W codziennym życiu ilość danych, jakie generujemy na własny temat, jest dzisiaj wielokrotnie większa, niż to było jeszcze kilka lat temu. To sprawia, że nieporównywalnie wzrasta głębokość ingerencji w naszą prywatność – ostrzegali uczestnicy debaty DGP.
Czym jest big data?
Edyta Bielak-Jomaa
Przede wszystkim to olbrzymie zbiory danych, ale jednocześnie algorytmy, przy wykorzystaniu których są one przetwarzane. Pod tym pojęciem kryją się także procesy profilowania, mówiące wiele o osobach – ich zachowaniach, przyzwyczajeniach czy podejmowanych decyzjach życiowych – co bez wątpienia oznacza olbrzymie zagrożenie dla prywatności, a z czego nie wszyscy wciąż zdają sobie sprawę. Dlatego tak istotne jest, żebyśmy już dzisiaj zaczęli rozmawiać o związanych z tym problemach, i dlatego właśnie zagadnieniom big data poświęcona jest jedna z konferencji organizowanych z okazji obchodów X Dnia Ochrony Danych Osobowych.
Arwid Mednis
Podstawową różnicą między zwykłymi zbiorami danych osobowych a big data jest chyba to, że te ostatnie nie dają się już przetwarzać tradycyjnymi metodami. Według zwolenników big data jest to zupełnie nowe podejście do metodologii badawczej. Do tej pory naukowiec stawiał sobie jakąś tezę, losował próbę i badania na tej próbie ekstrapolował na jakąś całość. Przy big data mamy do czynienia ze zmianą paradygmatu naukowego: dane za pomocą przetwarzających je algorytmów mają nam same coś podpowiadać.