statystyki

Przetarg na przesyłki sądowe: Trudno stwierdzić zaniżenie ceny

autor: Sławomir Wikariak15.12.2015, 07:27; Aktualizacja: 15.12.2015, 09:52
poczta polska -skrzynka pocztowa-2

Wykazanie, że cena konkurenta jest nierynkowa, wymagałoby bowiem dostępu do szczegółowych informacji o zasadach jego funkcjonowaniaźródło: ShutterStock

- Gdy na rynku jest tylko dwóch konkurentów, trudno znaleźć punkt odniesienia, aby stwierdzić, jaka cena jest realistyczna - stwierdza dr Włodzimierz Dzierżanowski.

Poczta Polska w przetargu na przesyłki sądowe zaproponowała cenę aż o 182 mln zł niższą od prywatnego operatora PGP. Ten, choć nie podjął jeszcze decyzji o złożeniu odwołania, uważa, że to cena dumpingowa. Czy weryfikacja realności tej kwoty w ogóle jest możliwa?

Na pewno bardzo trudna, zwłaszcza w tym przetargu. Wynika to z bardzo ograniczonego, bo zawężonego do dwóch konkurentów rynku. To powoduje, że trudno porównywać badaną cenę do średniej arytmetycznej ofert złożonych. Taka analiza, dająca pewien obraz w przetargach, w których startuje wiele firm, tu nie pozwala na wyciągnięcie żadnych wniosków. Można przecież sobie wyobrazić, że jeden z konkurentów składa ofertę z ceną rażąco wysoką, tylko po to, by cena drugiego wykonawcy automatycznie została poddana badaniu na cenę rażąco niską. Nawet gdy nie ma to miejsca, to i tak przy dwóch ofertach trudno znaleźć punkt odniesienia, aby określić, jaka cena jest realistyczna.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Gabi(2015-12-15 14:11) Zgłoś naruszenie 00

    Nawet jeżeli cena byłaby wyższa to takie czynności powinna wykonywać tylko Poczta Polska. To była kpina z Polaków , którzy zostali zmuszeni do odpowiedzi na głupie pytania pani z kiosku w obecności widowni - tj osób oczekujących , gdyż czynności były wykonywane niemrawo, więc osób informowanych o moich danych osobowych przybywało.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane