Prokuratorzy oskarżają dobrą zmianę. Co mówią ci, którzy odeszli z pracy

autor: Ewa Ivanova18.03.2016, 09:00
prawo

Od początku roku z prokuratury w stan spoczynku odeszło prawie 200 osób. To więcej niż w poprzednich latach przez cały rok.źródło: ShutterStock

Za parę lat zobaczymy, jak będzie wyglądać retorsja. Wahadło raz odchyla się w jedną stronę, raz w drugą. Wszystko odbywa się ze szkodą dla prokuratury. Rujnuje się ją.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (36)

  • STANSIO(2016-03-18 18:22) Zgłoś naruszenie 13

    PANIE MIN. ZIOBRO WYWALIC NA ZBITY PYSK TYCH WSZYSTKICH STARYCH PROKURATOROW .............

    Odpowiedz
  • bk(2016-03-31 22:27) Zgłoś naruszenie 00

    Jak ktos oglada program pt. Panstwo w panstwie to wie jak nieudolnie pracuje prokutayura. To nieudacznicy, jelopy, niegodni wykonywac tak odpowiedzialny zawod. Poszli do tego zawodu bo tatus , albo mamusia pracuja w tych instytucjach, po znajomosci. Dla zwyklego smiertelnika nie bylo szans aby dostac sie na aplikacje - jakakolwiek. Powinni zostac pozbawieni wysokich wynagrodzen za nic nicnierobienie.

    Odpowiedz
  • bogu(2016-03-20 16:11) Zgłoś naruszenie 00

    Może się przestraszyli , że będą musieli trochę popracować zamiast umarzać wszystko jak leci lub zajmować się jakimiś głupotami , np. ściganie za głupawe wpisy w internecie.

    Odpowiedz
  • suveren(2016-03-20 15:39) Zgłoś naruszenie 00

    A może to forma samooczyszczenia? Odchodzą śmiecie mające ręce upaprane brudami afer! Osoby prawe nie mają się czego obawiać. Sam mógłbym wskazać w okręgu legnickim paru kundli sprzedanych PO-przedniej ekipie .

    Odpowiedz
  • trele morele(2016-09-05 19:18) Zgłoś naruszenie 00

    Ten wywiad z "doświadczoną" nie trudno się domyślić kto go udzielił. Była szefowa apelacji z Katowic. Ciekawe że się nie zająknęła o tym jak Ćwiąkalski wywalił jej poprzednika żeby zrobić dla nie miejsce, a potem ona rozprawiła się z szefami Prok. okregowych. Pamięć "zawodna jest".

    Odpowiedz
  • komentator(2016-03-31 14:09) Zgłoś naruszenie 00

    Komentarze które się tu pojawiły w zdecydowanej większości świadczą o bezdennej głupocie piszących i braku wiedzy na temat którego się produkują. A kto wam matoły zabraniał uczyć się?Mogliście zostać sędziami, naukowcami, urzędnikami , lub rozkręcić własna działalność ale na to trzeba bylo zapracować głową Nie nauczyliście się nawet czytać dłuższego tekstu ze zrozumieniem a co dopiero przemyśleć go. Jesteście tymi bezwolnymi organizmami które PIS wykorzystał do objęcia władzy obiecując wam chleb, a teraz robiąc igrzyska dla gawiedzi. Zazdrościcie innym owoców ich ciężkiej pracy ,której trud lekceważycie, ale sami na prace inną niż przy łopacie to się nigdy nie zdobyliście. Wyznajecie bałwany zasadę aby zabrać innym to na co zapracowali i dać im to minimum na które sami nawet nie zasługujecie i macie je tylko dlatego że korzyści które wam się daje wypracowali mądrzejsi i bardziej pracowici od was samych. Ale poczekajcie przyjdzie i na Was kolej jeśli tylko wyrazicie jakieś niezadowolenie z rządów miłościwie nam teraz panujących lub będziecie coś chcieli ponad to wasi Panowie będą chcieli wam dać. Dostaniecie brutalnie po pyskach.Zasługujecie na to.

    Odpowiedz
  • doświadczony(2016-03-18 19:09) Zgłoś naruszenie 00

    Od czasu jak obalono komunizm w Polsce ( a był ? ) to ci nowi nie potrafią, nie stać ich zwalniać ludzi ze stanowisk mimo iż maja do tego prawo. Kiedyś Ważny szef prosił do siebie i w rozmowie, czasem bardzo ostrej oznajmiał , że zwalnia człowieka. Ale oficjalnie wręczano zwolnienie, dziękowano za dotychczasową pracę i życzono powodzenia w dalszej drodze życia. Podawano nawet czasem jakiś fikcyjny powód zwolnienia. Gul był ogromny. A teraz ? Jakaś gazeta informuje o zwolnieniu , czasem przyjdzie do firmy e-mail o zwolnieniu a gdy ważny wezwie do ministerstwa to sekretarka raczy wręczyć zwolnienie udając, że nie wie co to jest. Oczywiście Ważny minister nie ma czasu delikwenta przyjąć bo jest bardzo zajęty czytając prasówkę przygotowaną mu przez służby prasowe. Albo szefowa kadr na korytarzu pyta : czy to prawda co mówią, że szef już nie jest szefem. Co można odpowiedzieć, że jak tak mówi to widocznie prawda. I natychmiast w gabinecie zwijać majdan. Dzisiaj,ludzie są przez Ważnych jak pionki na szachownicy. Nikt się nimi nie przejmuje, nikt ich nie poważa. Jesteś posłuszny to jesteś. Masz swoje zdanie, to wygłaszaj je sobie lub rodzinie. Pa, pa. I to każda z władz robi podobnie. Jest tylko jedno równe - ich, Ważnych też tak traktują jak oni innych. Też często dowiadują się z prasy iż już nie są Ważni. Wkład pracy, doświadczenie, umiejętności i inne cechy nie mają znaczenia. Tylko WIERNOŚC. I to tylko do czasu jak ona się Ważnemu podoba.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane