Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, sprawdzając, czy dana osoba może mieć dostęp do informacji niejawnych, ma prawo dowiedzieć się też, czy leczyła się psychiatrycznie. Nie wolno jej jednak żądać od lekarza informacji na temat przebiegu leczenia – uważa generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Do szefa gabinetu psychiatrycznego zgłosiła się ABW prowadząca rozszerzone postępowanie sprawdzające, które poprzedza wydanie zgody na dostęp do informacji niejawnych. W jego trakcie sprawdza się m.in., czy osoba, która ma otrzymać certyfikat dostępu, nie cierpi na choroby psychiczne i nie jest uzależniona od alkoholu czy narkotyków. Dlatego też służba zażądała od szefa gabinetu informacji na temat leczenia, szczegółowo wyliczając, co ją interesuje. Chodziło m.in. o wskazanie okresu, w którym udzielono pomocy pacjentowi, i sprecyzowanie, na czym konkretnie ona polegała. Szczegółowość tych pytań zaniepokoiła kierownika gabinetu, który postanowił poprosić o poradę prawną GIODO.
Materia, której dotyczyło pytanie, wykracza poza ustawę o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2135 ze zm.). Tu GIODO ograniczył się więc jedynie do stwierdzenia, że zaistniała przesłanka ustawowa do przetwarzania danych pacjenta. Jednocześnie jednak pokusił się o interpretację przepisów ustawy o ochronie informacji niejawnych (Dz.U. z 2010 r. poz. 182 ze zm.). To jej przepisy regulują bowiem zakres postępowania sprawdzającego.