Minister sprawiedliwości powołał J.G. na stanowisko komornika sądowego. To jednak nie spodobało się korporacji komorniczej. Jak też to, że minister odmawia izbom komorniczym statusu strony w postępowaniu administracyjnym w sprawach powołania komornika, podczas gdy w analogicznym postępowaniu przyznaje ten status izbom notarialnym.

Tak jak notariusze

Dlatego też Rada Izby Komorniczej złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

I przytoczyła uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 22 września 2014 r., (sygn. akt II GPS 1/14), w której sąd stwierdził, że izbie notarialnej przysługuje status strony w postępowaniu administracyjnym w przedmiocie powołania lub odwołania notariusza. Samorząd komorniczy wskazał, że skoro izba notarialna została uznana za stronę w takim postępowaniu, to izba komornicza także powinna zostać uznana za stronę w postępowaniu o powołanie lub odwołanie komornika sadowego, również wobec faktu, że uprawnienia izb komorniczych są analogiczne do uprawnień izb notarialnych w tym zakresie. Korporacja podała ponadto, że w decyzji ministra o powołaniu na komornika nie ma uzasadnienia faktycznego i prawnego, a to stanowi rażące uchybienie. Minister, działając na podstawie art. 11 ustawy o komornikach (Dz.U. 1997 nr 133 poz. 882 ze zm.) w zw. z art. 104 i 107 par. 1, 2, 3 k.p.a. powinien bowiem wydać decyzję po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego. A w toku takiego postępowania należało w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, pozwalający na ocenę spełniania przez kandydata na komornika przesłanek umożliwiających jego powołanie. W tej sprawie należało więc uwzględnić to, że na stanowisko komornika może zostać powołana osoba, która posiada nieposzlakowaną opinię, oraz to, że minister powinien ocenić, czy liczba komorników działających w danym rewirze jest wystarczająca, biorąc przy tym pod uwagę potrzeby prawidłowego i sprawnego wykonywania czynności, wpływ i stan zaległości spraw o egzekucję i wykonanie postanowień o udzieleniu zabezpieczenia, stopień opanowania wpływu w tych sprawach, ilość przedsiębiorców mających siedzibę lub oddziały w obszarze rewiru oraz liczbę i strukturę ludności w rewirze. W szczególności szef resortu zaniechał zbadania tego, czy kandydat spełnia przesłanki powołania na komornika, choć korporacja podnosiła, że nie ma praktycznego przygotowania do wykonywania zawodu. Takie postępowanie ministra doprowadziło do wydania decyzji naruszającej m.in. art. 17 ust. 1 konstytucji, poprzez dopuszczenie do zawodu osoby, która nie gwarantuje prawidłowości jego wykonywania. Minister sprawiedliwości umorzył postępowanie stwierdzając, że Izba Komornicza nie jest stroną w tym postępowaniu. I uznał, że powoływanie się na tę uchwałę NSA nie było trafne. Pomimo zbliżonych uregulowań prawnych dotyczących uprawnień samorządów notarialnego i komorniczego, istnieje bowiem zasadnicza różnica w statusie prawnym notariusza i komornika. Różnice te wynikają z odmiennych funkcji i zadań powierzonych notariuszom i komornikom. I tak, komornik jest funkcjonariuszem publicznym działającym przy sądzie rejonowym, natomiast notariusz jest osobą zaufania publicznego, powołaną do dokonywania czynności, którym strony są zobowiązane lub pragną nadać formę notarialną. Rejent przy wykonywaniu czynności korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Przymiot funkcjonariusza publicznego nadany komornikowi przez ustawodawcę pozostaje zaś w ścisłym związku z wykonywaniem władzy publicznej.
Fakt przekazania przez państwo komornikowi części swojej władzy z zakresu imperium powoduje zatem, że pozycja ustrojowa komornika jest silniejsza niż notariusza. Korporacja wniosła skargę.

Upragniony status

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję. Podzielił racje samorządu komorniczego. Uznał bowiem, że argumentacją NSA zawartą w tej uchwale można posłużyć się także w tej sprawie i w konsekwencji przyjąć, że samorząd komorniczy ma status strony w postępowaniu dotyczącym powołania na stanowisko komornika. Sąd sięgnął też do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. TK podkreślał, że konstytucyjnie zagwarantowana piecza nad wykonywaniem zawodu powinna obejmować także dokonywanie czynności związanych z władczym decydowaniem lub współdecydowaniem o dopuszczeniu do wykonywania tego zawodu (wyrok TK z 30 listopada 2011 r., sygn. akt K 1/10). Sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu zaufania publicznego odbywa się zatem na dwóch płaszczyznach. Obejmuje pieczę nad działalnością członków samorządu oraz nad procesem naboru osób do tego samorządu (wyrok TK z 12 lutego 2013 r., sygn. akt K 6/12). W wyroku z 16 lutego 1994 r., (sygn. akt II SA 1297/93) NSA stwierdził m.in., że "W państwie prawa nie powinna być akceptowana taka interpretacja obowiązujących przepisów, która dopuszcza nałożenie na organizację samorządu zawodowego obowiązków w zakresie zapewnienia przez jej członków poszanowania prawa i rzetelności wykonywanych zadań, a równocześnie pozbawia ją realnego wpływu na to, kto będzie jej członkiem.”

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 6 listopada 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 1022/15