Na 8 i 9 marca prezes Trybunału Konstytucyjnego wyznaczył termin rozpraw w sprawie grudniowej – tzw. naprawczej – nowelizacji ustawy o TK (Dz.U. z 2015 r. poz. 1928). Tymczasem swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił Andrzej Seremet, prokurator generalny.
Wynika z niego, że Sejm mógł uchwalić w sposób ekspresowy grudniową nowelę, ale nie miał prawa wprowadzić nią takich zapisów, które de facto doprowadziły do paraliżu prac trybunału i naruszyły niezawisłość sędziów.
Sprawę przed TK zainicjowały aż cztery podmioty. Wśród wnioskodawców są m.in. I prezes Sądu Najwyższego oraz rzecznik praw obywatelskich. Niemal we wszystkich wnioskach pojawiło się żądanie uznania za niekonstytucyjną noweli już ze względu na sam ekspresowy tryb jej uchwalenia. Projekt został bowiem skierowany do pierwszego czytania 17 listopada. Dwa dni później – 19 listopada – został ostatecznie uchwalony przez Sejm, a 20 listopada przyjęty przez Senat i podpisany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jak jednak zaznacza Andrzej Seremet, tempo prac nad ustawą zależy – zwłaszcza w przypadku prac sejmowych – wyłącznie od woli uczestników danego postępowania legislacyjnego. Jego zdaniem zasada ta wynika m.in. z autonomii działania Sejmu. Tak więc jego zdaniem nie może być mowy o naruszeniu norm konstytucyjnych.