Przed sądem nie wystarczy wspomnieć o jakimś fakcie, by miał znaczenie w procesie. Zainteresowany musi swoje słowa potwierdzić.
Reklama

Wiele aktów prawnych wspomina o „uprawdopodobnieniu” danego twierdzenia. Z sądowego orzecznictwa wynika, że pojęcie to jest niezrozumiałe i przynosi społeczeństwu duże problemy interpretacyjne. Niestety jeśli ludzie nie rozumieją przepisów, nie są w stanie ich poprawnie stosować.

Do takiej sytuacji doszło w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Analizując zażalenie powódki na postanowienie Sądu Rejonowego w przedmiocie nie udzielenia zabezpieczenia roszczenia zawartego w pozwie, sędziowie przypomnieli co stanowi istotę uprawdopodobnienia.

„Uprawdopodobnienie oznacza uzasadnienie zgłoszonych twierdzeń o istnieniu interesu, dające przekonanie o ich prawdopodobieństwie, będące wynikiem postępowania zmierzającego do poznania rzeczywistości, ale bez zachowania szczegółowych przepisów o postępowaniu dowodowym”- wyjaśniono. Sędziowie w przystępny sposób wyjaśnili treść artykułu 243 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz. U. z 20124r. poz. 121 z zm.)

„Różnica między uprawdopodobnieniem i udowodnieniem sprawdza się do tego, że przy uprawdopodobnieniu zachowanie szczegółowych przepisów o postępowaniu dowodowym nie jest konieczne. Uprawdopodobnienie zaś pojmowane jako środek zastępczy dowodu w ścisłym znaczeniu nie daje pewności, a wyłącznie prawdopodobieństwo twierdzenia o jakimś fakcie. Jest to środek zwolniony od formalizmu zwykłego postępowania dowodowego, jednakże od swobodnej oceny sądu zależy uznanie, czy dokonane na podstawie uprawdopodobnienia ustalenia są na tyle wiarygodne, by na tej podstawie można było uznać za uprawdopodobnione fakty, na które strona się powołuje” – argumentowano.

Co ważne mimo zniesienia dowodowego formalizmu do uznania uprawdopodobnienia niezbędne jest aktywne działanie twierdzącego. Nie wystarczy samo wskazanie konkretnych faktów, trzeba je jeszcze potwierdzić.

W omawianej sprawie sąd uznał zażalenie za niezasadne, ponieważ powódka nie uprawdopodobniła, że po jej stronie istnieje interes prawny. Przedstawione przez nią dokumenty nie potwierdzały intencji pozwanego, nie zawierały także informacji, o których wspominała kobieta. Sąd uznał również, że potencjalność działania nie może stanowić podstawy uzasadnienia stanowiska.

Sądu Okręgowego w Szczecinie, sygn. akt VIII Gz 133/15