Jednak kontrahent nie uregulował należności. Nie pomogły kilkakrotne wezwania do zapłaty. W związku ze zbliżającym się terminem przedawnienia roszczenia zarząd wierzyciela postanowił podjąć kroki zmierzające do wyegzekwowania albo – co najmniej – zabezpieczenia wierzytelności. Niestety, przygotowując się do podjęcia działań prawnych przeciwko spółce Nowak, ustalono, że sprzedała ona należącą do niej nieruchomość współpracującej z nią spółce N-Bis sp. z o.o., a ta kilka dni później sprzedała ją osobie trzeciej. Ustalono także, iż Nowak sp. z o.o. nie ma innego wartościowego majątku oraz od ponad roku nie prowadzi działalności gospodarczej. Finalny nabywca nieruchomości jest zaś osobą najprawdopodobniej w żaden sposób niepowiązaną z żadną ze ww. spółek. Z poczynionych ustaleń wynika także, iż Nowak sp. z o.o. nie ma innych wierzycieli.
Reklama
Zarząd JK sp. z o.o. zastanawia się teraz, jaki sposób egzekucji przysługującej spółce należności będzie najskuteczniejszy. Początkowo zastanawiano się nad wystąpieniem ze skargą pauliańską wobec finalnego nabywcy nieruchomości. Jednak ponieważ nie ustalono powiązań między nim a dłużnikiem, uznano, że istnieje duże ryzyko niepowodzenia powództwa. Zastanawiano się również nad powództwem odszkodowawczym przeciwko spółce N-Bis sp. z o.o., która od dłuższego czasu współpracuje z Nowak sp. z o.o., a więc uczestnicząc w zbyciu nieruchomości, doprowadziła do powstania szkody po stronie JK sp. z o.o. Niektórzy z członków zarządu woleliby wszakże skorzystać z pewniejszego sposobu w postaci dochodzenia zapłaty z zabezpieczenia hipotecznego. W związku z istnieniem hipoteki zarząd zastanawia się także nad wpływem tego prawa rzeczowego na przedawnienie się wierzytelności.

Reklama
Ze względu na pojawiające się kontrowersje zarząd JK sp. z o.o. postanowił spotkać się z radcą prawnym obsługującym spółkę.
● Etap I Omówienie problemu
– Witam wszystkich, witam pana mecenasa – rozpoczął Jan Kowalski, prezes JK sp. z o.o. – Jesteśmy tutaj, bo jak już wiemy, nasza wierzytelność względem Nowak sp. z o.o. niebawem się przedawnia. Sprzedaliśmy im towar za kilkaset tysięcy, nie możemy sobie pozwolić, aby spisać to na straty. Co prawda, zabezpieczyliśmy się hipoteką na nieruchomości, ale Nowak sprzedał grunt najpierw spółce byłej żony, a ta odsprzedała to dalej. Czy to nie przekreśla naszych szans na skuteczne domaganie się spłaty hipoteki? – prezes zwrócił się do mecenasa.
– I co zrobić z resztą zaległości? – wtrąciła prokurent firmy Ada Wróblewska. – Przecież hipoteka zabezpiecza tylko część wierzytelności. Zastanawialiśmy się nad pozwem o odszkodowanie przeciwko firmie żony pana Nowaka. Gdyby nie sprzedała nieruchomości dalej, to zakładam, że wygralibyśmy skargę pauliańską. Co pan o tym myśli, panie mecenasie? Nasza należność jest znaczna, więc i koszty będą duże, a nie chcemy wydawać pieniędzy na procesy, które nic nam nie dadzą – zwróciła się do prawnika.
● Etap II Poszukiwanie rozwiązań
RADA 1
– Witam państwa – rozpoczął prawnik. – Zacznę od odpowiedzi na pytania o hipotekę. Z przedstawionych informacji wynika, że hipoteka została wpisana do księgi wieczystej nieruchomości, a zabezpieczona nią wierzytelność jest wymagalna. Dlatego możemy domagać się zapłaty od dłużnika hipotecznego. Prawdą jest jednak, że odpowiedzialność właściciela nieruchomości ograniczona jest w tym przypadku kwotowo. Aby dochodzić zaspokojenia z tego zabezpieczenia, należy pozwać obecnego właściciela nieruchomości. Przy czym konieczne jest wskazanie w pozwie, że jego odpowiedzialność ogranicza się do nieruchomości, na której zabezpieczono państwa roszczenie. Roszczenie zabezpieczone hipoteką się nie przedawnia. Czym innym jest jednakże odpowiedzialność dłużnika osobistego – tutaj sytuacja wygląda zgoła inaczej.
– Dłużnikiem osobistym jest spółka pana Nowaka? – spytała Krystyna Kowalska, wiceprezes zarządu.
– Tak, dłużnik osobisty to osoba, która zaciągnęła zobowiązanie i z tego tytułu powinna zapłacić wierzycielowi. Dłużnikiem rzeczowym jest zaś osoba, która odpowiada np. z tytułu ustanowionej na jej nieruchomości hipoteki. Co więcej, tak jak to ma miejsce w państwa przypadku, dłużnik osobisty i dłużnik rzeczowy to odrębne podmioty – wyjaśniał radca prawny. – Odpowiedzialność dłużnika osobistego ograniczona jest czasowo, m.in. przez przedawnienie. W praktyce oznacza to, że jeśli upłynąłby okres przedawnienia względem Nowak sp. z o.o., to mogliby państwo domagać się zapłaty wyłącznie od finalnego nabywcy gruntu, i to tylko do wysokości hipoteki. Oczywiście nie wyklucza to ewentualnych roszczeń względem N-Bis sp. z o.o. Proszę pamiętać jednak, że te również ulegną finalnie przedawnieniu – zaznaczył mecenas.
– No właśnie, czego możemy żądać od tej drugiej spółki? – dopytywał prezes zarządu. – Czytałem coś o możliwości wystąpienia z pozwem o odszkodowanie. Co pan myśli na ten temat?
RADA 2
– Faktycznie – odparł prawnik – jest taka możliwość. Nie ma jednak tutaj tak prostego przełożenia, jak w przypadku skargi pauliańskiej. W sprawie trzeba wykazać bowiem wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, czyli szkodę i jej wysokość, działanie sprawcy i jego związek przyczynowy ze szkodą, a także winę sprawcy. Istnieje prostszy sposób, mianowicie dochodzenie zwrotu tzw. bezpodstawnego wzbogacenia.
– Czy może pan mecenas przybliżyć nam tę konstrukcję? – spytała wiceprezes zarządu. – Jej chyba nie braliśmy pod uwagę.
– Oczywiście – kontynuował prawnik. – Ze zdobytych informacji wynika, że spółki Nowak sp. z o.o. i N-Bis sp. z o.o. blisko współpracują ze sobą. Istniała zatem duża szansa na powodzenie skargi pauliańskiej wytoczonej przeciwko drugiej ze spółek. Ta, zbywając nieruchomość, uniemożliwiła państwu zaspokojenie się z niej, dlatego otrzymała nienależną jej korzyść. Gdyby bowiem do sprzedaży nie doszło, to skarga pauliańska byłaby możliwa i finalnie mogliby państwo wyegzekwować swoją należność, sprzedając ten grunt.
– W rzeczy samej, przez sprzedaż nieruchomości nie wystąpiliśmy ze skargą pauliańską. A co ze spółką Nowak sp. z o.o.? – spytała prokurentka spółki. – Czy możemy podjąć jakieś kroki przeciwko niej, mając jednak świadomość, że pewnie zakończą się niepowodzeniem? Czy możemy np. złożyć wniosek o ogłoszenie jej upadłości?
– Mają państwo kilka możliwości wyegzekwowania należności i nie należy rezygnować z żadnej z nich. Nie sposób przewidzieć, jak sprawy dalej się potoczą. Ze względu na to, że roszczenie przeciwko Nowak sp. z o.o. niebawem się przedawni, a nie chcą państwo wykładać znacznych kwot na postępowanie sądowe, proponuję zawezwać tę spółkę do próby ugodowej. Odnośnie zaś złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika: z przesłanego mi raportu wynika, że spółka ma tylko jednego wierzyciela, którym jest państwa spółka. Do wszczęcia postępowania upadłościowego niezbędne jest zaś istnienie co najmniej dwóch wierzycieli. Ponadto sąd może oddalić wniosek, jeżeli mienie spółki nie będzie wystarczało na pokrycie kosztów postępowania. A to jest w tym przypadku możliwe.
RADA 3
– Faktycznie, z upadłością może się nie udać. A co zyskamy dzięki postępowaniu ugodowemu, skoro do ugody raczej nie dojdzie? – prezes zarządu zwrócił się do prawnika.
RADA 4
– Zgadza się, że w okolicznościach tej sprawy są małe szanse nie tyle na ugodę, ile na jej wykonanie – odpowiedział mecenas. –Niemniej jednak nie można i tego wykluczać. Ugoda taka, po nadaniu klauzuli wykonalności przez sąd, pozwala na wszczęcie egzekucji; na równi z wyrokiem. Nie to jednak przemawia za tym rozwiązaniem. Ważne jest, że zawezwanie takie przerywa bieg terminu przedawnienia roszczeń nim objętych. Co więcej, zgodnie z najnowszym orzecznictwem przerwane w ten sposób przedawnienie biec będzie na nowo dopiero od zakończenia posiedzenia sądowego wyznaczonego w danej sprawie. Dzięki temu zyskają państwo czas na ewentualne podjęcie innych działań prawnych, nie ryzykując przy tym utraty roszczenia przeciwko Nowak sp. z o.o. I jeszcze jedno: postępowanie takie jest korzystne także pod względem kosztów. Opłata sądowa od wniosku wynosi bowiem jedynie 40 zł.
– A tak, czytałem niedawno, że alternatywne metody rozwiązywania sporów mają być promowane – wtrącił prezes zarządu. – A czy wniosek taki ma jakieś szczególne wymogi, czy jest ryzyko związane z takim postępowaniem?
RADA 5
– Zgadza się, od przyszłego roku w pozwie będzie trzeba wskazywać, czy prowadziło się próby polubownego zakończenia sporu, a jeśli nie – trzeba podać, co było tego powodem. Odnośnie zaś do samego postępowania – kontynuował prawnik – to pamiętać należy o dokładnym określeniu roszczenia objętego wnioskiem. Sam wniosek składa się również do sądu rejonowego właściwego dla drugiej strony, i to niezależnie od wartości przedmiotu sporu. Zalecam także udział w takim postępowaniu. Wynika to z tego, że w przypadku nieobecności wnioskodawcy druga strona mogłaby się domagać zwrotu kosztów tego postępowania na swoją rzecz.
– No, to czeka pana mecenasa delegacja w związku z tą sprawą! – zażartowała prokurentka spółki. – A co z pozostałymi roszczeniami? Jaki plan działania pan proponuje?
– Hipotekę na nieruchomości możemy bez wątpienia traktować jako ostatni etap dochodzenia należności, gdy nie uda się uzyskać jej z innych źródeł. Ze względu na upływający termin przedawnienia warto rozpocząć prace nad wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. Prosiłbym również o sprawdzenie, jak wygląda sytuacja w spółce N-Bis sp. z o.o. i czy jest ekonomiczny sens pozywać ją z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
– Rozumiemy – odparł prezes spółki. – Sprawdzimy te okoliczności i przygotujemy raport. Dokumenty dotyczące zobowiązania Nowak sp. z o.o. przekażemy po spotkaniu.
1. RADA PRAWNIKA
Dochodzenie należności zabezpieczonych hipoteką
Zgodnie z art. 65 ust. 1 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 707 ze zm.) wierzyciel hipoteczny może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości, na której ustanowiono hipotekę, bez względu na to, czyją stała się własnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości. W praktyce oznacza to, że nawet sprzedaż nieruchomości przez dłużnika osobistego (osobę, która zaciągnęła dług zabezpieczony hipoteką) nie wyłącza możliwości dochodzenia zaspokojenia od dłużnika rzeczowego, czyli obecnego właściciela obciążonej nieruchomości. Należy jedynie pamiętać, że jego odpowiedzialność jest ograniczona.
Z powyższych względów, jeżeli należności dłużnika osobistego zostały zabezpieczone na nieruchomości, która stała się później własnością osoby trzeciej, wierzyciel, chcąc zaspokoić tę wierzytelność z nieruchomości obciążonej hipoteką, musi uzyskać tytuł wykonawczy przeciwko osobie trzeciej będącej właścicielem tej nieruchomości. Tym tytułem może być wyrok sądu zasądzający od dłużnika hipotecznego na rzecz wierzyciela hipotecznego określoną kwotę wynikającą z zabezpieczenia hipotecznego, zawierający odpowiednią klauzulę ograniczającą odpowiedzialność dłużnika hipotecznego (wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 51/13, LEX nr 1425058).
Przykładowe żądanie pozwu może przyjąć w takim wypadku następującą postać:
„Działając w imieniu powoda, wnoszę o nakazanie pozwanemu ABC spółka z o.o. z siedzibą w Warszawie, aby zapłacił powodowi Janowi Kowalskiemu kwotę 50 000 złotych oraz koszty procesu, według norm przepisanych – z ograniczeniem odpowiedzialności pozwanego do nieruchomości gruntowej położonej w Warszawie przy ul. Gdańskiej 1, dla której Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr WW1A/00011111/2”.
Co ważne, przedawnienie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie narusza uprawnienia wierzyciela hipotecznego do uzyskania zaspokojenia z nieruchomości obciążonej. Reguła ta oznacza, że jeżeli przykładowo dłużnik osobisty i dłużnik rzeczowy to dwa różne podmioty, to pierwszy z nich w razie pozwania go przez wierzyciela może podnieść zarzut przedawnienia roszczenia. Zarzut taki nie przysługuje jednak dłużnikowi rzeczowemu, dlatego właściciel nieruchomości pozwany o zapłatę wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie może się bronić, podnosząc, że wierzytelność uległa już przedawnieniu. W sytuacji gdy dłużnik osobisty jest jednocześnie dłużnikiem rzeczowym i podniesie on zarzut przedawnienia, to sąd, uwzględniając go, ograniczy jego odpowiedzialność do nieruchomości obciążonej hipoteką (zob. art. 319 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.). Zasady tej nie stosuje się wszakże do roszczenia o świadczenia uboczne, w tym odsetki. Te ostatnie, będąc świadczeniem okresowym, przedawniają się z upływem trzech lat.
Należy pamiętać, że hipoteka zabezpiecza wierzytelność do oznaczonej sumy pieniężnej, w granicach tej kwoty zaś również odsetki za opóźnienie oraz o przyznane koszty postępowania, jak również inne roszczenia o świadczenia uboczne, jeżeli zostały wymienione w dokumencie stanowiącym podstawę wpisu hipoteki do księgi wieczystej. Świadczeniem ubocznym, o którym mowa w zdaniu poprzednim, będą np. odsetki kapitałowe od zabezpieczonej hipoteką pożyczki albo kredytu. Przykładowo, jeżeli wartość hipoteki ustalono na kwotę 100 tys. zł, a należność główna (wierzytelność) wynosi 80 tys. zł, to pozostałych świadczeń przypadających wierzycielowi (np. zasądzonych kosztów postępowania sądowego, odsetek za opóźnienie w spłacie zobowiązania, odsetek kapitałowych wpisanych do księgi wieczystej i objętych oświadczeniem o ustanowieniu hipoteki) będzie on mógł dochodzić z zabezpieczenia hipotecznego tylko kwoty do 20 tys. zł.
W przypadku gdy dłużnik rzeczowy nie spłaci dobrowolnie dochodzonego roszczenia, wierzyciel dysponując wyrokiem zasądzającym na jego rzecz daną kwotę z ograniczeniem odpowiedzialności do nieruchomości, winien wystąpić z wnioskiem do komornika sądowego działającego przy sądzie rejonowym, w którego okręgu znajduje się nieruchomość, z wnioskiem o wszczęcie egzekucji z nieruchomości. Komornik po otrzymaniu takiego wniosku wzywa dłużnika do dobrowolnej spłaty zadłużenia w terminie dwóch tygodni, a gdy to nie nastąpi, przystępuje do opisu i oszacowania nieruchomości. Następnie nieruchomość sprzedawana jest w drodze licytacji. W pierwszej licytacji cena wywoławcza wynosi 3/4 sumy oszacowania, w drugiej zaś spada do 2/3 sumy oszacowania. Suma uzyskana z egzekucyjnej sprzedaży nieruchomości dzielona jest następnie zgodnie ze sporządzonym przez komornika planem podziału. Należności zabezpieczone hipoteką zaspokajane są w piątej kategorii, po kosztach egzekucyjnych, alimentach, należnościach za pracę (częściowo) oraz zabezpieczonych hipoteką morską. Jeżeli suma objęta podziałem nie wystarcza na zaspokojenie w całości wszystkich należności i praw tej samej kategorii, należności zaliczone do kategorii piątej będą zaspokojone w kolejności odpowiadającej przysługującemu im pierwszeństwu. W przypadku zatem kilku hipotek wpisanych w księdze wieczystej tej samej nieruchomości decydować będzie data wpisu każdej z nich.
Na marginesie należy wskazać, że podział na odsetki za opóźnienie oraz odsetki kapitałowe (odsetki wynikające z czynności prawnej) wprowadzony zostanie także do kodeksu cywilnego z dniem 1 stycznia 2016 r. Co ważne, ustawa odmiennie określać będzie wysokość każdego z rodzaju odsetek. Mianowicie, pierwsze z wymienionych wyrażać się będą sumą stopy referencyjnej NBP (obecnie 1,5 punktu procentowego) i 5,5 punktów procentowych, drugie zaś będą o 2 punkty procentowe niższe. Odmiennie kształtować się będzie również wysokość odsetek maksymalnych, które mogą zostać określone przez strony. W obu przypadkach będzie to dwukrotność odsetek wynikających z kodeksu cywilnego. Odsetki kapitałowe po zmianie wynosić będą zatem 5 proc., odsetki za opóźnienie zaś 7 proc. Z kolei odsetki maksymalne w pierwszym przypadku wyniosą 10 proc., w drugim zaś 14 proc. Zmiany wynikają z ustawy z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (została podpisana przez prezydenta i czeka obecnie na opublikowanie w Dzienniku Ustaw).
2. RADA PRAWNIKA
Bezpodstawne wzbogacenie
W typowej sytuacji, gdy dłużnik wyzbył się mienia, sprzedając je osobie trzeciej, oraz działał przy tym ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć – w takim przypadku każdemu z wierzycieli przysługuje tzw. skarga pauliańska (zob. art. 527 i nast. ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Jest to roszczenie, na mocy którego wierzyciel uprawniony jest do domagania się uznania przez sąd tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego. W konsekwencji wierzyciel, względem którego czynność prawna dłużnika została uznana za bezskuteczną, może z pierwszeństwem przed wierzycielami osoby trzeciej (nabywcy) dochodzić zaspokojenia z przedmiotów majątkowych, które wskutek czynności uznanej za bezskuteczną wyszły z majątku dłużnika albo do niego nie weszły. Innymi słowy: wierzyciel dysponujący wyrokiem ze skargi pauliańskiej może prowadzić egzekucję z przedmiotów sprzedanych przez dłużnika osobie trzeciej.
Sytuacja się komplikuje, gdy nabywca mienia dłużnika sprzeda je kolejnej osobie. W takim bowiem wypadku wierzyciel może wystąpić przeciwko finalnemu nabywcy tylko wtedy, gdy udowodni jego wiedzę o okolicznościach uzasadniających skargę pauliańską. W praktyce jest to bardzo trudne, a w dużej liczbie przypadków wręcz niemożliwe.
Z tych też względów w celu ochrony wierzycieli przed łańcuszkiem sprzedaży w orzecznictwie wypracowano koncepcję stosowania do nabywcy pośredniego (który nabył mienie od dłużnika i sprzedał je kolejnej osobie) przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Osoba trzecia, działająca w złej wierze, może być zatem postrzegana jako współwinna wyrządzenia wierzycielowi szkody przez udaremnienie mu możliwości zaspokojenia się z majątku dłużnika; względnie – jako wzbogacona w stosunku do wierzyciela bezpodstawnie jego kosztem o przedmiot lub wartość, które, jako służące pokrzywdzeniu wierzyciela, nie powinny były się znaleźć w jej majątku i ze zwrotem których powinna się liczyć. Wprawdzie zaspokojenie się wierzyciela w wyniku egzekucji skierowanej do majątku osoby trzeciej nie jest w takiej sytuacji możliwe, ale oznacza to jedynie niemożność skorzystania przez wierzyciela z określonego sposobu przymuszenia osoby trzeciej do wyrównania straty wynikłej z pozbawienia wierzyciela możności egzekwowania wierzytelności od dłużnika. Nie oznacza natomiast, że osoba trzecia zostaje zwolniona z odpowiedzialności wobec wierzyciela. Po zbyciu przedmiotu czynności prawnej z dłużnikiem osoba trzecia nie przestaje być współsprawcą szkody wierzyciela ani nie może się zasłaniać zarzutem, że nie jest już wzbogacona. Szkoda, która powstała m.in. w wyniku jej nagannego działania, nadal istnieje. Sprawia to, że wierzyciel może poszukiwać ochrony przed niewypłacalnością dłużnika przez bezpośrednie żądanie zasądzenia od osoby trzeciej sumy, jaką by pozyskał w wyniku egzekucji prowadzonej z majątku dłużnika (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 lutego 2013 r., sygn. akt VI ACa 1182/12 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 27 lutego 2004 r., sygn. akt V CK 272/03; z 3 lutego 2005 r., sygn. akt II CK 402/04).
W praktyce oznacza to, że w sytuacji, gdy wierzyciel mógłby skutecznie skorzystać ze skargi pauliańskiej przeciw osobie trzeciej i prowadzić egzekucję z mienia nabytego przez tę osobę od dłużnika, jednak nie jest to możliwe, gdyż osoba ta sprzedała ów majątek kolejnej osobie, może wystąpić przeciwko osobie trzeciej z powództwem o zapłatę z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Wartość przedmiotu sporu stanowi w tego typu sprawach kwota bezpodstawnego wzbogacenia uzyskanego przez pozwanego w wyniku dalszej sprzedaży mienia nabytego pierwotnie od dłużnika.
3. RADA PRAWNIKA
Postępowanie pojednawcze
Zawezwanie do próby ugodowej stanowi jedną z alternatywnych metod rozwiązywania sporów. Wierzyciel może zawezwać dłużnika do próby ugodowej przed sądem rejonowym. Po złożeniu wniosku sąd wyznacza posiedzenie pojednawcze, na którym nakłania on strony do zawarcia ugody. Jeżeli strony dojdą do porozumienia, zostaje zawarta ugoda sądowa; w przeciwnym razie postępowanie kończy się stwierdzeniem przez sąd, że do ugody nie doszło.
4. RADA PRAWNIKA
Przerwanie terminu przedawnienia
Największą zaletą postępowania pojednawczego (prócz zryczałtowanej i niezależnej od wartości przedmiotu sporu opłaty od wniosku w wysokości 40 zł) jest to, że przerywa bieg terminu przedawnienia. Ta ostatnia właściwość sprawia, że nader często z instytucji tej korzystają strony pragnące wydłużyć okres, w którym będą mogły się domagać spełnienia świadczenia od dłużnika. Bieg terminu przedawnienia przerywa się bowiem z chwilą złożenia wniosku i zaczyna swój bieg na nowo od stwierdzenia przez sąd, że do ugody nie doszło (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt V CSK 274/13).
Należy jednak pamiętać, że co do zasady przerwanie biegu terminu przedawniania nastąpi, gdy w treści wniosku w sposób jednoznaczny oznaczono przedmiot żądania i jego wysokość. Złożenie wniosku o przeprowadzenie posiedzenia pojednawczego jest bowiem także dochodzeniem roszczenia, skoro w ten sposób może być osiągnięty cel, jakiemu służy dochodzenie roszczenia poprzez wniesienie pozwu. We wniosku należy także przedstawić zwięźle argumentację uzasadniającą żądanie oraz załączyć dowody.
Sporna jest w orzecznictwie kwestia tego, czy skutek przerwania biegu terminu przedawnienia następuje tylko jednokrotnie, tj. tylko w wyniku złożenia pierwszego zawezwania do próby ugodowej. Jako argumenty za takim stanowiskiem wskazuje się, że w innym wypadku wierzyciel mógłby praktycznie w nieskończoność przerywać termin przedawnienia, co nie sprzyjałoby pewności obrotu gospodarczego, negując instytucję przedawnienia. Z innej jednakże strony kodeks postępowania cywilnego nie ogranicza wprost skutku przerwania biegu przedawnienia tylko do pierwszego zawezwania. Nie dziwi zatem wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 27 lutego 2015 r., sygn. akt I ACa 649/14, w którym stwierdzono, że kolejne zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia i nie podlega innym rygorom prawnym niż pierwsze zawezwanie do próby ugodowej. Korzystając wszakże z omawianej instytucji, należy mieć na względzie, iż sąd rozstrzygający daną sprawę może nie podzielić liberalnego poglądu zawartego w ww. wyroku apelacji gdańskiej.
5. RADA PRAWNIKA
Zmiany w prawie
Od 1 stycznia 2016 r. zmieniają się przepisy procedury cywilnej m.in. w zakresie kompetencji sądu w sprawach pojednawczych. I tak, przewodniczący składu sędziowskiego będzie mógł wezwać strony do udziału w spotkaniu informacyjnym dotyczącym polubownych metod rozwiązywania sporów, w szczególności mediacji. Spotkanie informacyjne prowadzić będzie zaś sędzia, referendarz sądowy, urzędnik sądowy, asystent sędziego lub stały mediator. Ponadto sąd będzie mógł skierować strony do mediacji na każdym etapie postępowania, a nie jak obecnie tylko do czasu zamknięcia pierwszego posiedzenia wyznaczonego na rozprawę. Jeżeli sąd skieruje strony do mediacji, to nie będzie się jej prowadzić tylko wtedy, gdy strona w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia kierującego strony do mediacji nie wyrazi zgody na mediację.
Dodatkowo nowe przepisy wprowadzają kolejny obligatoryjny element pozwu. Konieczne będzie zawarcie w nim informacji, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia. Ma to skłonić powoda do uprzedniego wykorzystania alternatywnych metod rozwiązywania sporu przed wystąpieniem na drogę sądową. Informacja zawarta w pozwie stanowić będzie także podstawę do oceny przez sąd, czy celowym jest skierowanie stron do mediacji. Ocena taka będzie zaś dokonywana przez przewodniczącego obowiązkowo przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę.
PODSUMOWANIE
Konsultacja z prawnikiem uświadomiła członkom zarządu JK sp. z o.o., że nawet mimo wątpliwej skuteczności skargi pauliańskiej względem finalnego nabywcy nieruchomości nie są pozbawieni szans dochodzenia zapłaty od osoby, która na tym skorzystała. Dowiedzieli się, że posiadane zabezpieczenie hipoteczne znacznie poprawia pozycję prawną spółki względem jej dłużników. Zarząd z zadowoleniem przyjął także możliwość polubownego zakończenia sporu poprzez zawezwanie do próby ugodowej. Tym bardziej że postępowanie takie pozwala na przerwanie biegu terminu przedawnienia, co jest dodatkową korzyścią dla spółki.