Sędziowie za dojazdy nie mogą domagać się więcej niż wynosi koszt biletu

autor: Michał Culepa21.12.2015, 07:49; Aktualizacja: 21.12.2015, 09:52
kasa, bilet

Sędziowie domagali się zwrotu rzeczywistych kosztów dojazdów, argumentując, że ustalone stawki bywają rażąco zaniżoneźródło: ShutterStock

Sędziom przysługuje „kilometrówka” tylko w takim zakresie, o jakim zdecyduje prezes ich macierzystego sądu. Przy tym jednak kwoty z tytułu refundacji przejazdów do pracy prywatnym samochodem nie mogą być niższe niż koszt biletów na pociąg czy autobus – orzekł Sąd Najwyższy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • kolo(2015-12-31 12:27) Zgłoś naruszenie 10

    Przeraża stanowisko osób, przedstawiających sie tutaj jako młodzi sędziowie. Myślą w myśl zasady moja chata z kraja. Od lat jest problem dotyczący dojazdóww do pracy przez sędziów i prokuratorów, którzy mieszkaja poza siedzibami swoich jednostek organizadcyjnych. Należy jednak zauważyć, że większość zainteresowanych, bez konsultacji, czy też brania pod uwage kosztów dojazdu postanawia mieszkać wiele kilometrów od siedzib sądu, prokuratury, Dlaczego zatem państwo ma ponosić koszty ich decyzji życiowych. Czy jeśliby w jakimś okręgu większość sędziów mieszkała załóżmy ponad 50-60 km od jego siedziby to prezes sądu miałby ponosic z tego tytułu niebotyczne koszty całkowitej refundacji doajzdów? Przeciez to społecznie nieuzasadnione. Między bajki należy włożyć twierdzenia , że stawki te wynosza kilka groszy (sic!) W rzeczywstości mówimy o kwotach ok 20-25 gr /km. Słusznie SN odnosi rozstrzygnięciee tego problemu do przepisów o delegacjach służbowych i wcale nie nakazuje sędziom jeżdzić PKP czy komunkacja publiczna tylko obliczać koszty relatywnie do wartości biletu w tych środkach. Od lat tak czynię i nie narzekam.Koszty kilometra nie mogą bowiem pokrywać też eksploatacji, zużycia oleju itp. a z takimi roszczeniami też się spotkałem.Reasumując nie można przerzucac kosztów swojego wyboru miejsca zamieszkania na Państwo.Nigdzie tak nie jest, a np. sędziom w Niemczech oprócz wyjazdów służbowych takie zwroty wogóle nie są znane.

    Odpowiedz
  • Socha(2015-12-21 18:33) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli wolno to odsyłam do art. sędziego Łukasza Piebiaka obecnego wiceministra sprawiedliwości "Sędziowie pracują zbyt długo" (pod tym tytułem znajdziecie go w necie), : zamieszczonego na łamach Rzeczpospolitej 13.09.2013 r. Nie ma potrzeby wyważać otwartych drzwi. Znajdziecie tam państwo porównanie warunków pracy w Polsce i niektórych innych krajach Unii. .

    Odpowiedz
  • nie sedzia(2015-12-21 18:26) Zgłoś naruszenie 91

    Polak jak się dowie, że ktoś inny dostaje więcej pieniędzy jak on to go chole...... bierze. I nie ma znaczenia czt to jest lekarz, prokurator, sędzia, nauczyciel, sportowiec itd.itd bo nie może przezyć takiej nierówności bo przeciez ( komuna tak Polaka wychowała ) wszyscy mamy równe żołądki. Tak, że nie warto o tym dyskutować merytorycznie gdyż hajt to wszystko przyćmi.

    Odpowiedz
  • stan47.emeryt(2015-12-21 16:58) Zgłoś naruszenie 61

    A mogli by iść piechotą.

    Odpowiedz
  • okradany podatnik(2015-12-21 14:53) Zgłoś naruszenie 216

    jakim prawem sędziowe mają mięc inne prawo niz pospolity obywatel to korupcja

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zwykły urzędnik(2015-12-21 12:22) Zgłoś naruszenie 617

    Zasadą jest ,że nie MOŻNA WYNOSIĆ AKT Z SĄDU.........TAK STANOWI OBOWIĄZUJĄCE PRAWO-PRZEPISY WYKONAWCZE DO USTAWY O USTROJU SĄDÓW.. o tym sędziowie chyba powinni wiedzieć!!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Malcolm(2015-12-21 11:57) Zgłoś naruszenie 123

    teraz trzeba być konsekwentnym i zgodnie z najnowszą linią orzecznictwa SN jeździć do pracy PKP, PKS... jak po drodze zginie jeden ze 100 tomów akt... lub jak sędzią nie rozpozna sprawy aresztowej bo musi zdążyć na ostatni pociąg.... lub po prostu, gdy przejazd PKP, PKS zajmie mu ponad połowę czasu jaki powinien przeznaczyć na pracę ale nie będzie mógł gdyż będzie w drodze do/z pracy..... ... to wtedy ktoś się może obudzi...

    Odpowiedz
  • 3qrf(2015-12-21 10:37) Zgłoś naruszenie 141

    SN stosuje prawo na chłodno, pewnie im się zmieni jak pis się do nich dobierze, ale wtedy będą sami.

    Odpowiedz
  • xvart(2015-12-21 09:56) Zgłoś naruszenie 207

    tak właśnie SN i TK traktują sędziów. Więc teraz proszę mi wytłumaczyć, dlaczego ja - szeregowy sędzia z rejonu, który zgodnie z najnowszą linią SN mam sobie wozić 100 tomowe akta pociągiem, albo samochodem po 5 gr za kilometr, mam bronić pana Rzeplińskiego i innych członków TK? Albo za parę miesięcy sędziów SN? Otóż nie będę.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • pola(2015-12-21 09:47) Zgłoś naruszenie 825

    Maja tak wysokie zarobki i jeszcze za dojazdy chcą zwrotu kosztów ? a zwykli urzędnicy mają głodowe zarobki i na własny koszt jeżdza do pracy służbowo po 100 km ! na własny koszt ? A gdzie tu jest Trybunał ? niby sprawiedliwy ? A skasować taki swojski trybunał służący tylko jednej groupie zawodowej

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane