To obecny Sejm powinien zdecydować o obsadzie 1/3 trybunału – twierdzą politycy PiS. I chcą to umożliwić, zmieniając prawo. To zamach na sądownictwo – grzmią konstytucjonaliści.
Wszystko miało potoczyć się błyskawicznie: jeszcze w piątek PiS zamierzał przegłosować nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, której celem było anulowanie decyzji Sejmu poprzedniej kadencji co do wyboru pięciu sędziów trybunału. Coś jednak poszło nie tak. Poseł Stanisław Piotrowicz, reprezentant wnioskodawców, przesłał bowiem marszałkowi Sejmu pismo o wycofaniu projektu „w wersji przedłożonej 12 listopada 2015 r.”. Zadeklarował jednak, że projekt zostanie złożony powtórnie po wprowadzeniu do niego „poprawek technicznych”.
– Należy więc spodziewać się, że w warstwie merytorycznej ten projekt się nie zmieni, a jeśli już, to zmiany nie będą istotne. A szkoda, bo rozwiązania w nim proponowane są pogwałceniem wielu konstytucyjnych zasad – komentuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu Humanistyczno-Społecznego SWPS.