakresie. Po pierwsze, agitować nie można byłoby w budynku, w którym odbywa się głosowanie, ani w lokalu wyborczym. Po drugie, Nowoczesna opowiada się także za utrzymaniem zakazu publikowania sondaży exit polls w czasie trwania głosowania, czyli badań wśród osób, które właśnie zagłosowały, bo publikacja tych danych ma bardzo silny wpływ na podejmowane decyzje, a to mogłoby stać się polem do nadużyć.