W ostatnich dniach przez media przetoczyła się dyskusja na temat planów Ministerstwa Sprawiedliwości przeprowadzenia radykalnej reformy zawodu komornika, która miałaby polegać na jego upaństwowieniu. Informacje dotyczące tak daleko idących zmian nie zostały potwierdzone przez resort. Poinformował on natomiast o powołaniu zespołu do spraw opracowania projektu ustawy o komornikach sądowych i egzekucji oraz ustawy o kosztach egzekucyjnych.
Reklama
Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej / Dziennik Gazeta Prawna
Nie będę się odnosił do pomysłu upaństwowienia zawodu komornika. Trudno mi sobie bowiem wyobrazić, by planowano tak rewolucyjną zmianę, polegającą na wprowadzeniu systemu, który obowiązywał już przed 1997 r. System ten został zmieniony dlatego, że był nieefektywny, a przecież jednym z celów planowanych zmian jest poprawa sprawności i skuteczności egzekucji. Wystarczy zapoznać się z uzasadnieniem projektu ustawy z 1997 r. i przeanalizować dyskusję, jaka się wówczas odbyła na temat reformy.
W Unii Europejskiej system państwowy funkcjonuje wyłącznie w Skandynawii, Włoszech i Niemczech, gdzie komornik zatrudniony na etacie i otrzymujący prowizję sam zatrudnia pracowników – podobnie jak w Polsce przed reformą z 1997 r. – i gdzie od dawna toczy się dyskusja o potrzebie przebudowy tego systemu. Obecnie reformy przeprowadzane w różnych krajach polegają właśnie na odejściu od systemu państwowego, toteż trudno mi przyjąć, że w Polsce miałoby być odwrotnie.
Chciałbym natomiast nawiązać do jednego z celów, dla jakich powołano ministerialny zespół, tj. do wzmocnienia nadzoru nad działalnością komorników sądowych. Przyczyną zmian w tym zakresie są zdarzające się naruszenia przepisów prawa przez komorników. Jest to powód zrozumiały również dla członków naszego samorządu. Naszym nadrzędnym celem jest pogłębianie zaufania do wykonywanego przez nas zawodu, a zaufanie społeczne uzależnione jest przede wszystkim od przestrzegania przepisów prawa i zasad etyki zawodowej. Mamy świadomość, że nieodpowiedzialne zachowania pojedynczych komorników sądowych w niekorzystny sposób wpływają na wizerunek całej grupy. I to pomimo że prowadzimy miliony spraw w ciągu roku, a 4 tys. komorników, asesorów i aplikantów podejmuje w tym czasie dziesiątki milionów czynności. Wypadki z ostatnich miesięcy, o których donosiły media, bez wątpienia podważyły zaufanie społeczne do komorników, co przelało czarę goryczy również w naszym samorządzie. Mogę zapewnić, że w walce z nadużyciami niektórych komorników minister sprawiedliwości ma sojuszników we wszystkich organach tego samorządu.
Warto jednak pamiętać, że dziś mamy trzy rodzaje nadzoru – judykacyjny, sprawowany przez sąd, administracyjny, sprawowany przez prezesa sądu rejonowego i ministra sprawiedliwości, wreszcie samorządowy, sprawowany przez rady izb komorniczych i Krajową Radę Komorniczą. Przy wykonywaniu czynności komornik podlega orzeczeniom sądu i prezesowi sądu rejonowego, przy którym działa. W ostatnim czasie niestety ograniczono ten nadzór, pomimo że samorząd komorniczy wyraźnie wskazywał, iż jest to złe rozwiązanie, szczególnie przy szerszym otwarciu zawodu.
Ustawodawca nie zadbał też właściwie o narzędzia dla samorządu komorniczego. Dopiero trzy tygodnie temu, po blisko 18 latach funkcjonowania ustawy, samorząd komorniczy otrzymał instytucję rzecznika dyscyplinarnego, którą posiadają inne zawody zaufania publicznego. Do dziś pomimo licznych nowelizacji nie wprowadzono natomiast do ustawy delegacji do uchwalenia zasad etyki zawodowej, jak również nie uzupełniono przesłanek odpowiedzialności dyscyplinarnej o naruszenia tych regulacji. Zmianę przepisów regulujących prawo wyboru komornika, które doprowadziły do patologii w funkcjonowaniu zawodu, postulowaliśmy kilka lat przed tym, jak uznano ją za niezbędną. Nadal istnieje wiele źle uregulowanych obszarów, na których dochodzi do nieprawidłowości w funkcjonowaniu zawodu, z którymi samorządowi niezwykle trudno się zmagać.
Pomimo takiego uregulowania nadzoru to właśnie organy samorządu komorniczego w wyniku wizytacji wykryły nieprawidłowości w zakresie gospodarki finansowej w kancelariach, o których pisały później media. Skutkowało to wnioskami o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych zmierzających do wydalenia z zawodu i powiadomieniami prokuratury. Takich wizytacji odbywa się kilkaset rocznie. Aktualnie Krajowa Rada Komornicza zleciła wizytację w wybranych kancelariach komorniczych pod kątem przestrzegania art. 8 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. Planowane są kolejne – w zakresie prawidłowości prowadzenia gospodarki finansowej. W tym też aspekcie przedstawiony zostanie postulat zmiany przepisów rozporządzenia w sprawie określenia szczegółowych przepisów o biurowości i ewidencji operacji finansowych kancelarii komorniczych, zmierzający do usprawnienia nadzoru w tym zakresie.
Dowodem na wzmacniającą się determinację w walce z nadużyciami są też wnioski o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych składane przez organy samorządu, których liczba na przestrzeni ostatnich pięciu lat wzrosła jedenastokrotnie. W ubiegłym roku Komisja Dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej wymierzyła najwyższą karę wydalenia ze służby komorniczej w trzech sprawach.
Rozpoczęcie prac nad ustawą to poważne wyzwanie. Mamy głęboką nadzieję, że przygotowane zostaną rozwiązania, które zgodnie z założeniami poprawią sprawność i skuteczność egzekucji i sprawią, że nadzór będzie bardziej efektywny. Krajowa Rada Komornicza deklaruje współpracę z Ministerstwem Sprawiedliwości przy tych pracach, wyrażając jednocześnie nadzieję, że do takiej współpracy dojdzie z korzyścią dla systemu egzekucji sądowej.